Autorem wpisu jest: Dorota Mrówka

Jest ciężkostrawny, kaloryczny, wydyma brzuchy, ale kiedy tylko znajdzie się na straganach, zajadamy się nim, aż miło! Nieduże, zielone i mączyste nasiona pojawiają się wraz z nadejściem wakacji, ale nie możemy cieszyć się nimi zbyt długo. Dlatego trzeba korzystać, póki czas! 

Bób jest jednoroczną rośliną strączkową. Lubi ziemię żyzną, wilgotną i obficie nawożoną. Nieźle znosi przymrozki, więc można go uprawiać niemal w każdej strefie klimatycznej. Jego owoce to sporych rozmiarów strąki, w których kryje się od 2 do 5 nerkowatych nasion. Najczęściej mają one kolor jasnozielony lub bladożółty. I to właśnie nasiona stanowią prawdziwy przysmak. Należy je ugotować w osolonej wodzie, przyprawić i dodać odrobinę masła – w takiej właśnie postaci są najlepsze. Można również używać bobu jako dodatku do zup i sałatek. Specjaliści od zdrowego żywienia cenią go za dużą ilość białka, błonnika, węglowodanów, tłuszczów oraz witamin: B1, B2, PP, C i prowitamniny A. Zawiera ponadto: wapń, fosfor, żelazo, magnez i karoten.

Co ciekawe, bób uprawiany była w basenie morza Śródziemnego już w neolicie. Nasiona tej rośliny znaleziono w ruinach Troi, a w Chinach znają go od prawie 5 tyś. lat.
Ponieważ szybko można nim zaspokoić głód, a przy okazji dostarcza sporo energii, był przeważnie pokarmem dla niższych warstw społecznych. Pospolitym, ale cenionym – w starożytnym Egipcie składano go w ofierze bogom i zmarłym, a w antycznej Grecji doczekał się nawet własnego bożka – Kyamitesa. O bobie wspomina już Homer, a także rzymski pisarz i uczony, Pliniusz Starszy, który twierdzi, że wśród roślin strączkowych Rzymianie najbardziej cenili właśnie bób. Używali go zresztą nie tylko jako pożywienia, ale także odgrywał pewną rolę w życiu politycznym – czarnych i białych nasion używano bowiem podczas głosowania, gdzie czarny kolor oznaczał sprzeciw, a biały zgodę.
Niemal w całym starożytnym świecie bób uznawano za symbol śmierci, między innymi dlatego nie mogli spożywać go kapłani. Bob złożony w ofierze umożliwiał natomiast kontakt ze światem nadprzyrodzonym. Z drugiej jednak strony niemal od zarania dziejów nasiona bobu symbolizowały zarodek, początek cyklu życia – nic dziwnego więc, że obdarowywano nim bóstwa podczas ceremonii zaslubin, by zapewnić młodej parze męskiego potomka i kontynuację rodu.

W Europie Środkowej bób był jednym z podstawowych pokarmów aż do XVII wieku, potem stopniowo zastąpiony został fasolą, kukurydzą i ziemniakami. Na terenach obecnej Polski uprawa bobu znana była w epoce brązu i żelaza.