strona główna > To ci historia! > Historia potraw > Tajemnicze początki Stroganowa

Tajemnicze początki Stroganowa

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marek Wyciślok

data publikacji: 2006-03-21

data aktualizacji: 2009-11-27

 



Zobacz także...

Gdyby pokusić się o wytypowanie najbardziej rozpoznawalnego rosyjskiego dania jednogarnkowego, nasunie nam się z pewnością na myśl beauf Stroganow.
Bardzo często można spotkać różne nazwy tej samej potrawy. W jednej restauracji będzie to boeuf Strogonow, w innej beef Strogonoff, a jeszcze gdzie indziej spotkamy się z określeniem polędwica á la Stroganoff. Bez względu na pisownię, jedno jest pewne – potrawa zawdzięcza swoją nazwę staremu rodowi Stroganowów, a najbardziej rozpowszechniona teoria mówi, że jednemu z nich - Pawłowi hrabiemu Stroganowi, rosyjskiemu dyplomacie żyjącemu w XIX wieku.

Jednak nie tylko nazwa przysparza problemów. Nie wiadomo także, kto wymyślił słynne danie z polędwicy i w jakich okolicznościach to nastąpiło. W licznych i różniących się od siebie historiach jedna rzecz powtarza się niezmiennie – to nazwisko słynnego w owych czasach kucharza Antoine`a Carême. I to jemu prawdopodobnie zawdzięczamy to smaczne danie.

Ale jak wpadł na pomysł przyrządzenia znanej dziś na całym świecie potrawki? Jedna z ciekawszych historii mówi, że Car Aleksander I, który był dość poważnie zadłużony u Stroganowów nakazał przyrządzić na cześć tego rodu potrawę i nazwać ją ich nazwiskiem. Mistrz Carême wziął więc polędwicę wołową, pokroił w słupki, oprószył mąką i pieprzem, usmażył na gorącym tłuszczu, dodał podduszoną z masłem pastę pomidorową oraz posiekaną i zeszkloną na maśle cebulę, podlał rosołem i razem dusił, a pod koniec zaprawił to wszystko śmietaną, posolił, posypał papryką.

Istnieje także inna wersja tej historii: wielki książę Stroganow dowiedział się, że jego narzeczona nie dochowuje mu wierności. Ponieważ był zrównoważonym człowiekiem i nie chciał dać satysfakcji rywalowi (pojedynek mógłby być zbyt dużym zaszczytem dla kochanka narzeczonej) swoje zdenerwowanie i dezaprobatę wyraził w kuchni – zaatakowawszy szablą piękny kawałek polędwicy przygotowany na kolację. Gdy zdenerwowanie minęło, z mięsa zostały tylko cieniutkie paseczki. Kucharz nie mając większego pola manewru przyrządził z pokrojonej polędwicy potrawkę. A książę jedząc ją na kolację miał podobno powiedzieć: - Co tam narzeczona, nie będzie ta, będzie inna. A dobre jedzenie to podstawa.

Wśród znawców tematu krąży również opowieść o księciu Stroganowie, który słynął ze swojego złotego serca. Arystokrata mieszkał w Odessie i co jakiś czas urządzał tam tzw. otwarte obiady, na które mógł przyjść każdy. Jedynym wymogiem był schludny wygląd. Na te okazje kucharz księcia, Antoine Carême, przygotowywał danie z pokrojonej polędwicy wołowej i pieczarek w sosie musztardowo-śmietanowym.

Dziś historyczne zasługi rodu Stroganowów odeszły w zapomnienie. Nie wiadomo dlaczego nasi autorzy kulinarni i restauratorzy zmieniają nierzadko nazwę na Strogonow. Często także polędwicę wołową zastępują inne rodzaje mięs. Tak, czy inaczej – chociaż początki tej potrawy giną w mrokach przeszłości, do dziś cieszy się ona uznaniem smakoszy i kucharzy. I oby tak zostało.

Od redakcji:  Zainteresowanych tematem informujemy, że na widelcowym forum znajdziecie Państwo nasz przepis na Strogonowa. Zapraszamy i życzymy smacznego.

 

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:10, 21.03.2006


świetny tekst, zabarwiony ciekawymi faktami historycznymi, pogratulować autorowi dociekliwości w poszukiwaniu takich informacji :)

02.

~ale zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:05, 22.03.2006


To chyba jakiś żart. Nic tu nie ma czego bym nie wiedziała. Pozdrawiam żartownisia co podszywa się pode mnie!!!!!

03.

~ale zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:21, 22.03.2006


MOże tak więcej trzeba było napisac o samym kucharzu Antoine`a Carême skoro taki wielki wkład miał przy wymyśleniu potrawy.

04.

~Andrzej zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:26, 22.03.2006


Całkiem sensowny ten przepis, zrobimy i przekonamy się jak smakuje:) Mam jedną uwagę pomyślcie o opcji, że przepisy są do wydrukowania. Dzięki.

05.

~ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:49, 23.03.2006


czy tylko jednemu psu Burek na imię?

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio