Autorem wpisu jest: Olek Barcz

Kto kojarzy Górną Adygę wyłącznie ze speckiem i knedlami jest w błędzie. Dolomity od kilku przynajmniej lat są miejscem kulinarnych eksperymentów. Lokalne produkty odgrywają wprawdzie rolę pierwszoplanową, jednak szefowie kuchni reinterpretują je w sposób, o którym jeszcze niedawno nikomu się nie śniło.

Próbkę swych możliwości dał w warszawskiej restauracji „San Lorenzo" Stefan Unterkircher. Szefujący na codzień restauracji w Castel Ringberg należącej do jednej z najsłynniejszych kobiet winiarzy nad Adygą, Eleny Walch, przywiózł ze sobą lokalne produkty: południowo tyrolski speck, jabłka IGP, ser DOP Stelvio, a nawet kapustę z doliny Venosta.

Ze specku zwinął cannelloni nadziane słupkami jabłek, które podał z grilowanym knedlem i pianką kminkową. Potrawie towarzyszyło strzeliste i mineralne Pinot Bianco 2007 z winnicy Vial zrobione w winiarni Kellerei Kaltern.

Szczodre pierożki nadziewane gruszką i serem Stelvio DOP Unterkircher zderzył z równie bogatym i wyrazistym Pinot Grigio Castel Ringberg 2007 Eleny Walch. W czasie całej kolacji jedynym polskim produktem był sandacz, który szef kuchni Castel Ringberg umieścił na fenomenalnym kremie z kapusty pochodzącej z Val Venosta. To wymagające danie znalazło niezwykłego partnera w jednym z najwybitniejszych gewürztraminerów z Dolomitów, Kolbenhof 2007 z winiarni Hofstätter.

Policzek wołowy na puré z selera znalazł zaś godnego partnera w wyrazistym, pełnym Lagreinie Riserva Puntay 2005 z jednej z czołowych spółdzielni z Alto Adige, Erste & Neue. Ukoronowaniem wieczoru był duet stworzony przez Pink Lady w kruchym cieście podaną z musem z gewürztraminera z podsuszanych owoców i z sorbetem z kwaśnej śmietany oraz sam Gewürztraminer Passito Canthus 2005 z winiarni Colterenzio.

W przeciwieństwie do produktów z Dolomitów, wszystkie podane w czasie kolacji wina są już dostępne w Polsce.

Degustacja odbyła się 12 marca 2009 roku w warszawskiej restauracji „San Lorenzo" . Wieczór przygotowała Organizacja Eksportu Górnej Adygi EOS, Izban Handlowa w Bolzano oraz polska firma Itabo.