strona główna > Warto wiedzieć > To się może przydać > Wielkanoc i (prze)jedzenie
autor: Marek Wyciślok
data publikacji: 2008-03-22
data aktualizacji: 2008-03-26
Zobacz także...
W dawnej Polsce Wielkanoc, poza swoim religijnym znaczeniem, miała również nieco bardziej przyziemne oblicze. Było to bowiem największe „święto" kulinarne. Świadczyć o tym mogą np. wersy, które były śpiewane już od Niedzieli Palmowej: „Dobre placki przekładane i kiełbasy nadziewane/Daj mi Chryste zażyć tego/
Daj doczekać święconego..."
I nie ma się co dziwić, jeśli uświadomimy sobie, że nasi przodkowie żyli w dość ciężkich ciężkich czasach, że po długim i rzetelnym poście mieli prawo, by się najeść do syta. I święta dawały taką okazję. Na stołach pojawiały się jajka, mięsa, szynki, kiełbasy, pieczone prosię, bigosy, żury, baby, mazurki i słodkie placki.
Ilość smakołyków często prowadziła do niestrawności i innych problemów gastrycznych. Wtedy wykorzystywano w charakterze leku rozmaite nalewki ziołowe, a jedna z najstarszych metod radziła, aby zjeść na czczo święconego chrzanu i chuchnąć 3 razy do komina, albo zjeść przed śniadaniem usmażone na maśle pokrzywy...
Dzisiaj na szczęście mamy do dyspozycji wiele środków poprawiających samopoczucie po przejedzeniu. Tzw. digestify skotecznie poprawiają trawienie i sprawiają, że uczucię ciężkiego żołądka szybko mija. Skuteczne są m.in: underberg czy jagermeister. Nasza żołądkowa gorzka także poradzi sobie skutecznie z problemem.
Czy korzystasz z dobrodziejstw digestifów?

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio