Autorem wpisu jest: Jarosław Gibas

Nic tak nie podnosi adrenaliny organizatora firmowej imprezy, jak szef firmy cateringowej przemierzający salę balową w wymiętym t-shircie. Jemu oczywiście się wydaje, że jest niewidzialny i goście w smokingach oraz krynolinach go nie zauważą. Zauważa go jednak zleceniodawca… Diabeł bowiem zawsze tkwi w szczegółach – niezależnie od tego, czy wyprawiamy firmowe kameralne podsumowanie roku, czy spęd wszystkich kontrahentów producenta żółtych kaczek do wanny z cateringiem na dwanaście tysięcy osób i koncertem AC/DC.

Pamiętam firmową imprezę kontraktowaną w pewnym znanym hotelu w centralnej Polsce do godziny drugiej w nocy. Cóż z tego, że wszystko się do północy świetnie udało, skoro pięć minut póżniej ubrana w płaszcz zniecierpliwiona kelnerka przepędzila gości z hotelowej restauracji, bo… śpieszyło jej się do domu. Jak łatwo się domyślić, nikt już dzisiaj nie pamięta świetnego szkolenia, leśnego survivalu i znakomitego koncertu znanej polskiej artystki – wszyscy natomiast doskonale zapamiętali kelnerkę, która stu dwudziestu osobom zepsuła firmowy wieczór. A teraz wyobraźmy sobie, jak móże zepsuć imprezę tzw. bigos po staropolsku, którego "staropolskość" wynika nie z przepisu, ale z faktu, iż jest odgrzewany po raz dwudziesty, bo zrobiony został jeszcze w ubiegłym tysiącleciu!

Ponieważ żyjemy w Polsce, to od razu przyznajmy, że każda impreza, na której paluszki mają zastąpić pieczone prosię, nie będzie należała do udanych, a zatem jedzenie i alkohol są nieodzownymi elementami większości eventów. Jeśli nie są przenaczone dla tzw. widowni, to zawsze, nawet skrywane gdzieś na tyłach, mają zaspokoić wybredne podniebienia grupki VIPów. W tej rubryce autorzy restauracyjnego wortalnu nawidelcu.pl specjalnie dla portalu medialine.pl odsłonią przed Państwem kulisy organizacji eventów ze szczególnym uwzględnieniem na nich obecności posiłków i trunków.

Znajdziecie tu Państwo informacje o rodzajach i sposobach serwowania alkoholi, o tym, czy do charakteru imprezy pasuje tzw. szwedzki stół i kiedy podanie posiłku na plastykowych tackach na pewno będzie "obciachem". Spróbujemy też podpowiedzieć organizatorom imprez w jaki sposób "dogadywać się" z hotelami, firmami cateringowymi, czy hurtowniami alkoholi. Wszystkie te porady dyktowane są wieloletnim doświadczeniem w organizacji imprez przez autorów tekstów zarówno w profesjonalnych agencjach PR, czy firmach szkolących personel restauracji i pubów.
Zapraszamy do lektury.