Nalewki

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marek Wyciślok

data publikacji: 2005-09-15

data aktualizacji: 2005-11-15

 



Zobacz także...

Francuzi mają szampana, Szkoci whisky, a Polska ma nalewki. Ten zapomniany nieco alkohol swoją karierę rozpoczął w okresie Pierwszej Rzeczypospolitej, kiedy to w naszych lasach roiło się od dzikiej zwierzyny, soczystych owoców i ziół, a na stołach gościły aromatyczne trunki – pitne miody, araki i wódki. Nalewka była w tamtych czasach niekwestionowaną królową biesiad.
Zbliżająca się jesień jest idealnym momentem, żeby sobie przypomnieć o naszej narodowej specjalności, bo właśnie nalewki, jak żaden inny alkohol, potrafią rozgrzać człowieka w chłodne i deszczowe dni.

Rozmaitość receptur
Nalewki przyrządza się dość łatwo – z owoców, korzeni lub ziół zalanych alkoholem. Zanim rozpowszechnił się w Europie cukier, dosładzano je rozmaitymi syropami. Dla jakości nalewki ważny jest również czas dojrzewania. Zazwyczaj waha się od trzech miesięcy do kilku lat. Nalewka im dłużej może leżakować, tym jest lepsza – znawcy twierdzą, że wyborny kolor i smak nalewki osiągają dopiero po 3-4 latach dojrzewania! Dawniej trunek przechowywano w beczkach, które składano w chłodnych, kamiennych piwnicach, z biegiem czasu beczki zostały zastąpione gąsiorami lub szklanymi słojami, które zajmują mniej miejsca i można je trzymać w mieszkaniu. Po pierwszym wymaganym czasie leżakowania, nalewki rozlewa się do butelek. Nierzadko, aby uzyskać oczekiwany efekt, należy poczekać jeszcze pół roku, by alkohol nabrał charakteru.
Od wieków sposoby wytwarzania nalewek niewiele się zmieniły, a przepisy często przekazywane są z pokolenia na pokolenie. W zależności od tradycji i regionu pojawiały się różne warianty tych samych receptur – dlatego też dzisiaj mamy co najmniej sześć przepisów na cytrynówkę, kilka wersji śliwowicy czy orzechówki. Nie bez znaczenia są tu też indywidualne gusta, które wpływają na ostateczny skład domowej wiśniówki, morelówki, dereniówki, jarzębiaka czy piołunówki.

Bogactwo kolorów, aromatów i smaków, a także mocy, która dochodziła do 80% alkoholu powodowało, że nalewka była obowiązkowym trunkiem na staropolskich biesiadach. I tak na przykład początek przyjęcia nie mógł się obyć bez piołunówki, która była idealna na apetyt, wiśniówkę podawano do dziczyzny, morelówkę do indyka, natomiast nalewkę z czarnej porzeczki - do kaczki. A jeżeli ktoś się przejadł mógł liczyć na poprawiająca trawienie orzechówkę.
Nalewki pito jednak w dawnych czasach nie tylko dla przyjemności, ale także i dla zdrowia. W wielu domach były one podstawowym lekarstwem. Zapach i kolor trunku działały kojąco na zmysły, a znajdujące się w owocach i ziołach składniki odżywcze, uzupełniały organizm w cenne dla zdrowia substancje i witaminy. Regularne spożywanie nalewek, przy zachowaniu umiaru oczywiście, powodowało, że zwiększała się odporność na różnego rodzaju infekcje.
Warto więc wziąć przykład z naszych przodków i  zaopatrzyć się w jałowcówkę, czy malinówkę,  po którą śmiało będzie można sięgnąć podczas przeziębienia.
O ile milsze będzie przetrwanie jesienno-zimowych wieczorów w towarzystwie tego szlacheckiego staropolskiego alkoholu!

P.S. Zainteresowanych domową produkcją nalewek, odsyłam do niezastąpionego źródła wiedzy na ten temat – Internetu oraz coraz większej ilości publikacji, które można kupić w księgarniach i kioskach.

autorem zdjęcia jest Krzysztof Falkus (Senn)
www.dafresh.com/gfoto


Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~lizka  (IP: 83.14.238.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 08:12, 05.06.2009


polecam /.../ mają tam super przepisy

02.

