Autorem wpisu jest: Robert Fiałkowski

Korespondencja własna z Siedmiogrodu

Otoczone łukiem Karpat, groźne warownie Siedmiogrodu, od wieków dzielnie strzegą granic tajemniczego świata. Mityczne twierdze skrywają mrożące krew w żyłach legendy o wampirach i wilkołakach. Pełno tu ponurych, nawiedzanych przez duchy zamczysk i grodów. Ta osobliwa sceneria zaludniona została pobudzającymi naszą wyobraźnię postaciami. Dobrze czują się tu zarówno artyści, jak i urządzające swe harce wróżki i wiedźmy. To miejsce, gdzie rzeczywistość miesza się z fikcją, a mity i podania nabierają realnych kształtów.

Transylwania w świetle dnia
Kraina pogranicza, tygiel ludów, niczym w soczewce odbija burzliwą historię tych ziem. Od wieków obok siebie żyją tu Węgrzy i Rumuni. Wielobarwną mozaikę dopełniają potomkowie niemieckich Sasów Siedmiogrodzkich, Szeklerzy, Żydzi i Cyganie. Razem żyli tu w cieniu wielkich sąsiadów. Z czasem nauczyli się czerpać z wielu tradycji – co jest widoczne szczególnie w ich kuchni.

Kuchnia Siedmiogrodu urzeka swą różnorodnością. Obecne są w niej wpływy śródziemnomorskie. Widać w niej także mocne akcenty tureckie. Mieszają się one z wpływami węgierskimi, niemieckimi, a nawet rosyjskimi, przy tym są ciekawie doprawione lokalnymi smakami.

Miejscowe przysmaki
Zgodnie ze zwyczajem obiad poprzedzają liczne przystawki. Są wśród nich cenione, faszerowane kapustą, cebulą lub owczym serem paszteciki. Nie obejdzie się też bez sałatek przyrządzanych z papryki, pomidorów i bakłażanów. Podawane do stołów warzywa i owoce pochodzą z pobliskich poletek. Ich uprawą trudnią się miejscowi chłopi, a metody pracy nie uległy większym zmianom od lat. Dania kuchni domowej powstają na bazie sezonowych, naturalnych produktów.
Wieś jest skarbnicą dawnych zwyczajów. Żywe do dziś są obyczaje, które towarzyszą świętom ludowym i religijnym. W tym okresie przygotowuje się specjalne dania, serwowane zgodnie z miejscową tradycją.

Kulinarną pamiątką po Turkach jest zupa – ciorba. To najczęściej warzywny wywar z odpowiednim wsadem mięsnym. Często serwuje się tu także zawiesiste rosyjskie zupy.

Potrawy mięsne zwykle przyrządzane są na ruszcie. Dodatkiem do mięs są ziemniaki smażone oraz frytki. Jada się sławną mamałygę będącą rodzajem papki kukurydzianej z serem, jajami i mlekiem. Ulubionym daniem są sarmale – rodzaj maleńkich gołąbków z mielonego mięsa zawijanych w liście winogron lub kapusty. Świadectwem włoskich wpływów są popularne makarony, na czele ze spaghetti oraz liczne pizzerie. Przysmakiem są mielone kotleciki z wołowiny, przyrządzane na ruszcie. Wśród mięs króluje wieprzowina, popularne są też dania z baraniny i dziczyzny. W regionie tym wegetarianin nie ma czego szukać – chyba, że będzie pościł..

Siedmiogród to także ceniony od czasów rzymskich region uprawy winorośli. Chętnie przybywali tu po wino średniowieczni kupcy weneccy. Dzisiejsza Rumunia to winiarska potęga. Warto popróbować regionalne odmiany – są naprawdę wspaniałe, a ja polecam wino…Vampire.

Transylwania w świetle księżyca – szlakiem Drakuli
Nie dajmy się zwieść tym sielskim obrazom. Nie zapominajmy, że po zmierzchu Transylwania staje się mroczna i tajemnicza, oświetlona ledwie migoczącymi płomieniami świec. Od wieków uprawiano tu sztukę tajemną, a najwięcej doniesień o atakach wampirów pochodzi właśnie z tych stron. Liczne zapiski z archiwów Kościoła Prawosławnego dowodzą, że w tamtych czasach Kościół toczył z tym zjawiskiem nierówną walkę.

Co ciekawe, w okresie postu mieszkańcy Siedmiogrodu jadali najczęściej czosnek, surową cebulę, a także dynię i jarmuż. Wielu z nich nierzadko głodowało. Nic dziwnego, że często swoim wyglądem przypominali ofiary napaści wampirów…

Transylwania to kraina wiedzy tajemnej, wiedźm i czarownic. Wróżenie z kart tarota odbywa się tu zgodnie z najskrytszymi tajnikami czarcich misteriów. Urządzane są tu tajemne spotkania wampirów. Warto zatem kątem oka sprawdzić, czy nasi współbiesiadnicy mają swoje odbicie w lustrze. W takie wieczory, dla niepoznaki sympatyczni barmani zadbają o nasze dobre nastroje. Gdy jednak lepiej się przyjrzymy, dostrzeżemy sekretny uśmiech malujący się na ich twarzach.

Foto: Robert Fiałkowski

Na zdjęciu: baszta w Shigishoarze
Galeria: rodzinny dom Drakuli, ulice Siedmiogrodu, transylwańska wieś