Autorem wpisu jest: Joanna Zajączkowska

Były czasy, kiedy kawa stanowiła dla ludzi zagadkę. Nie za bardzo wiedziano, jak uzyskiwać z niej aromatyczny, smaczny i pobudzający napar. Zielone ziarna tłuczono więc, mielono, ugniatano i… zalewano zimną wodą. Szczęśliwie, na początku ubiegłego tysiąclecia Arabowie dokonali odkrycia, za które kawiarze powinni być im dozgonnie wdzięczni – zauważyli bowiem, że do zalewania ziaren zdecydowanie lepiej niż zimna woda, nadaje się wrzątek. Byłby w błędzie jednak ten, kto myśli, że tak oto powstała kawa, którą znamy dzisiaj. Musiało upłynąć jeszcze około 400 lat, by ktoś wpadł na pomysł, by przed zmieleniem ziarna uprażyć.

Obecnie istniej wiele sposobów parzenia kawy –  w zależności od tradycji, przyzwyczajeń i upodobań możemy przyrządzić ją w specjalnym tygielku, filiżance, ekspresie lub filtrze. W Polsce ciągle jeszcze pamiętamy tzw. plujkę (mylnie nazywaną także kawą po turecku), czyli zmieloną kawę, obowiązkowo w szklance, zalaną wrzątkiem. Na szczęście sposób ten odchodzi powoli i nieodwracalnie w przeszłość.
Jak więc parzyć kawę, by wydobyć z niej to, co najcenniejsze? Oto kilka propozycji:

Kawa po turecku  – drobno zmieloną kawę należy wymieszać z cukrem i wsypać do tygielka (najlepiej miedzianego). Zalewamy to wszystko zimną wodą i kilkakrotnie podgrzewamy do momentu, w którym wywar się podniesie. Nie należy jednak dopuścić, by woda zawrzała. Przed podaniem, trzeba jeszcze dodać kilka kropel zimnej wody, aby fusy osiadły na dnie. Dla uwypuklenia smaku kawy, można dodać do filiżanki odrobinę cynamonu lub kardamonu.

Dla tych, którzy wolą proste metody, idealnie nadaje się specjalny dzbanek z filtrem. Do wkładu wsypujemy kilka łyżeczek zmielonych ziaren i powoli zalewamy je gorącą wodą.

Można także zaopatrzyć się w ekspres przelewowy. To urządzenie, w którym woda przelewa się automatycznie przez filtr ze zmieloną kawą. Wyposażony jest również podgrzewacz, który utrzymuje temperaturę kawy w szklanym dzbanku. Należy jednak pamiętać, by kawa nie stała zbyt długo w dużej temperaturze, ponieważ traci swój aromat.

Najbardziej uniwersalny jest natomiast ekspres ciśnieniowy. Można w nim przygotować w mocne espresso lub delikatne cappuccino (jeśli ekspres ma specjalne dysze spieniające mleko). Do specjalnego sitka wsypujemy zmieloną kawę i lekko ugniatamy. Kiedy woda osiągnie wysoką temperaturę, przechodzi przez kawę w sitku wprost do filiżanki. Tak przygotowana kawa ma charakterystyczną, delikatną warstwę jasnobrązowej pianki.

Kawa Mokka (moka) – parzy się ją w ekspresie, zwanym u nas ekspresem włoskim. Dolną część specjalnego czajniczka napełniamy zimną wodą, na to nakładamy sitko ze zmielona kawą, a całość zamykamy od góry pojemnikiem na gotowy już napar. Stawiamy urządzenie na kuchence lub palniku, a  para powstająca w dolnym zbiorniku przechodzi pod ciśnieniem przez kawę w sitku i już w górnej części wylewa się napar. Ten rodzaj parzenia jest nieco podobny w działaniu do parzenia w ekspresie ciśnieniowym.

Opr.m.in. na podst. książki „Kawa bez tajemnic” Andrzeja Fiedoruka, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok 2004