Pogoda ostatnio barowa. Ale nawet do baru nie chciało mi się iść. Więc przy browcu po godzinach oglądałem telewizję. Po godzinie 22 dominują reklamy piwa, leków na potencję oraz prostatę. Zgroza…

O potencji nie będę pisać, o prostacie też. O reklamach piwa owszem. Doszedłem do wniosku, że są nudne. Monotematyczne – tylko sport i imprezy, a to do rzeczywistości ma sie ninjak. Do kogo te reklamy są skierowane? Na pewno nie do mnie. Do mojej żony tym bardziej.

Z przekazem słabo. Piwo na imprezach męskich, piwo podczas oglądania meczu, piwo w lesie na polanie, dla twardzieli z gór itede. Czasami pojawia się motyw imprezy mieszanej, gdzie można przy piwku spotkać atrakcyjną laskę. Czasem pokazują wariatów, którzy robią zadymę na mieście, pianę w fontannie i sam nie wiem co, bo od razu przełączam. Jest kilka reklam ze zwierzętami – te są nawet ok. Potem seria reklam z księciem – już się opatrzyła, znudziła, przegadana jest jak diabli.

Nie mogę zapomnieć o grupie reklam o ekspertach i o tym jak to się warzy piwo. Jako odbiorca muszę wiedzieć, że trunek jest ze składników najwyższej jakości: wody mineralnej, słodu, chmielu, że warzone w kadziach, tradycyjnie, blablabla. A co mnie to obchodzi?

Chciałbym, żeby ci panowie od reklamy traktowali mnie nieco poważniej. Żeby mrugnęli do mnie czasem okiem i pobawili się konwencją. Nie jestem kolesiem w rozciągniętych portkach i spoconej koszulce, nie trzeba mi wszystkiego tłumaczyć. Studenciakiem też nie jestem, nie chodzę na imprezy takie jak te w reklamach, piany w fontannie nie zrobię i w dupie mam księcia Hochberga czy Promnitza.

No i kurde, może o babach też by panowie twórcy pomyśleli? One nie piją tylko Karmi albo tego badziewia z cytryną czy imbirem. Od tego moją żonę mdli.

star trek

Dobra, koniec gadki. Podam tu linka do artykułu, który mnie trochę popchnął do tych przemyśleń. Polecam. Warto, żeby twórcy reklam piwnych wzięli przynajmniej niektóre z argumentów na warsztat. Dość nudy reklamowej w telewizji. W social mediach też.

A w nawiązaniu do nowego Star Treka, (dziś premiera!) przykład obrazkowy. Da się? Mnie to bawi. Od razu mam ochotę na Heinekena. Można nawet tym zastąpić reklamę o lekach na potencję.