strona główna > Vademecum smakosza > Owoce > Śliwka dobra na wszystko
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2005-11-29
data aktualizacji: 2009-01-19
Zobacz także...
Te małe, słodkie owoce towarzyszą ludzkości od dawien dawna. W starożytnym Egipcie były nie tylko znane, ale także wysoko cenione. Świadczy o tym chociażby fakt, że obdarowywano nimi zmarłych i to tych całkiem zamożnych, jak na przykład tebańskiego architekta Ka. W jego grobowcu archeolodzy odnaleźli zapas suszonych śliwek, które miały zapewnić mu godziwy posiłek w zaświatach. Do Europy owoce te trafiły prawdopodobnie już około XX w. p.n.e., co potwierdzają odnalezione skamieliny pestek z tego okresu.
Dzika śliwa wykorzystywana była również przez Etrusków, a jeden z najlepszych gatunków starożytnego świata, tzw. damascenka rosła w Syrii. W cesarstwie Rzymskim owoc cieszył się tak dużym uznaniem, że zaczęto go uprawiać w sadach. I to nie jeden gatunek, ale aż 12! W czasach średniowiecza popularność śliwek znacznie zmalała, ale na szczęście dla nas odkryto ją na nowo.
Dzisiaj istnieje około 6. tysięcy odmian śliwek hodowlanych. Dojrzewają od czerwca do końca października. Nadają się do jedzenia na surowo, suszone oraz w postaci przetworów. Idealnie komponują się z potrawami mięsnymi, ciastami, wędlinami i sałatkami.
Suszone, surowe – zawsze zdrowe
Surowe śliwki zawierają sporo składników odżywczych, są przy tym niskokaloryczne - 100 g to zaledwie 45 kcal. Natomiast suszone śliwki neutralizują nadmiar wydzielanych kwasów trawiennych, działają pobudzająco na ruchy perystaltyczne jelit - zapobiegają zaparciom, przeciwdziałają zatruciom, mogą również zapobiegać miażdżycy. Są bogate w błonnik i ułatwiają spalanie tłuszczu.
Poza tym posiadają jedną wspaniałą cechę - po zjedzeniu zaledwie kilku takich śliwek, mamy poczucie pełnego żołądka. A to za sprawą dużej zawartości pektyn w owocach. Jest to więc idealne rozwiązanie dla łasuchów – zamiast zajadać się czekoladkami, lepiej sięgnąć po słodkie i smaczne suszone owoce, a po kilku kęsach i tak już więcej nikt niczego w siebie nie „wciśnie”.
Jeżeli ktoś jednak nie przepada za zwyczajną wysuszoną śliwką, może powinien zaopatrzyć się w te z francuskiego Agen. Tam, wysuszone w specjalny sposób owoce dryluje się i faszeruje nasączoną alkoholem masą śliwkową. Bomba kaloryczna, ale co za smak!
W naszych sadach
Najbardziej popularnymi w Polsce odmianami śliwek są:
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio