Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Podobno na Ziemi występuje aż 120 tys. gatunków grzybów, a zaledwie jedną setną tej liczby uznano za jadalne. Chociaż może się to wydawać mało, smakosze i tak mają w czym wybierać. Szczególnie teraz, kiedy rozpoczął się sezon na grzybobranie. Od czerwca do późnej jesieni amatorzy leśnych wędrówek z koszykiem, uzbrojeni w ostry nożyk i cierpliwość mają możliwość znaleźć wspaniałe okazy. Wystarczy trochę wiedzy i spostrzegawczości.

Na początku lata, kiedy gleba jest jeszcze odpowiednio wilgotna, można spotkać w naszych lasach bardzo atrakcyjne i smaczne kurki, zwane także pieprznikami jadalnymi. W okresie tym pojawiają się również pierwsze grzyby rurkowe – prawdziwki, koźlarze, podgrzybki i maślaki. Co ważne dla grzybiarzy-amatorów: w tej grupie nie ma grzybów trujących, co najwyżej można trafić na takie, które wywołają niestrawność lub gorączkę. Lepiej jednak zaopatrzyć się w odpowiedni atlas i zbierać wyłącznie te grzyby, za które jesteśmy w 100% pewni. To, co wydaje się nam niepodejrzane, lepiej uznać za trujące. W lecie dość powszechne są również grzyby blaszkowe – m.in.: gołąbki. Od końca lipca aż do września, z powodu suchego podłoża, grzyby pojawiają się rzadko – znajdziemy je wyłącznie po ulewnych deszczach.

Najlepszym okresem na grzybobranie jest oczywiście jesień, kiedy deszcze nas nie oszczędzają, a wysoka powietrze ma odpowiednią wilgotność. Sezon zaczyna się przeważnie w połowie września i trwa do połowy października. Zależy to oczywiście również od pogody w danym roku – bywają przecież bardzo ciepłe i suche okresy jesienne, ale i tak właśnie o tej porze mamy największe szanse znaleźć najwięcej grzybów. Jest to bowiem okres na największy wysyp prawdziwków i podgrzybków – w tym najbardziej cenionego podgrzybka brunatnego, bardzo popularnego podgrzybka złotawego i rzadkiego oraz cenionego przez zbieraczy podgrzybka zajączka. Jesienią znajdziemy też sporo maślaków – żółtych i zwyczajnych.

Grzybobranie to bardzo stare zajęcie i nic w tym dziwnego, bo nie wymaga od człowieka zbytniego wysiłku. Ze względu na swoje walory smakowe, stosunkową łatwość dostępu oraz właściwości, od wieków grzyby starano się poznać bliżej. Już w V i IV wieku przed naszą erą, Hipokrates rozprawiał o leczniczych zaletach niektórych grzybów, a inni starożytni lekarze – Nikander z Kolofonu i Diskorides radzą w swych dziełach jak stworzyć odpowiednie warunki do hodowli. A pierwszy ilustrowany atlas grzybów był dziełem sieneńczyka – Pietrandrea Mallioli, który żył w latach 1500-1577.

Zobacz także – "Suszenie grzybów"