Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Widelcowa redakcja to ludek niespokojny, więc co jakiś kolektywnie podejmuje decyzję o zorganizowaniu „czegoś fajnego”. Tak powstał Klub Konesera, tak pojawił się również pomysł, by wspólnie z restauracjami przygotować widelcowe menu.

Pomysł polega na tym, by w wybranych lokalach w całej Polsce pojawiły się w kartach dań potrawy sygnowane przez nas wortal. Warunkiem jest, by dania te były oryginalne no i oczywiście smaczne – co oceniają członkowie redakcji podczas degustacji.
Pierwszym lokalem, który podjął to wyzwanie jest gliwicki pub „Tajemniczy Ogród”. Nie jechaliśmy tam oczywiście w ciemno – tydzień wcześniej wysłaliśmy na „przeszpiegi” naszego recenzenta kulinarnego – Jarosława Gibasa. Ocena wypadła pomyślnie, więc wczoraj wybraliśmy się, by spróbować trzech, specjalnie przygotowanych potraw, które wymyślił i przygotował Rafał Orłowski (na zdjęciach).

Jako pierwsza na stół wjechała polędwiczka z camembertem, udekorowana… widelcem fantazyjnie owiniętym w szczypiorek. (Przyznaję, sprawiło nam to sporo radości). Polędwiczka w towarzystwie opływającego ją camemberta uwiodła nas swoim smakiem. Delikatna (bardziej duszona, niż smażona) i krucha, idealnie komponowała się z roztopionym serem, chrupiącymi ziemniaczanymi „szyszkami” i gotowanymi warzywami.
Drugą propozycją była polędwica faszerowana żółtym serem w sosie grzybowym, z pieczonymi ziemniakami i gotowanymi brokułami. Zniknęła z talerza równie szybko, jak jej poprzedniczka. To ciekawe połączenie smaków, aromatów i konsystencji. Smakuje wybornie, wygląda ciekawie.

Na koniec kucharz zaproponował nam filet z mintaja w otoczeniu ryżu z brokułami, z dodatkiem oliwy z czosnkiem, ziół prowansalskich i pieprzu cytrynowego. Nawet ci, którzy nie jadają ryb, muszą to danie docenić. Wszystko idealnie doprawione, pachnące, rozpływające się w ustach. Po prostu pychota.

I kiedy tak miło upływał nam czas, nagle i znienacka nadciągnęły czarne chmury. Dyskusja na temat najlepszej potrawy stawała się coraz bardziej zażarta. Każdy miał swoje racje i  argumenty. Nikt nie chciał ustąpić. W końcu, jak na cywilizowanych ludzi przystało, doszliśmy do kompromisu i wybraliśmy…. dwie potrawy.  W związku z tym od 1 października 2006 roku w pubie „Tajemniczy Ogród” możecie Państwo zamówić „rybę na widelcu” i „polędwiczkę na widelcu” (tę z camembertem). Każda z potraw kosztować będzie w granicach 15 zł.

Smacznego!

Pub "Tajemniczy Ogród", Gliwice, ul. Zwycięstwa 52 a


Na ostatnim zdjęciu zespół redakcyjny widelca: od lewej – Anna Kierzek, Marian Jeżewski, Dorota Mrówka, Marek Wyciślok, Jarosław Gibas oraz manager „Tajemniczego Ogrodu” – Ilona Samorodny