Autorem wpisu jest: Marian Jeżewski

Najpierw nie wierzyłem własnym oczom. Potem oczy postawiłem w słup. Następnie wybuchnąłem śmiechem. Śmiech zamarł mi w gardle. Zostało zdumienie, a raczej trwoga. Jak można pisać takie brednie?…

Piszesz Bronko komentarz "pod" pewną restauracją (pisownia oryginalna): "Domyslam sie że autorzy powyższych negatywnych komentarzy na temat lokalu to osoby ktorych nie wpuszczono, albo ci wszyscy ktorzy przyszli i mysleli że za 20 zł bedą pić całą noc..a tymczasem wystarczyło na piwo z sokiem i trzeba iść do domu spać." – Bronko! Jedno zdanie, a tyle treści. Po pierwsze – ochroniarze nie wpuszczają. Bronka, ochroniarzy – panów i władców wejdę/nie wejdę – broni. Ma prawo, ale widać nie ma współczucia (chyba, że dla ochrony). Po drugie – cena piwa. 20 zł za piwo z sokiem, dla Bronki oczywista oczywistość. Można dyskutować, zwykle jest po 5 – 7 zł. Niektóre knajpy wystawiają cenniki na zewnątrz – nie ma takich niespodzianek! Po trzecie, kiedy kończy się kasa nie trzeba od razu iść do domu spać, da się jeszcze poskakać na parkiecie, posłuchać muzy, pogapić na towary itd. Skąd to przekonanie? No tak, Bronka pisze, że się domyśla…

Zerknijmy dalej: "Skoro lokal jest taki paskudny, personel i imprezowicze też to po co tam w ogole przychodzicie?" – Tu Bronko zauważasz, że niezadowoleni są, albo kretynami, bo im się nie podoba, a przychodzą, albo kretynami-jasnowidzami, bo jak wyżej czytamy nie wpuszczono ich, nie byli, ale wiedzą, że jest brzydko i mimo tego przychodzą! Ma Bronka rację, jeśli się nie podoba – nie przychodźcie! Padłoby wiele niepotrzebnych przybytków…

Następnie czytamy: "Lepiej ubrac sie jak cieć, wziąśc swoje nędzne 20zł i iść sie wyszaleć do jakiejś speluny na wszym poziomie…" – Gdybym był cieciem, to bym się chyba obraził! Sugestia, że są speluny na pewnym poziomie – interesująca. Tylko jaki to poziom reprezentują ludzie niezadowoleni z pracy bramkarza i kosmicznej ceny piwa? Które miejsca są dla nich odpowiednie?

Na zakończenie: "A i tak zawsze bedziecie zazdrościć tym którzy mają kase i dobrze wyglądają…" – Bronko, ile muszę mieć kasy, by "mieć kasę"? I co to znaczy dobrze wyglądać? Każdego można ubrać i pomalować. Wystarczy kasa i ciuchy do szczęścia? Komu? Tym, co ich przegonił cerber czy Bronce? A zazdrość, to już konkretne podejrzenie. Skąd Bronka wie? Pozazdrościć pewności!

Nie wiem, czy to coś da, czy nie, ale przeczytaj sobie Bronko powoli, dokładnie i ze zrozumieniem ten cytat, to moja rada dla Bronki: "może następnym razem swoje wnioski wyciągaj mniej pochopnie… autorzy prymitywnych wypowiedzi chyba powinni popatrzeć na siebie, a potem komentować zachowania innych. Zamiast rzucać obelgi na temat innych wyleczcie swoje kompleksy!!!!!" – Poznajesz kto to napisał? Tak? Zgadza się, to także Bronki słowa. Niech Bronka zwróci uwagę, że atakuje też "stałego bywalca", który przyznaje Bronce rację w komentarzu obok. Dlatego zachęcam do uważnego czytania!

Aha, jeszcze jedna sprawa. Zaskoczyła mnie Bronka wyjaśnieniem: "tak sie sklada, że ja jestem jedną z byłych pracownic". – Ostatnie pytanie nasuwa się więc samo: Bronko, odeszłaś z własnej woli, czy musieli Bronkę wyrzucić?

P.S.
Piszę imię "Bronka", bo komuś, kto zna Ciebie, może ten list wpaść w ręce, a po co ma się dowiadywać…