Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Chociaż rosną w całym basenie Morza Śródziemnego, przez wielu uważane są za towar luksusowy. Wpływa na to z pewnością cena, która nie wiedzieć czemu utrzymuje się na wysokim poziomie, pomimo, iż drzewka figowe rosną w ciepłym klimacie niemal za każdym płotem,  a jedyne istoty zainteresowane tymi słodkimi owocami, to owady i ptaki. Ale widocznie dobra figa wymaga odpowiedniej ceny, inaczej nie jest już taka dobra.

Większości z nas suszone figi jednoznacznie kojarzą się ze Świętami Bożego Narodzenia, kiedy jako bakalie dodawane są do wigilijnych potraw. Ale owoce te mają w świecie dużo szersze zastosowanie. Przez tysiące lat odgrywały bardzo ważną rolę w wyżywieniu i gospodarce starożytnych ludów, kiedy nie znano jeszcze cukru, właśnie figami dosładzano potrawy i stosowano je przy konserwacji owoców gotowanych. Poza tym kaloryczne i pożywne figi zastępowały nierzadko cały posiłek – jedzono je np. ze zsiadłym mlekiem lub plackami. Z owoców tych wytwarzano także wino.
W starożytnej Grecji były cenione nawet wyżej niż złoto i dlatego swego czasu zabroniono ich eksportu, a zbiory rozpoczynała specjalna uroczystość, podczas której sykofani ogłaszali, że figi osiągnęły dojrzałość. To oficjalne „pokazanie figi” rozpoczynało zbiory.

Roślina i symbol
Figowiec pospolity pochodzi prawdopodobnie z Azji środkowozachodniej lub Azji Mniejszej. Jest to dwupienne drzewo, które dochodzi do 15 m. wysokości. Jest to odmiana wywodząca się z bardzo licznej rodziny, liczącej kilkuset członków – znajdziemy wśród nich m.in. hinduskiego baniyana, filodendrona i fikusa. Co ciekawe, owoce, które znamy, nie są tak naprawdę owocami. To owoc rzekomy, który powstał w wyniku rozrośnięcia osi kwiatostanu. Wewnątrz niego znajdują się prawdziwe owoce, które ze względu na swój niewielki rozmiar potocznie nazywa się nasionami. Owoc rzekomy, czyli nasza figa, ma kształt gruszki o zielonej, brązowej lub fioletowej barwie. Jest jadalna zarówno na surowo jak i po przetworzeniu.

Figowiec jest pierwszą rośliną, o jakiej wspomina Biblia – po tym, jak Adam i Ewa zjedli zakazany owoc i ujrzeli swą nagość, własnie z gałązek figowca zrobili przepaski na biodra.  W wielu kulturach figowiec i jego owoc są symbolami płodności i inicjacji. Dawano je do jedzenia egipskim kapłanom podczas ceremonii wyświęcenia, żywili się nimi pustelnicy. W Afryce Północnej do dzisiaj rolnicy przed rozpoczęciem orki składają na skałach figi, jako dar dla Boga.

Smaczne i zdrowe
Świeże figi zawierają od 12 do 25% glukozy i fruktozy, witaminy C i z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają m.in.: potas, wapń, magnez i fosfor. Z fig produkuje się sok, który działa wzmacniająco na serce i naczynia wieńcowe, jest on także z powodzeniem stosowany w leczeniu anemii. Konfitury i odwary z “owoców” zalecane są w przypadku nieżytów żołądka i zaparć, wywar z liści stosowany jest przy kaszlu i przeziębieniach, a sok mleczny do leczenia ran. Mieszkanki niektórych krajów afrykańskich uważają również, że ten sok leczy bezpłodność i sprzyja laktacji.
Figi występują w różnych odmianach. Ciemnofioletowe są spożywane na surowo, jasnozielone najczęściej się suszy. Nabierają wtedy charakterystycznej, bursztynowej barwy.
Owoce przetwarza się na konfitury, dżemy i konserwy. Suszone i podprażone figi stosuje się jako namiastkę kawy; ma ona lekko orzechowy posmak. Suszone figi można podawać nie tylko na deser. Po namoczeniu ich w letnim porto z domieszką niewielkiej ilości wody i ugotowaniu są idealnym dodatkiem do dziczyzny lub wieprzowiny. Prawdziwym przysmakiem są także suszone figi marcepanowe w whisky.