Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Starość nie musi być ani smutna, ani uciążliwa. Wystarczy zadbać o to jakieś… 30-40 lat wcześniej: brak nałogów, racjonalne odżywianie, aktywność fizyczna i umiejętność wypoczynku zapewnią zdrowe życie. Warto jednak pamiętać także o maleńkich cząsteczkach, które torpedują nasze organizmy z siłą ostrej amunicji. To wolne rodniki tlenowe, które są produktem ubocznym przemian metabolicznych zachodzących w naszych organizmach.

O ich istnieniu naukowcy wiedza już mniej więcej od 50 lat, jednak dopiero niedawno poznano ich ciemną stronę – okazuje się bowiem, że kilka procent tlenu przeistacza się w szkodliwe cząsteczki, które atakują materiał genetyczny, komórki nerwowe, utleniają cholesterol, co prowadzi do utwardzenia blaszek miażdżycowych, a także sprzyjają powstawaniu nowotworów i procesom starzenia, a w miarę upływu lat ich nasila się ich toksyczna aktywność. Krotko mówiąc – trzeba się mieć przed nimi na baczności.
Czy istnieje zatem jakiś skuteczny sposób na walkę z tymi małymi agresorami? Tak i to zupełnie przyjemny.

Kiedy odkryto, że tlen przyczynia się do powstawania w organizmie toksycznych związków, od razu zaczęto szukać  substancji, które zneutralizują szkodliwe składniki. I okazało się, że od dawna mamy je „pod ręką” – są w zielonej herbacie, w ziarnach kakao (a więc i w czekoladzie), w czerwonym winie oraz produkowanym z jabłek cydrze, oliwie z oliwek, warzywach i owocach bogatych w witaminy A, C i E. Zawarte w nich polifenole to jedne z najsilniejszych antyoksydantów i mają  zbawienny wpływ na nasze organy wewnętrzne – wątrobę, serce i mózg.

Ponadto dieta bogata w witaminy A, C i E, a także w cynk, miedź i selen pomaga zachować dobry wzrok, ponieważ zapobiega niszczeniu naczyń krwionośnych, które odżywiają siatkówkę oka i  powstrzymuje powstawanie starczego zwyrodnienia plamki.
Regularne jedzenie owoców cytrusowych, aronii, jagód, borówek i czarnych porzeczek pozwala uniknąć zaćmy, ponieważ zawarte w nich antycyjanozydy poprawiają ukrwienie siatkówki, uszczelniają naczynia krwionośne i hamują procesy degeneracyjne.

Aby jednak nie popadać w skrajności, nie rzucajmy się od razu na preparaty multiwitaminowe. Ich stosowanie powinno być poprzedzone badaniami krwi i dostosowane do potrzeb organizmu. W przeciwnym razie można sobie narobić więcej szkody, niż pożytku, o czym dobitnie mogą świadczyć badania, podczas których okazało się, że podawanie palaczom w dużych dawkach beta karotenu (pochodna witaminy A) nie tylko nie poprawiło ich zdrowia, ale sprzyjało zachorowaniom na raka.

Informacje zaczerpnięto z artykułu Pawła Walewskiego „Kuracje na wieczną młodość”, Polityka nr 2572.