Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Drzewo bogów
Topiltzin, król wojowniczego ludu pochodzącego z północy, znany ze swej wielkiej mądrości, przywiózł nasiona kakaowca ze świętej ziemi pierwszych synów Słońca. Zasadził drzewo stworzone dla bogów w rajskich ogrodach na górze Talzitepec, a po latach przekazał swoim następcom tajniki jego uprawy. Tak, według legendy, powstały pierwsze plantacje kakaowców.
Historia czekolady jest bardzo długa, choć jej początki giną w mrokach dziejów. Wiadomo, że pierwsi docenili owoce leśnego kakaowca Majowie, którzy z czasem rozpoczęli uprawę tych drzew. Więcej informacji na ten temat pojawia się dopiero w XVI wieku, po powstaniu azteckiego miasta Tenochtitlanu (dzisiaj znajduje się w tym miejscu miasto Meksyk). Początkowo była bardzo droga i tylko nieliczni mogli sobie na nią pozwolić, z upływem lat stała się tradycyjnym napojem Indian. Co ciekawe, Krzysztof Kolumb, po wylądowaniu w Ameryce, nie zwrócił na nią najmniejszej uwagi i do Europy trafiła za sprawą Hernána Cortésa.

Niezwykła roślina
Kakaowiec pochodzi z Ameryki Środkowej i północnych obszarów Ameryki Południowej. Rośnie w gorącym i wilgotnym klimacie, ale nie lubi zbytniego nasłonecznienia.
Drzewo kakaowca może osiągnąć 10-15 metrów wysokości, jednak najlepiej, gdy nie przekracza 6-8 metrów (w tym celu należy je regularnie przycinać). Pień drzewa ma średnicę ok. 30 cm, jest nierówny i sękowaty, drewno ma różowawą barwę i porowatą strukturę.
Drzewo kwitnie niemal cały rok, dlatego obok kwiatów można znaleźć dojrzałe owoce. Ciekawostką jest to, że na około 500 kwiatów drzewo wydaje tylko jeden owoc.
Drzewo kakaowca zaczyna owocować dopiero po 12 latach, a najwięcej owoców wydaje, kiedy liczy 25 lat. Kakaowce żyją stosunkowo niedługo: 30 – 40 lat.

Zamiast pieniądza
Ziarna kakaowca, po wysuszeniu ich na słońcu, można przechowywać bardzo długo. To prawdopodobnie sprawiło, że ludy prekolumbijskie używały ich jako środków płatniczych.
Za jeden orzech można było kupić np. 20 małych pomidorów, a za indora trzeba było zapłacić 200 takich orzechów. Na owoce kakaowca wymieniano także złoto.
Ponieważ orzechy były tak cenne, nie brakowało prób ich fałszowania. Orzechy współistniały obok oficjalnych pieniędzy, podobno jeszcze w 1850 roku orzechy kakaowca zastępowały w Meksyku bilon.

Na podbój Europy
Bardzo szybko w kakao zasmakowali Hiszpanie, którzy pili je powszechnie już pod koniec XVI wieku. Przez dwa kolejne stulecia pito czekoladę wszędzie i o każdej porze. Przyrządzano ją w specjalnym dzbanku i podawano w odpowiednich filiżankach – albo w wąskich i wysokich o grubym danie, albo w tzw. marcelinach, szerszych u góry, których dno osadzone było w wyżłobionym spodeczku – co maiło chronić suknie dam przed poplamieniem.
W XVII wieku czekolada zaczęła podbijać kolejne państwa. We Włoszech wylansował ja florentczyk Antonio Carletti. W XVIII wieku napój czekoladowy cioccolatieri serwowany w kawiarniach Florencji i Wenecji zyskał międzynarodową sławę. Do Francji sprowadziła ją w 1615 roku Anna Austriaczka, żona Ludwika XIII. W połowie XVII wieku niemiecki uczony Johann Georg Volckamer przywiózł czekoladę do Norymbergii. Wielkimi miłośnikami tego napoju byli Fryderyk II Wielki oraz Johann Wolfgang Goethe. W tym samym mniej więcej czasie czekolada upowszechniła się w Belgii, Szwajcarii i Holandii. Najpóźniej trafiła na Wyspy Brytyjskie.

Napój, proszek, cukierek
Początkowo czekolada była gęstym napojem, którym raczyli się monarchowie i arystokraci. Wierzono, że ma także właściwości lecznicze, więc można nabyło kupić w aptekach w postaci drażetek. W 1828 roku Holender Coenraad Johannes van Houten opracował metodę wytwarzania proszku kakaowego, co uczyniło Holandię jednym z czekoladowych gigantów.
Powoli zaczęto także ulepszać produkcję czekolady, co zaowocowało powstaniem pierwszych zakładów cukierniczych. Prawdziwym przełomem w tej dziedzinie okazało się wprowadzenie w 1819 roku kruszarki. Jej autorem był szwajcarski przemysłowiec François – Luis Cailler. Kolejnym ważnym wynalazkiem była czekolada mleczna, którą wymyślił Daniel Peter w 1875 roku. Od razu zyskała ona niezwykłą popularność, z czasem stała się także markowym produktem i symbolem szwajcarskich wyrobów.
Prawdziwym „Złotym wiekiem” czekolady było XIX stulecie, kiedy powstały najbardziej znane wytwórnie. Wtedy także zaczęto opracowywać technologię produkcji cukierków czekoladowych. Pierwsze receptury pojawiły się jednak dopiero na początku XX wieku.

Na podstawie książki Annie Perrier-Robert „Czekolada. Poradnik smakosza” Wydawnictwo Wiedza i Życie, Warszawa 2001