Autorem wpisu jest: Agata Buchta

Jest, a przynajmniej powinna być elementem każdej diety. Teorii odchudzania, różnorakich diet jest dokładnie tyle, ilu samych zainteresowanych. Warto jednak pamiętać o pewnym “zdrowym minimum”, dzięki któremu żadna dieta nie spowoduje uszczerbku na naszym zdrowiu.

Cała istota równowagi polega na tym, by poszczególne produkty żywnościowe przyjmować w odpowiednich proporcjach. Nie chodzi tutaj o to, ile plasterków szynki jeść dziennie, czy ile wody wypić po obfitym posiłku. Najważniejsze, to odpowiednio uporządkować zwykle zjadane przez nas produkty według hierarchii ważności dla naszego organizmu, tak aby odpowiedni ich procent (względem całego posiłku) znalazł się w naszym menu.

I tak ziemniaki, pieczywo, makaron, ryż i inne tego typu produkty, powinny stanowić około 30 proc. naszej dziennej diety. Są one podstawowym źródłem węglowodanów, dzięki, których nasz organizm odpowiednio zarządza naszą energią, a nawet nastrojem. Żywność ta dodatkowo dostarcza nam również wielu witamin, m.in. z grupy B, żelaza, wapnia oraz tak ważnego dla naszego zdrowia – błonnika.

Również owoce i warzywa powinny zajmować 30 proc. naszego dziennego wyżywienia. Oprócz tych powszechnie nam znanych, warto umieścić w naszym jadłospisie również rośliny strączkowe. Wszystkie te produkty dostarczają nam niezmierzoną ilość witamin (A, C, E), minerałów takich jak wapń, żelazo, magnez. Nie można tez zapomnieć o bogactwie błonnika i przeciwutleniaczy.

Nabiał i jego przetwory powinny stanowić około 15 proc. naszej diety. Dzięki temu dostarczymy naszemu organizmowi odpowiednich pokładów wapnia, białka i witamin z grupy A i D.

Podobnie mięso i ryby są niezbędnym składnikiem naszego jadłospisu, którego nie powinno być mniej niż 15 proc. Ryby są bezcennym źródłem kwasów omega 3. Ponadto produkty te są źródłem białka, cynku, magnezu, kwasów tłuszczowych, witamin z grupy B, D, E oraz aminokwasów.

Nie można również zapomnieć o cukrach i tłuszczach. Dlatego w trosce o ich właściwy poziom, powinniśmy zadbać aby stanowiły 10 proc. naszej diety. Ani znacząco mniej, ani więcej! Są one ważne dlatego, że są źródłem kalorii, które nie zawsze powinny kojarzyć się nam z ubocznym efektem jedzenia. Również i one są nam potrzebne!