strona główna > To ci historia! > Historia potraw > Masło
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2005-05-07
data aktualizacji: 2005-06-28
Zobacz także...
Jeszcze parę lat temu specjaliści od zdrowego żywienia grzmieli, że masło jest wyjątkowo szkodliwe, ponieważ zawiera nasycone kwasy tłuszczowe oraz cholesterol, a ponadto jest produktem wysokoenergetycznym. Na szczęście to się zmieniło, dzisiaj już nikt nie odradza jedzenia masła, ponieważ posiada potrzebne dla organizmu składniki: łatwostrawny tłuszcz, duże ilości witaminy A, karotenoidów oraz witaminę D i E.
Jak wiadomo, masło to tłuszcz jadalny otrzymywany z mleka. Składa się w 82% z tłuszczu i 16% z wody. Nazwa ta zastrzeżona jest wyłącznie dla produktów bez domieszek tłuszczów roślinnych. Wytwarzane było od wieków, głównie przez ludy koczownicze z euroazjatyckich równin. Wiadomo, że już 3,5 tysiąca lat przed naszą erą plemiona, które osiedliły się w Sumerze, ubijały masło w specjalnie do tego przeznaczonych maselnicach. 2000 lat później egipski korsarz z czasów XVIII Dynastii zapisał w swoich wspomnieniach, że został poczęstowany różnego rodzaju serami i masłem przez wodza Beduinów zamieszkujących północno-wschodni Synaj. Metodę otrzymywania masła z mleka znali także Celtowie, Wikingowie i Normanowie. Było ono natomiast prawie w ogóle nie znane w rejonie śródziemnomorskim – ani starożytni Grecy, ani Rzymianie nie używali go, preferując oliwę z oliwek. Ten stan rzeczy trwał tam wyjątkowo długo – aż do XV wieku. Wcześniej do masła przekonali się Francuzi, ale i tam proces ten przebiegał powoli.
Co ciekawe, przez wiele dziesiątek lat z masłem miał problem Kościół Katolicki, który nie wiedział, czy w przeciwieństwie do tłuszczu wieprzowego, można je zaliczyć do produktów chudych, których spożywanie podczas postu nie jest grzechem. Na wszelki wypadek zabroniono wiernym jedzenia masła w tym okresie i polecono zastępować je oliwą. Jednak dla smakoszy masła, oliwa była całkowicie nie do przyjęcia, w związku z tym, ci, których było na to stać, kupowali u papieży dyspensę. Z przywileju tego skwapliwie skorzystali m.in.: król Francji Karol V i Anna Bretońska, a z czasem nawet całe kraje – Francja, Niemcy, Węgry i Czechy. Ze sprzedaży zezwoleń na spożywanie masła podczas postu, Kościół czerpał niezłe zyski – za pieniądze zdobyte w ten sposób zbudowano m.in. Maślaną Wierzę w Rouen. Z czasem rygory złagodniały. Nie tylko dlatego, że nie wszyscy gustowali w oliwie, ale przede wszystkim ze względów ekonomicznych – w czasie postu wydawano horrendalne sumy na import oliwy, podczas gdy przymusowy przestój w produkcji masła przynosił co roku ogromne straty.
Do XVIII w. wyrób masła odbywał się metodą domową ze śmietany otrzymywanej z tzw. „odstoju”. Masło ubijano w maselnicach, zwanych także kierzniami. Istną rewolucją produkcji masła było wprowadzenie wirówek, w których wykorzystano siłę odśrodkową do oddzielenia śmietanki. Pierwszą taką nowoczesną maselnicę skonstruował W. Lefeldt w 1877 roku.
Symbolika masła
Ponieważ zawsze należało do produktów luksusowych, używano go w obrzędach religijnych – jako świętego pożywienia lub substancji do „namaszczania”. W czasach wedyjskich Hindusi uważali masło za bóstwo – wrzucone do ognia nadawało mu nowej mocy, co symbolizowało odradzanie się życia.
Natomiast w VII wiecznej Islandii gospodynie modliły się do boga Gobhina o zachowanie kleconego przez nie masła. Podobno jeszcze nie tak dawno w Bretanii osełkę masła kładziono u wezgłowia łóżka osoby chorej na raka, wierząc, że ma moc „wyciągania” choroby. W Tybecie do dzisiaj masłem z mleka jaków smaruje się posągi w świątyniach oraz rzeźbi się w nim figury.
Alternatywa
Największą konkurentką masła jest oczywiście margaryna. Wynalazł ją francuski chemik Hippolyte Mège-Mouriés w 1869 roku. Jest mieszanką olejów roślinnych (rzepakowego, sojowego, palmowego, arachidowego i innych), tłuszczów zwierzęcych (smalec, łój), a także substancji dodatkowych. Zawartość tłuszczu w margarynie powinna wynosić 80-85%.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
03.
dodano: 17:43, 13.06.2006
Retoryka godna po-pisu. Nożem też można zabić, albo wystrugać dziecku kołyskę. Co ma pierni do wiatraka? Może zwrócę uwagę: wymyśleć coś z czegoś innego musi z czegoś wynikać, bardzo często, to z czego coś wynika jest nieoczekiwane i może być dla innych interesujące jak do tego doszło. Może wy jecie margarynę, ale my jemy masło...
04.
05.
06.
07.
08.
09.
dodano: 15:03, 19.11.2007
Ale głupota z ty komentarzem odnosnie zabijania, nie ma to jak porównać robienia masła do zabijania;/
I nie każdy przerzucił się na margaryne. Ja osobiście nie lubię jej, dla mnie za dużo w niej chemii.
A masło owszem - tradycyjne, śmietankowe. Sprawdza się do wszystkiego.
A czasem do kanapek takiego ziołowego używam, kerrygolda.
10.
dodano: 09:48, 01.12.2007
jak czytam, ze komus zalecil lekarz jedzenie margaryny zamiast masla, to krew mnie zalewa. w kazdej margarynie znajduja sie izomery trans, czyli te zle, ktore wbudowują sie w scianki naczyn krwionosnych. margaryna powstaje poprzez utwardzanie tłuszczu, w wyniku czego izomery cis (znajdujące się w masle) przeksztalcaja sie w trans. w zwiazku z tym polecam maslo ekstra. pozdrawiam
11.
staniś (napisanych komentarzy: 1) 
dodano: 00:13, 17.12.2007
Hahahaha, margaryna lekiem na całe zło:P Litości. Przecież to nie jest lekarstwo, jak się chce obniżyć cholesterol to trzeba dietę wprowadzić, bo samo jedzenie margaryny na pewno nie pomoże. Ja popieram mleczarza, masło jest zdecydowanie zdrowsze, i smaczniejsze.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


BAILA CLUB swoim nowoczesnym wystrojem wnętrza idealnie spełnia zadanie jakie jest mu stawiane, a mianowicie: przy dobrej zabawie i porywającej..
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio