Czy zaparzenie dobrej kawy w domu jest możliwe? Co zrobić, aby smakiem i aromatem przypominała tę, po którą tak chętnie zaglądamy do naszej ulubionej kawiarni? Odpowiedzi na te pytania szukaliśmy podczas warsztatów, które odbyły się ubiegły czwartek w Klubokawiarni Aquarium.

Co, gdzie, jak

Warsztaty pt. ”Jak zaparzyć dobrą kawę w domu?” odbyły się 23.11.1017 w bielskiej Klubokawiarni Aquarium. To szalenie inspirujące miejsce, które powstało z zamiłowania do dobrej kawy i kultury. Za część merytoryczną warsztatów odpowiadał Adam Laska – doświadczony barista i właściciel marki KAFAR. Pan Adam podzielił się z nami swoją szeroką wiedzą na temat kawy i z chęcią odpowiedział na wszystkie nurtujące nas pytania.

Etykieta, czyli po czym rozpoznać dobrą kawę?

Warsztaty rozpoczęły się od nauki poprawnego czytania etykiety. Dlaczego ta umiejętność jest tak ważna? Na smak kawy wpływa bowiem wiele czynników takich jak kraj pochodzenia, region czy też konkretne miejsce, w którym powstała. Wielość takich informacji świadczy o jakości wybranej przez nas kawy. Najlepsi producenci na etykiecie umieszczają także wysokość nad poziomem morza, szczep botaniczny lub proces powstania. Istotna jest także data palenia kawy, która decyduje o jej świeżości.

Jaki wybrać kraj pochodzenia kawy?

Jeśli umiemy już poprawnie czytać etykiety, możemy przystąpić do wyboru odpowiedniej dla nas kawy. Jak zapewne większość z Was wie, kawa dzieli się na dwa podstawowe gatunki – arabikę i mniej szlachetną robustę. Te z kolei dzielą się na wiele różnorakich odmian, które różnią się od siebie nutami smakowymi. Kolumbia jest najbardziej kwaśna, Panama ma w sobie nutę białych kwiatów, a Etiopia czy Kenia to idealny wybór dla wielbicieli cytrusów. Indonezja zachwyci osoby poszukujące w kawie słodyczy, a Indie zaskoczą fanów słonego smaku.

Warsztaty z parzenia kawy Bielsko Biała

Mielić, mielić i jeszcze raz - mielić!

Dobra kawa kojarzy się z ekspresem kosztu rzędu przynajmniej kilku tysięcy. Prowadzący warsztaty obalił ten mit i udowodnił, że nie trzeba wydawać fortuny, aby móc cieszyć się smakiem dobrej kawy w domowym zaciszu. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że cały sekret tkwi tak naprawdę w… młynku! Zmielona kawa bardzo szybko traci znaczną część swoich właściwości smakowych i zapachowych dlatego należy mielić ją na bieżąco.

Diabeł tkwi w szczegółach

W trakcie warsztatów poznaliśmy kilka podstawowych metod, jakimi możemy zaparzyć kawę we własnym domu. Dowiedzieliśmy się nieco o metodzie klasycznej, kawiarce i french pressie. Prowadzący zwrócił uwagę na to, że nie powinniśmy przelewać przez kawę dowolnej ilości wody. Idealne proporcje to 6 g kawy na 100 g wody. Kawa nie lubi wrzątku, a idealna temperatura powinna być zbliżona do 90 stopni Celsjusza. Decydując się na metodę klasyczną, powinniśmy zalać kawę i pod żadnym pozorem nie ruszać jej przez kolejne 4 minuty. Kolejnym krokiem powinno być przełamanie “kożuszka” i usunięcie pianki, które mogą źle wpłynąć na jej finalny smak.

Czarna kawa nie jest zła

Jak kawa to tylko z kremową i aksamitną pianką. Właśnie taką lubię ją najbardziej. Moje przyzwyczajenie zmieniły jednak warsztaty, podczas których dowiedziałam się, że napój ten może doskonale smakować również bez dodatku mleka. Wystarczy, że wybierzemy właściwą kawę i prawidłowo ją przygotujemy. Najprzyjemniejszą częścią warsztatów było oczywiście testowanie kilku różnych kaw (nazywane cuppingiem), których smak staraliśmy się potem wspólnie porównać.

Dzięki uczestnictwu w warsztatach stałam się bardziej świadomym konsumentem i przekonałam się, że wymarzony ekspres ciśnieniowy nie jest mi już tak naprawdę potrzebny. Stosując kilka prostych sztuczek jestem w stanie oczarować swoich gości przepyszną kawą!