Autorem wpisu jest: Barman Service

Jednym w najważniejszych wyznaczników popularności pubu na całym świecie jest zasadnicza kwestia: kto stoi za barem? Przecież pomiędzy bufetową, a rzucającym butelkami przystojniakiem z żelem na głowie, jest zasadnicza różnica. Od dawna wiadomo, że praca za barem, zwłaszcza dla młodych ludzi, jest wymarzoną formą zarabiania pieniędzy i aktywności zawodowej. Dlaczego tak jest? Co powoduje, że w pewnym wieku, tak bardzo mamy ochotę właśnie w ten sposób doświadczać życia? Jaki wabik, a może bakcyl, ma na to wpływ?

Pierwszy powód, to… rozpoznawalność! Barman w pubie nie jest anonimowy. Najfajniejsze dziewczyny mogą nie wiedzieć jak się nazywa obecny minister transportu, ale imię barmana znają doskonale. Szczególnie, jeśli jest dobrym barmanem.
Drugi powód to oczywiście pieniądze. Bo pieniądze są i to nie małe! Stawka godzinowa jest nie do pogardzenia, ale prawdziwie łakomym kaskiem są tipy – inaczej mówiąc napiwki, czyli to, o co warto się starać! Jeżeli jednak przyjmiemy, że zarabiać można w różny sposób, a chęć pracy za barem nie jest aktem ostatecznej desperacji bezrobotnego 45. latka, to motywy stają się zdecydowanie głębsze i wielopłaszczyznowe.
Powód trzeci – bar jest miejscem, gdzie można wyleczyć się z wszelkich kompleksów. Tu zawsze znajdzie się przynajmniej jedna wielbicielka, dla której warto jest dobrze wyglądać i dbać o siebie. No i na samotność nie można narzekać. Wprawdzie na czytanie książek za barem raczej nie ma co liczyć, ale za to można podszkolić zdolności aktorskie, bo  publiczność dopisuje praktycznie co wieczór, a i scena jest odpowiednio wyeksponowana. Trudno znaleźć więc inne, równie atrakcyjne, miejsce.
Po czwarte – nie na darmo większość barmanów w Hollywood czeka na szansę kariery. Również i u nas można ją zrobić, niczym w "Idolu", z dnia na dzień, wystarczy tylko trafić na odpowiednie miejsce i moment. Szanse pojawiają się niemal każdego dnia, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kogo będziemy jutro obsługiwać! Jeżeli do tego dodamy światowe nazwiska show busisessu, sztuki i topowej finansjery, które właśnie w ten sposób zaczynały karierę, no to wszystko staje się jasne, a cel, droga i kierunek ściśle określony!
Powód piąty – za barem depresja wiosenna przechodzi w pięć minut, bo uśmiech jest tu obowiązkiem służbowym, a dobry humor podstawą funkcjonowania. Skwaszony barman jest żałosny, wpływa na spadek notowań klubu i niechęć klienteli do zostawiania tipów. Chcesz zarobić, wylecz się z braku uśmiechu.

Dział tworzony przy współpracy z Barmanservice