Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Dla wszystkich miłośników wina ten wieczór był bardzo udany – 7 wyjątkowej urody trunków, do tego „marokańskie cygaro" i niezwykłe opowieści o gigantach, zwojach i apokryfach. Trunki przybyły aż z Izraela, z winnicy Tishbi słynącej z win koszernych, bardzo dobrych i … drogich.

Na początek Tishbi Estate Sauvignon Blanc z 2006 roku. Określenie „estate" oznacza, że wino leżakowało minimum 12 miesięcy w dębowej beczce. Wino białe, o dość jasnej barwie, w bukiecie wyczuwalne cytrusy, ananas, minerały i oczywiście beczka. W finiszu wyczuć można nutę lekkiej goryczki, ale wino jest zrównoważone. Pełne, rześkie i wyraziste, jego smak długo pozostaje w ustach (85 zł).

Drugie białe wino to Tishbi Frenc Colombard 2006. Tym razem wyraźnie wyczuwa się nuty kwiatowe, miodu i lipy. W smaku można doszukać się dodatkowo goździków. Wino gęste, pozostawiające na kieliszku wyraźne łzy. Pierwszy łyk sprawia wrażenie, że jest to trunek pół wytrawny, ale każdy kolejny podkreśla jego wytrawny charakter. Całości dopełnia ciepły, piaskowy kolor (65 zł).

Serię czerwonych win rozpoczął Tishbi Cabernet – Petit Syrah z 2005 roku. Niezbyt ciemne, klarowne wino, delikatne i pełne. Wyczuwalna beczka, porzeczki, melon i pieprz (59 zł).
A potem było już tylko lepiej – Tishbi Vineyards 2005, kupaż Cabernet Sauvignon i Merlota. Aksamitne, delikatne i miękkie, ale konkretne. Z nutą jeżyn, jagód oraz odpowiednio garbnikowe (69 zł).
Tishbi Estate Syrah 2005 także zebrał sporo pochwał. Ciemne, gęste wino o rubinowych refleksach, z nutą czekolady, wiśni i śliwek (w trzecim nosie wyraźne powidła śliwkowe), szlachetne, pełne harmonijne (119 zł).

Podobnie zachwycił Tishbi Estate Merlot 2003. Bardzo ciemny i nieprzejrzysty, z korzennymi aromatami, z dodatkiem lukrecji i czekolady. Bardzo eleganckie i szlachetne, ze zrównoważoną goryczką i lekką nutą pieprzu (109 zł).

A na koniec gwiazda wieczoru – Jonathan Tishbi Special Reserve 2004. Kupaż Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc i Merlota. Od razu wyczuwalna wanilia, do tego śliwki, wiśnie i jeżyny. W kolorze pojawiają się ciepłe odcienie. Wino wyjątkowe, delikatne i łagodne, a przy tym pełne charakteru. Cena także wyjątkowa – 248 zł.

Do takich win konieczny był odpowiedni dodatek. Dlatego gościom podano na kolację oryginalne „marokańskie cygaro" czyli mussachan. To zawinięty w ciasto „pita" krojony drobno filet drobiowy smażony z cebulą i migdałami, doprawiony cynamonem, całość podawana z sosem z grochu, czosnku i kminku. Doskonałe połączenie smaków.

XVIII Klub Konesera odbył się w katowickiej winiarni „Burgundia",  9 listopada 2008 roku.

Foto: Maja Jeżewska