Tak naprawdę komosa ryżowa (quinoa, ryż peruwiański) jest jedynie pseudozbożem, czyli rośliną o bogatych w skrobię nasionach, która w rzeczywistości wcale zbożem nie jest. Nie pozbawia to jednak smaku i wartości odżywczych, które sprawiają, że jej popularność powoli rośnie, choć wciąż jest rzadko wykorzystywanym, przybyłym z Ameryki Południowej, dodatkiem do potraw.

Podstawowym walorem komosy ryżowej są właściwości odżywcze – bogata przede wszystkim w błonnik wpływa na trawienie, a białko, witaminy i sole mineralne sprawiają, że jest zdrowym urozmaiceniem potraw, które do tej pory urozmaicaliśmy na przykład kaszą. Często wykorzystywana jako składnik sałatek, dodatek do zup czy wegetariańskich warzywnych kotletów. W smaku lekko orzechowa, jest po ugotowaniu lekko chrupiąca, chociaż można ją przygotować podobnie jak risotto, czyli na sposób mniej sypki. Jest na tyle uniwersalna, że – podobnie jak ryż – może być spożywana na ciepło i zimno oraz – na słodko i wytrawnie.

Mówiąc o właściwościach komosy, warto zauważyć, że jej niewątpliwym atutem jest fakt, że jej białko posiada wszystkie z niezbędnych człowiekowi aminokwasów egzogennych, to znaczy takich, które muszą być dostarczane w pożywieniu. To ważne dla wegetarian, którzy muszą dbać o odpowiedni poziom białek, skoro te pochodzenia zwierzęcego nie są dostarczane. Badania wskazują na antynowotworowe działanie komosy, obniżenie poziomu cholesterolu wspomagając zapobieganie chorobom układu krążenia.

fot. http://www.bcaa.pl/