strona główna > Vademecum smakosza > Warzywa > Bób
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2005-07-16
data aktualizacji: 2006-07-26
Zobacz także...
Jest ciężkostrawny, kaloryczny, wydyma brzuchy, ale kiedy tylko znajdzie się na straganach, zajadamy się nim, aż miło! Nieduże, zielone i mączyste nasiona pojawiają się wraz z nadejściem wakacji, ale nie możemy cieszyć się nimi zbyt długo. Dlatego trzeba korzystać, póki czas!
Bób jest jednoroczną rośliną strączkową. Lubi ziemię żyzną, wilgotną i obficie nawożoną. Nieźle znosi przymrozki, więc można go uprawiać niemal w każdej strefie klimatycznej. Jego owoce to sporych rozmiarów strąki, w których kryje się od 2 do 5 nerkowatych nasion. Najczęściej mają one kolor jasnozielony lub bladożółty. I to właśnie nasiona stanowią prawdziwy przysmak. Należy je ugotować w osolonej wodzie, przyprawić i dodać odrobinę masła - w takiej właśnie postaci są najlepsze. Można również używać bobu jako dodatku do zup i sałatek. Specjaliści od zdrowego żywienia cenią go za dużą ilość białka, błonnika, węglowodanów, tłuszczów oraz witamin: B1, B2, PP, C i prowitamniny A. Zawiera ponadto: wapń, fosfor, żelazo, magnez i karoten.
Co ciekawe, bób uprawiany była w basenie morza Śródziemnego już w neolicie. Nasiona tej rośliny znaleziono w ruinach Troi, a w Chinach znają go od prawie 5 tyś. lat.
Ponieważ szybko można nim zaspokoić głód, a przy okazji dostarcza sporo energii, był przeważnie pokarmem dla niższych warstw społecznych. Pospolitym, ale cenionym – w starożytnym Egipcie składano go w ofierze bogom i zmarłym, a w antycznej Grecji doczekał się nawet własnego bożka - Kyamitesa. O bobie wspomina już Homer, a także rzymski pisarz i uczony, Pliniusz Starszy, który twierdzi, że wśród roślin strączkowych Rzymianie najbardziej cenili właśnie bób. Używali go zresztą nie tylko jako pożywienia, ale także odgrywał pewną rolę w życiu politycznym – czarnych i białych nasion używano bowiem podczas głosowania, gdzie czarny kolor oznaczał sprzeciw, a biały zgodę.
Niemal w całym starożytnym świecie bób uznawano za symbol śmierci, między innymi dlatego nie mogli spożywać go kapłani. Bob złożony w ofierze umożliwiał natomiast kontakt ze światem nadprzyrodzonym. Z drugiej jednak strony niemal od zarania dziejów nasiona bobu symbolizowały zarodek, początek cyklu życia - nic dziwnego więc, że obdarowywano nim bóstwa podczas ceremonii zaslubin, by zapewnić młodej parze męskiego potomka i kontynuację rodu.
W Europie Środkowej bób był jednym z podstawowych pokarmów aż do XVII wieku, potem stopniowo zastąpiony został fasolą, kukurydzą i ziemniakami. Na terenach obecnej Polski uprawa bobu znana była w epoce brązu i żelaza.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 2 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
16.
dodano: 11:42, 23.06.2009
pyszny mniam mniam, bez żadnego masła, sam bób z solą :-) W sklepach można kupić też mrożony z hortexu, tylko ten robi się o wiele krócej i łatwo go rozgotować, trzeba uważać! Kolega zawsze mi sie dziwił, jak ja moge to jeść, a jak spróbował to mnie teraz ciągnie co chwile, chodź zrobimy se bobik haha :-)
18.
19.
dodano: 18:14, 20.07.2005
Zgadza się zachód a szczególnie USA nie mogą być wyznacznikiem kultury jedzenia i tego co chcemy zjeść. A jak nasz wieszcz Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu pisał te o to słowa "Tam placząc strąki w marchwi zielonej warkoczu wysmukły bób obraca na nią tysiąc oczu" to w Stanach nie wiedzieli jeszcze co to jest widelec:)
20.
21.
dodano: 09:30, 19.07.2005
Ma pan rację, że przede wszystkim oczy jedzą ale moja uwaga dotyczyła tej zielonej rośliny strączkowej, która np. w Niemczech nazywana jest saubohnem, czyli "fasolą dla świń" nawiasem mówiąc cały zachód używa bobu głownie jako karmę dla trzody chlewnej, a to już przy całych może walorach smakowych nie bardzo brzmi apetycznie:) Dzięki ale nie jadam schabowego. Pozdrawiam.
22.
23.
24.
strona 2 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio