strona główna > Recenzje > Nowe miejsca > Almi Cafe otwarło swe podwoje
autor: Dorota Mrówka
data publikacji: 2006-01-20
data aktualizacji: 2007-02-13
Zobacz także...
Wszyscy, którzy lubią otaczać się pięknymi, stylowymi przedmiotami i esteci wszelkiej maści mają kolejny powód do zadowolenia. Almi Decor, firma dobrze znana mieszkańcom Śląska, otworzyła wraz z kolejnym salonem, elegancką restaurację - Almi Café. Lokal mieści się na terenie Silesia City Center, na szczęście nie w wątpliwej urody molochu, a w uroczym, zabytkowym, budynku, który jest pozostałością dawnej kopalni. Wśród ceglanych ścian powstało pełne ciepła miejsce, gdzie można nie tylko nacieszyć oczy nową kolekcją mebli i bibelotów, ale także napić się kawy, czy spróbować specjałów kuchni fusion. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się najnowszy kulinarny trend polegający na świadomym mieszaniu ze sobą tradycji i smaków różnych krajów oraz kultur. Nierzadko w jednym daniu. Zwolenników tradycyjnej kuchni uspokajamy – w Almi Café można zjeść także rodzime potrawy, takie, jak rolada śląska, czy żur.
Przyznać trzeba, że restauracja ta nie należy do tanich, ale za luksus warto płacić. Bo gdzie indziej podadzą nam obiad na „falującym” talerzu, a kawę w „zakręconej” filiżance? Zresztą nie tylko zastawa stołowa robi wrażenie. Proponowane w karcie dania również: na przystawkę carppaccio z łososia z rybą maślaną i sosem vinegrette z kwaszonego czosnku (21 zł), na obiad krem z prawdziwków z czapeczką z ciasta francuskiego (13 zl) i szaszłyk sewilski z Kus Kusem i sałatką z pomidora marynowanego w oliwie (31 zł) albo rolada cielęca z kurkami i fasolką szparagową (33 zł). A na deser? Szef kuchni, Mirek Drewniak, poleca jeden z nich: - W Europie, np. we Francji, przed deserami bardzo często podaje się różne sery. U nas nie ma takiej tradycji. Ja, przekornie, postanowiłem połączyć jedno z drugim i dlatego w naszym menu znajdziecie Państwo między innymi słodki placek winogronowo-figowy z serem roquefort. To idealne połączenie smaków. Placek składa się z dwóch rodzajów ciast: kruchego oraz francuskiego, nadziewany jest marynowanymi figami i kawałkami winogron. Do tego dodajemy porządny kawał sera.
Taki deser, który może równie dobrze służyć za „małe co nieco” podczas lunchu, kosztuje 19 zł.
O talentach i pomysłowości kucharzy mogli przekonać się goście zaproszeni na uroczyste otwarcie restauracji. Czekały na nich przysmaki Włoch, Hiszpanii, Japonii, Rosji, Chin i Śląska, a wśród nich: rozpływające się w ustach kluseczki gnocchi w wersji bazyliowej i paprykowej z sosem śmietankowym, posypane wiórkami parmezanu, pikantna paela z kurczakiem, czosnkowe paluchy owijane boczkiem, żurek w wydrążonej bułce-grahamce (niedużo tego, ale pomysł świetny!), bliny z kwaśną śmietaną i jesiotrem, duszone krewetki z warzywami, grzybami mun i słodko-ostrym sosem. Krótko mówiąc: rozkosz dla podniebienia, raj dla smakoszy!
Restauracja „Almi Café”, Katowice, ul. Chorzowska 109 b
Otwarcie restauracji odbyło się 19 stycznia 2006 roku.
Foto: JG
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
dodano: 11:16, 08.11.2008
Niestety, mam smutną wiadomość. Almi Cafe już nie ma w Katowicach. Lokal zmienił właściciela i znajduje się tam teraz restauracja sushi. Pomimo tego weszliśmy spróbować i po zamówieniu kawy i deseru, byliśmy z żoną bardzo rozczarowani. Obsługa również nie jest na dawnym poziomie.
03.
dodano: 10:24, 16.07.2008
osobiscie uwielbim ta restauracje ze wzgledu na:
1. pyszne jedzenie, moje ulubione to np. Poledwiczka Zorby. Danei swietnie wywarzone, zaskakujace kombinacja smakow. Podane na nowoczesnie wygladajacej zastawie, o ile pamietam caly talerz jest zawsze podgrzany. Sama herbata podanawana jest bardzo akrakcyjnie dla oka i kosztuje tyle co w podrzednych restauracjach.
2. Urzadzenie wnetrza niespotykane i dajace swietny klimat.
Nie mam negetywnych wspomnien zwiazanych z obsluga wiec chyba ich nie bylo. Porownujac ceny np. z restauracji z Dabrowy Gorniczej, ktore sa na tym samym poziomie, Almi Cafe jest dla nas zawsze miejscem jesli chcemy isc na pewniaka i nie doznac szoku cenowego. Pozdrawiam
04.
05.
dodano: 00:48, 30.03.2006
Wybrałem się do Almi Cafe w Katowicach w Walentynki. Nie będę rozwodził sie tu nad jedzeniem - choć nie wywrało na mnie szczególnego wrażenia. Skupię się tu mianowice nad obsługą i stołem jako takim. W tego rodzaju restauracji (fine dining) biały obrus na stole to podstawa, czego nie moża powiedziec o Almi Cafe w Katowcach, gdzie stoły są nagie i czarne. Druga sprawa to obsługa nie posiada tabliczek z imionami. Po trzecie kelnerzy to zupełna amatorszczyzna - mój kelner nie potrafił jednocześnie nieść tacy z daniem głównym w jednej ręce, a w drugiej trzymać jackstand. Kelner wyszedł z kuchni trzymająć dużą tace obiema rękoma, a za nim szedł szef sali (bez marynarki i krawata) i niósł jack'a. Restauracja ta także nie posiada tzw. "bus person" - osoba, która sprząta brudne naczynia ze stołów, podaje wode i pieczywo (wody i tak nam nikt nie podał) - tym zajmował się kierownik sali. Stolik obok przysiadł się obcokrajowiec, który zamówił m.in. tanqueray & tonic - jego kenlerka niedość, że nawet nie znała słowa po angielsku to wogóle nie miała pojęcia o jaki rodzaj alkocholu chodzi. Jedynymi osobami na poziomie w trakcie całego wieczoru były barmanka (doskonały lemon drop) oraz hostessa.
06.
07.
08.
09.
dodano: 10:56, 23.01.2006
Chyba masz rację lolo, uwielbiam jak wchodzą do tzw. "eskluzywnych" knajp a człowiek już w drzwiach jest zmierzony wzrokiem przez barmana, a w kelenerskich główkach kotłuje się czy jestem na tyle perspektywicznym klientem (zostawi duży napiwek) żeby mnie obsłużyć. Gdyby człowiek nie był głodny to niejednokrotnie obróciłby się na pięcie i wyszedł.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio