Jutro wyjeżdżamy. Potrzebuję elfa, który zaopatrzy nas w suchary na drogę. Niestety elfa w rodzinie brak. Szwagierka twierdzi, że ma elfie uszy, ale sucharów nie piecze. No właśnie i dlatego sama musiałam zakasać rękawy i robię od wczoraj.

Dlatego dziś będzie krótko, bo muszę się wyspać, droga daleka, jedziemy na rybki! Czyli nad morze, nasze morze. Upiekłam prowiant na drogę, sucharów jak nie było tak nie ma.

Ale są ciacha z kleiku ryżowego, ciacha owsiane z orzechami i czekoladą, a zakwas na chleb pracuje. Podaję szybko przepis na ciacha z kleiku, bo owsiankowe zajęłyby mi więcej czasu. Te drugie to kiedyś, przy okazji.

 

Składniki:

Czas przygotowania

minut

Liczba osób

Przygotowanie:

  • Zagnieść ciasto, formować jak kto chce. Ja formuję jak kluseczki śląskie (takie mini) i potem napełniam dziurki marmoladą owocową (za pomocą szprycy).
  • Piec w temperaturze 170-180 st C aż będą rumiane. Dla mnie bomba, dzieci lubią, dorośli też, są bezglutenowe i pyszne.

Ok, idę spać. Kolejny wpis to już z Jarosławca.

ciast2