Autorem wpisu jest: Marek Wyciślok

Mówić umieją prawie wszyscy, rozmawiać tylko nieliczni. Potrafimy wydawać rozkazy, polecenia, przekazywać informacje, ale kiedy przyjdzie opowiedzieć chociażby wrażenia z Sylwestra, potrafimy co najwyżej odpowiedzieć – było fajnie, świetne jedzenie, dobra muzyka.

Szybkie tempo życia i brak dobrych wzorców powodują, że umiejętność rozmowy i przyjemności jaka z niej może płynąć, odchodzi w zapomnienie. Niewiele osób też już pamięta, że sztuka konwersacji należała niegdyś do podstawowego wyposażenia dobrze wychowanego człowieka, tak jak umiejętność zachowania się przy stole, czy pisania listów (w naszych czasach będą to maile). Czasy się zmieniają i każde pokolenie tworzy własny kodeks dobrych manier, ale pewne reguły są ponad czasowe i warto o nich pamiętać.

Konwersacja nie polega na wygłaszaniu prelekcji lub nieustannym „paplaniu”. Jeśli jakiś nieznośny gaduła zdominuje rozmowę, gospodarz powinien taktownie zmienić temat, zanim wszyscy zaczną ziewać. Jeśli zaś ktoś oczaruje innych swoim opowiadaniem, nie należy mu przerywać. Może zdarzyć się także sytuacja, że rozmowa utknie w „martwym punkcie” i zapanuje kłopotliwe milczenie. W takiej sytuacji wystarczy grzecznie powiedzieć rozmówcy: „Na pewno jeszcze dziś się spotkamy, chciałbym się teraz przywitać z kilkoma osobami”. Rozmowa nie może przeistoczyć się w zaciekłą dyskusję. Jeśli już nam naprawdę zależy żeby kogoś przekonać do swoich poglądów, to najlepiej umówmy się na inny dzień.

Z rozmowy eliminujemy także tematy delikatnie określające niesalonowe, np. opisy zabiegów kosmetycznych, przebyte  choroby, czy operacje itp. Dobrze, gdy szczęśliwi rodzice nowonarodzonego dziecka podarują sobie opowieść o szczegółach porodu. Niejedno dobrze zapowiadające się przyjęcie popsuło się z tego powodu.
Nie należy mówić w większym gronie o sprawach zbyt osobistych intymnych. Nie wszyscy  mają ochotę wysłuchiwania zwierzeń  nie mówiąc o tym, że nie wszystkim warto mimo wszystko się zwierzać. Powstrzymujmy się od narzekania i dyskusji na tematy prowadzące nieuchronnie do kłótni (polityka). Plotkowanie jest właściwie nieuniknione. Zachowajmy jednak umiar i dbałość o formę.

To o czym rozmawiać na przyjęciach i spotkaniach towarzyskich? Są tematy, które zawsze sprawdzają i od nich zacznijmy. Wszyscy chętnie posłuchają  chociażby o nowinkach kulinarnych czy potrawach, które jedliśmy podczas wakacji. Każdy ma jakieś doświadczenia w tej sprawie. Dobry gospodarz wie także, co może zainteresować słuchających. Powinien również dać szanse każdemu gościowi zabłysnąć podczas spotkania.

Organizując spotkanie towarzyskie należy pamiętać, że goście łatwiej zapominają źle zestawione menu, niż nietakt towarzyski lub sprzeczki przy stole. Dobry gospodarz powinien czuwać nad dobrym samopoczuciem wszystkich gości, łagodzić burzliwe dyskusje, nie dopuszczać do sporów, porozmawiać z każdym, zbagatelizować rozbitą najlepszą zastawę. To nie tylko umiejętność, ale sztuka, której warto się uczyć.

Oprac. na podstawie „Wielkiej Księgi Savoir-Vivre’u” Herberta Schwinghammera, Wyd. Klub Dla Ciebie, Warszawa 2003.