~Viktoria zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:31, 15.02.2007


Hmmm ... Moje też jakoś nie mogą zbyt długo lezakować ... Jakos dziwnie znikają :)

03.

nawidelcu.pl zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:36, 26.04.2006


Drogi Panie Przemku,

dziękujemy za miłe słowa i wyjaśniamy: "Szklaneczka szkockiej" to nazwa działu poświęconego i whisky i wkhiskey i bourbonom. Nazwa jest umowna, ale dość sugestywna. Taka licentia poetica :o)

Pozdrawiamy

redakcja

04.

~ zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:57, 26.04.2006


TAKA MALA UWAGA, JEŻELI W ODNOŚNIKU JET NAPISANE ,,MAŁA SZKLANECZKA SZKOCKIEJ " TO POWINNO TAM SIĘ ZNAJDOWĆ KOMPENDIUM WIEDZY O SZKOCKIEJ A NIE O ALKOCHOLACH Z USA, IRLANDI LUB KANADY, ALE NAPRAWDĘ FAJNA STRONA, JEDNA Z NIEWIELU MAJĄCYCH SESOWNE INFORMACJE


PRZEMEK

05.

~Ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:13, 16.09.2005


Czasami straszne, ale to nie oznacza, że są nieprofesjonalne! Tak się składa, że galerie internetowe pana Krzysztofa doskonale znam, chodziło mi żeby autor zdjęć wystawił swoje liczne prace w prawdziwej galerii.

06.

~Tomasz zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:19, 16.09.2005


Pani Elu, rozmienia sie Pani na drobne...dopiero Pani pisała, że ,,straszne zdjęcia,,Pan Krzysztof robi!

07.

~Jacek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:07, 16.09.2005


Informacja dla Pani Eli: pod każdym tekstem jest podana stronka, na której Pan Krzysztof prezentuje swoje prace...

08.

~Ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 08:57, 16.09.2005


Krzysztof piękne to zdjęcie! Powiniene¶ pomy¶leć o wystawie swoich prac. Pozdrawiam.

09.

~K. zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:35, 15.09.2005


No proszę "cudze chwalicie, swego nie znacie" - bardzo dobrze, że napisałe¶ o nalewkach! Fotka pierwsza klasa! A i przepis Pani Laury godny wypróbowania:)

10.

~Laura zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:07, 15.09.2005


Żeby zaoszczędzić co niektórym czasu podam bardzo prosty szybki i sprawdzony przepis na rozgrzewającą malinówkę Kupujemy świeże soczyste maliny, dokładnie myjemy, umieszczamy je w dużej butli, zalewamy spirytusem, ale tylko do poziomu żeby były przykryte odstawiamy na 4 dni najlepiej w słoneczne miejsce. Następnie zlewamy spirytus i zaprawiamy dodając na każde 0,5 mikstury ok, szklankę wody w której wcześniej rozpuszczamy cukier. Taka naleweczka jest idealna nie tylko na przeziębienia. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia autorowi i czytelnikom.

11.

~Tomasz zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:43, 15.09.2005


Sprytnie:) po to wchodzę na widelca, żeby nigdzie już nie szukać:) Fajnie, że pan Marek przypomniał o nalewkach ale mógł więcej wycisnąć informacji z tego pięknego tematu.

12.

~Murek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:32, 15.09.2005


Bardzo fajnie, że przypomniał Pan, Panie Marku o nalewkach. Sam robię takowe ale niestety, żednej jeszcze mojej nalewce nie udało się leżakować dłużej niż pół roku. No cóż taki los. Znam natomiast knajpkę (niestety nie na Śląsku) gdzie do rachunku podają wiśnióweczkę żeby przykrą chwilę osłodzić.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Preludium

Restauracja przy Hotelu Klinice Zdrowia i Urody.Karta menu została opracowana w oparciu o teorię grup krwi i elementy filozofii Feng Shui.Recenzja

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio