strona główna > Felietony > Notatki na obrusie > Niespodzianka w kiełbasie
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2006-04-30
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
Podobno człowiek jest tym, co zje. Hm… wobec wyników ostatniej kontroli wędlin w Polsce nasza wiedza na temat istoty człowieczeństwa powinna ulec zmianie. Chodzi mianowicie o to, że w najtańszych kiełbasach, tych przeznaczonych głównie na grilla, oprócz całej masy chemikaliów udających mięso znaleziono również pomielone odpadki. A my się zastanawiamy, co zrobić z tymi wszystkimi zalegającymi pół świata śmieciami. Jak to co? Wygrillować!
Zobaczcie jak to oszczędność – zamiast składować, niszczyć Ziemię, naszą rodzicielkę, bierzemy takie toksyny na przemiał i smacznego! Wreszcie można będzie obwieścić koniec kłopotów z odpadami nuklearnymi. Pan Franek ze szwagrem Zdzichem, „wciągną” to w try-miga, grillując na katowickim Muchowcu i jeszcze wódą popiją, żeby im się w nocy nieprzyjemnie nie czkało! Nie wiem, jak drodzy Czytelnicy widelca, ale ja w najbliższym czasie kiełbasy grillowej nie zamierzam kupić. Teraz bowiem pojawiła się świadomość, co tak naprawdę może nas zepsuć. W gnostyckiej „Ewangelii Tomasza”, o którą nawiasem mówiąc jest teraz tyle szumu w związku z Kodem Leonarda, czytamy: „Nie to was psuje co wchodzi do waszych ust, ale to co z nich wychodzi”. Znaczy się słowa. Kiełbasa grillowa zgodnie z powyższym nie powinna nas zepsuć, nawet kiedy zawiera pomielone części kilku radzieckich sputników i fragmenty plastikowych opakowań po oleju silnikowym!
A tak poważnie, to wprawdzie zepsute słowa czynią więcej szkody, niż zepsute żarcie, ale to drugie jednak nie jest najzdrowsze. Sęk w tym, że zazwyczaj nie wiemy, co jemy. Wpadający do ciasta niedopałek w filmie z Luisem de Funesem „Skrzydełko czy nóżka” to może być zaledwie wierzchołek góry lodowej. Pamiętam, jak pewien znajomy, którego spotkałem w jednej z katowickich restauracji od razu wziął mnie na bok i rozglądając się na boki wyszeptał: „Tu nie jedz!”. No cóż… do dzisiaj łudzę się nadzieją, że chodziło raczej o wysokość cen, a nie o rzeczywistą zawartość talerza. W końcu przed tym wydarzeniem jadałem tam razy kilka i jakoś to zniosłem. Nawet jeśli widzimy co jemy, nie wiemy jak to zostało robione. Opowiadał mi kiedyś pewien długoletni pracownik rozlewni win „patykiem pisanych”, że obecność martwych szczurów w kadzi z winem to nic dziwnego. Szczur też człowiek, więc jak wpada do tak wielkiego winnego raju, to tak długo się jabcokiem opija, aż wyzionie ducha. Śmierć piękna dla szczura, co poddaję pod rozwagę amatorom win konserwowanych siarką.
Przy okazji ogłoszenia wyników badań dotyczących prawdziwej zawartości kiełbasy pomyślałem sobie, że nasza niewiedza na temat składu żywności tak naprawdę ratuje nam życie. Gdybyśmy wiedzieli, to najprawdopodobniej 99% naszej populacji zapadła by w szybkim czasie na anoreksję. Z wyjątkiem tego gościa, z którym siedziałem ostatnio w przedziale Intercity do stolicy, który co rusz usiłował mi wręczyć obślimtaną butelkę z resztką piwa i kusząco mruczał: „Pan szanowny się napije?’. Nie napiłem się, gdyż od dziecka brzydliwy jestem. Za to jednego się nauczyłem, są tacy, którym nawet zmielony Boeing 747 przewożący toksyczne odpadki na Antarktydę w kiełbasie nie robi różnicy. Bo… „ważne, żebyśmy zdrowi byli… to, pijesz pan czy nie?”
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
dodano: 22:43, 04.10.2006
mam pytanie do Autora - gdzie można obecnie znaleźć wina nie konserwowane siarką, bo od kiedy weszła unijna dyrektywa o umiesczaniu informacji na etykietach - okazuje się że nie sposób doszukać się na sklepowych półkach (nawet tych wyższych) win "nie konserwowanych siarką" co ozanacza wzmiankę "zawiera siarczyny" lub z angielska "contains sulfities".
03.
dodano: 20:50, 03.05.2006
He, he.. a coś Cie myśleli. To jest Polska tu każdy chce zarobić. Robić najtaniej i sprzedawać najdrożej, kupować najlepsze towary z bezcen i usługi wytaniać. Standard - a potem się dziwicie że Wam pakują ten syf. Sami sobie wszyscy jesteśmy winni. Chcemy wszystko najtaniej to mamy.
Ludzie opanujcie się, jakość musi kosztować, dobre żarcie to podstawa egzystencji i co jak co ale na tym nie powinniśmy oszczedzać. Zatem kupujmy dobry towar ze sprawdzonego żródła a nie syf z hipermarketów.
Na marginesie może widelc mógłby objąć patronat nad takimi aferami i tutaj je relacjonować. Ostatnio bowiem okazało się że z dzemikami też są problemy i tylko niejaki łowicz robi to jak trzeba a reszta to syf. A szynka ? Wiecie ile jest szynki w szynce ? Ostatnio zostawiłem w lodówce szynke na tydzień, po tygodniu więcej wody tam było niż szynki.
Widelcu prosimy Cię bądz naszym przewodnikiem po tym co dobre a czego tykać nam nie trzeba bo inaczej długo nie będziemy stąpać po tym globie a tylko kilka lat dzieli nas od żarcia w proszku i nic pozatym.
04.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio