Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Nie ma to jak dobre wino i ciekawa historia w deszczowy, jesienny wieczór. Jeśli jeszcze jest to znakomity gewurztraminer z Alzacji, a historia dotyczy niewyjaśnionych tajemnic II wojny światowej – więcej do dobrej zabawy człowiekowi nie trzeba. Ponieważ organizatorzy Klubu Konesera doskonale znają tę zasadę, zapewniają swoim gościom to, co najlepsze.

21 klub upłynął pod znakiem win o „jesiennej nucie" – w kieliszkach znalazły się alzackie szczepy: gewurztraminer, pinot gris, sylvaner, a także włoskie: primitivo, nero d'avola i cataratto.

Na początek sycylijskie Terre di Ginestra (cataratto 2007) – o żółtosłomkowej barwie i pięknym aromacie. Lekkie, ale nie banalne, z maślaną i goryczkową nutką w smaku. Dość długie i radosne.

Potem alzackie trunki z winnicy Riefle (wszystkie z 2007 roku), które charakteryzowały się elegancją i wyraźnym charakterem. Sylvaner – nieco mineralny, kwaskowy, rześki i zdecydowany, pinot gris – z wyczuwalną słodyczą i nutą miodu w pierwszym kontakcie i odrobiną kwasowości w końcówce, czy wreszcie osławiony gewurztraminer o bogatym aromacie kwiatów i cytrusów, miodu, moreli i łąki, nieco korzenne, w smaku niemal słodkie, skoncentrowane.
Na zakończenie dwa włoskie czerwone wina Terre di Ginestra 2007 – primitivo (które wbrew nazwie szczepu prymitywne nie jest. Taniczne, długie, wytrawne, z wyczuwalną suszoną śliwką) i nero d'avola, które przeleżało w dębowej beczce 7 miesięcy. W bukiecie charakterystyczna wanilia, dym i śliwkowe powidła. Długie, skoncentrowane, taniczne i z charakterem. Ma duży potencjał.

Żaden klub konesera nie obejdzie się bez dobrej kuchni. Tym razem podano typowe regionalne danie alzackie – bigos z żeberkami zwany choucroute, a na deser frużelinę z dietetycznym jogurtem, prażonymi płatkami pszenicy, suszonymi jabłkami i rodzynkami. Palce lizać.
Całości dopełniła opowieść Jarosława Gibasa o monumentalnym kompleksie „Olbrzym", który na rozkaz Hitlera wzniesiono w Górach Sowich, o zaginionych skarbach i ukrytych technologiach, o Strażnikach Tajemnicy i zmowie milczenia. „Olbrzym" to do dzisiaj jedna z największych niewyjaśnionych historii, która pociągnęła za sobą tysiące ludzkich istnień. Wciąż czeka na swego odkrywcę. Nam dane było poznać tylko jej fragment.

XXI Klub Konesera odbył się 18 października 2009 roku w katowickiej winiarni „Burgundia", o winach opowiadała Małgorzata Lipowicz z Domu Wina.

Na zdjęciu: 2 kondygnacyjny korytarz w kompleksie "Olbrzym" w Rzeczce

PS. Po prezentacji o Górach Sowich przydarzyła się malutka wpadka: otóż nagle na ekranie pojawiła się pewna tapeta:-) Na prośbę uczestników Klubu Konesera podajemy do niej linka:

Czerwony kapturek i wilk