Autorem wpisu jest: Marta Poliszuk

Przez 1,5 roku mieszkałam na „szmaragdowej wyspie”, w małym miasteczku Kinsale. Na początku nie zdawałam sobie sprawy, że trafiłam do stolicy dobrego jedzenia, z czasem odkryłam jednak bogactwo tutejszej kuchni.

Kinsale leży nad Morzem Celtyckim, dlatego na stołach często goszczą owoce morza. To odkrycie wcale mnie nie ucieszyło… Dopiero, kiedy zaczęłam pracę jako kelnerka w jednej z tamtejszych restauracji, okazało się, że zapach dobrze przyrządzonych owoców morza jest tak kuszący, że trudno mu się oprzeć. Muszle, kraby, krewetki oraz ostrygi podawane z dużą ilością czosnku, trawy cytrynowej, wina zamieniały tzw. robale w prawdziwą symfonię smaków.
Ważną rolę w kuchni tego regionu pełnią także ryby. Najpopularniejsze to: John Dory, Monkfish, Lemon Sole, Black Sole, łosoś, który urzeka wszystkich swoim świeżym smakiem. Kucharze prześcigali się w pomysłach na dania rybne, a sposobów serwowania ryb jest mnóstwo – mamy ryby w stylu meksykańskim tzn. z przeróżnymi salsami, są ryby w ziołach, egzotycznych przyprawach, z owocami morza, w gęstych, ciężkich sosach, z grzybami i wiele innych. Sporo tu zapożyczeń z Francji, Hiszpanii i Meksyku.

Ale nie możemy zapomnieć, że Irlandia to przede wszystkim kraj baraniny i steku, słynących ze swojej znakomitej jakości. Kuchnia irlandzka, podobnie jak polska, w dużej mierze opiera się na mięsie.
Tradycyjnym irlandzkim daniem jest – jak sama nazwa wskazuje – Irish Stew. To odpowiednik naszego gulaszu, którego głównymi składnikami są baranina (bądź jagnięcina) i ziemniaki. Innym popularnym mięsnym daniem jest Coddle – co w tłumaczeniu oznacza „rozpieszczać”. Danie pochodzi z Dublina, jest to warstwa gotowanych wieprzowych parówek, bekon, plastry ziemniaków i cebuli, a wszystko to podawane w wywarze z bekonu i kiełbasek posypane pietruszką.

Ważnym posiłkiem w ciągu dnia jest śniadanie – tzw. Full Irish, które składa się z bekonu, jajek sadzonych, kiełbasek i tostów. Ciężkie, ale nic dziwnego, bo ma dostarczać irlandzkim farmerom energii potrzebnej do ciężkiej pracy.

Irlandia to kraj rolniczy, tradycyjna kuchnia nie jest wyszukana, lecz prosta i wiejska, ale za to bardzo dobra.

Foto: Jacek Pokojowczyk

Na zdjęciu: wybrzeże "zielonej wyspy"