strona główna > To ci historia! > Historia kulinariów > Jak wymyślono zapałki
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2005-05-19
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
W dobie kuchni elektrycznych, różnego rodzaju zapalniczek i innych wynalazków, zapałki wydawać się mogą dość archaicznym przyrządem kuchennym. Towarzyszą nam jednak od 1500 lat i nic nie wskazuje na to, by miały odejść do lamusa. Postęp, postępem, a stare, dobre zapałki mają swoje stałe miejsce na półce lub w szufladzie i kiedy zawiedzie technika, one zawsze spełnią swoje zadanie.
Jak większość pożytecznych rzeczy, również zapałki wynaleźli Chińczycy. Stało się to w 570 roku n.e. Początkowo nazywano je ognistymi calowymi patykami, a nawa ta w pełni oddawała zarówno wygląd jak i działanie sosnowych patyczków zakończonych główką z siarki. Niestety, ten niezwykły wynalazek przez stulecia był nieznany poza granicą wyznaczoną Chińskim Murem i dopiero w 1805 roku francuski chemik, J.Ch.L. Chanel, wymyślił pierwsze europejskie zapałki – tzw. zapałki maczane. Były to patyczki nasączone chloranem potasu i innymi związkami. Aby je zapalić, należało włożyć zapałkę do szklanego naczynia ze stężonym kwasem siarkowym i w czasie wyciągania dochodziło do reakcji, podczas której pojawiał się płomień. Jednak zapałki tego typu były drogie, a poza tym dość niebezpieczne i podczas ich używania często dochodziło do poparzeń. W związku z tym konieczne okazało się opracowanie nowej metody. Idąc za ciosem, John Walker, angielski aptekarz, wynalazł w 1826 roku zapałki potarkowe. Do ich zapalenia dochodziło wskutek potarcia o szorstką powierzchnię. Zapałka zakończona zaś była łatwopalną substancją. Zapalenie masy następowało jednak z trudnością i przebiegało w sposób gwałtowny. W końcu ktoś wpadł na pomysł, by na końcówkach zapałek umieszczać biały fosfor - palną, ale toksyczną substancję, odkrytą przez hamburskiego alchemika H. Branda w 1669 roku.
Zgodnie z teorią, że idee niektórych wynalazków unoszą się w powietrzu, podobne zapałki wynaleziono niezależnie w innych krajach - w 1831 roku we Francji, w 1833 roku w Niemczech i w 1834 roku na Węgrzech. Zapałki fosforowe, zwane przez ówczesnych „zapałkami Lucyfera” lub „promieniem Prometeusza”. Jako pierwszy zaczął je produkować w Londynie S. Jones w 1833 roku. Trzy lata później powstała w USA, w stanie Massachusetts, a w 1837 podobną fabrykę uruchomiono w Rosji. Jednakże biały fosfor używany do produkcji zapałek był przyczyną ciężkich chorób i zwyrodnień u robotników pracujących przy produkcji, którzy cierpieli na chorobę szczęk, ropienie oraz próchnienie kości i zębów.
Przełomem okazało się zastosowanie nieszkodliwego, czerwonego fosforu. Takie bezpieczne zapałki wynalazł w 1855 roku Szwed, J. E. Lundstron. Warto dodać, że właśnie jego pomysł wykorzystywany jest do dzisiaj.
Zapałki w Polsce
Pierwszą fabrykę na naszych ziemiach, wybudowano w 1828 roku w Warszawie. Należała ona do Edwarda Wasiańskiego. Produkowano w niej zapałki maczane oraz pocierane. W 1838 roku powstała kolejna fabryka, a w 1847 produkcja zapałek wynosiła już około pół miliarda sztuk rocznie. Po wprowadzeniu na rynek zapałek z czerwonym fosforem, przemysł zapałczany zaczął się dynamicznie rozwijać – w krótkim czasie ilość fabryk wzrosła do 100. W zaborze rosyjskim wybudowano je m.in.: Częstochowie, Tomaszowie i Płocku; w zaborze austriackim - w Bolechowie, Sidzinie i Zadzielu koło Żywca; w zaborze pruskim – w Poznaniu, Bydgoszczy i Żarnowcu. Ponadto działały fabryki w Wałbrzychu, Głuchołazach, trzy w Bystrzycy i trzy w Paczkowie.
W niepodległej Polsce istniało aż 19 fabryk, ale powoli ich liczba zaczęła maleć – m.in. ze względu na silną konkurencję i wykupywanie polskich fabryk przez zachodnich przemysłowców. Po II wojnie światowej na terenie obecnej Polski istniało zaledwie kilka fabryk zapałek, dzisiaj pracują tylko cztery: w Częstochowie, Sianowie, Czechowicach i w Bystrzycy Kłodzkiej.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio