Autorem wpisu jest: Bożena Kowalska

Niemal w każdej kuchni narodowej znajdują się potrawy robione z naleśnikowego ciasta. O pierwszeństwo w jego przyrządzaniu starają się Chińczycy i Francuzi, jednak ciasto naleśnikowe robiono wszędzie tam, gdzie był łatwy dostęp do mleka i mąki. Tym bardziej, że jego przygotowanie nie należy do trudnych – wystarczy szklanka mleka, szklanka wody, kilka jajek oraz szczypta soli i ciasto gotowe. Sztuką jest usmażenie odpowiedniego naleśnika, który powinien być cieniuteńki. W przeciwnym razie bowiem wyjdą nam amerykańskie pancakes.
Doskonałym sposobem na ciasto jest dodanie do niego, zamiast zwykłej wody – gazowanej wody mineralnej, dzięki czemu  będzie delikatniejsze. Warto również pamiętać, że po zmiksowaniu wszystkich składników ciasto powinno leżakować przez 15-20 minut. Po tym czasie należy rozgrzać patelnię, posmarować ją odrobiną tłuszczu (skórka słoniny, klarowanego masła lub smalcu maślanego), a następnie nalać na patelnię odrobinę ciasta i rozprowadzić je równomiernie po całej powierzchni naczynia.

 

We Francji naleśniki mają bardzo długą tradycję, posiadają nawet własne święto – tzw. Chandeler, przypadające 2 lutego, w dniu Matki Boskiej Gromnicznej. W czasach pogańskich dzień ten był związany z mitem słońca. Złoty, wysmażony naleśnik doskonale symbolizował słoneczny krąg i zgodnie z tym wyobrażeniem miał wywoływać pierwsze promienie słońca w roku. Francuscy wieśniacy wierzyli nawet, że jeśli nie przyrządzą naleśników w święto Matki Boskiej Gromnicznej, to ich zboże spróchnieje. Inny zwyczaj kazał trzymać w lewej ręce monetę (najlepiej złotą), a drugą podrzucać na patelni pierwszego usmażonego naleśnika. Następnie zawijano w niego monetę, obnoszono zawiniątko po całej zagrodzie i na końcu kładziono na najwyższej szafie, gdzie  miało pozostać aż do następnego roku. Zabierano jednocześnie stamtąd pozostałości naleśnika z poprzedniego roku, a monetę ofiarowywano pierwszemu biedakowi przechodzącemu obok domu. Rytuał ten miał zapewniać rodzinie dostatek przez cały rok. Wierzono również, iż ten kto zręcznie podrzuca naleśniki nie upuszczając ich na ziemię, będzie miał szczęście aż do kolejnego święta Matki Boskiej Gromnicznej.