Stara Piekarnia

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2006-08-18

data aktualizacji: 2006-08-27

 



Zobacz także...

Są takie miejsca na ziemi, gdzie psy szczekają drugą stroną, zawracają ptaki i diabeł mówi dobranoc. I jednym z tych miejsc są bytomskie Miechowice. Ale nic to, bo są jeszcze tzw. Stare Miechowice i tym się różnią od nowych, że diabeł tam boi się powiedzieć dobranoc. I w środku tego strachu ktoś zamienił starą kultową piekarnię, na młody pub młodzieżowy absolutnie i od samego początku kultowy.

Mieści się sto metrów od miejsca, w którym kiedyś było miechowickie kino — to samo, w którym będąc podstawówkowym wyrzutem sumienia oglądałem po raz pierwszy „Gorączkę sobotniej nocy”. Niewiele dalej są dwie szkoły podstawowe. W pierwszej nieudanie kiedyś nauczałem fizyki i na szczęście szybko się zorientowałem, że trzeba zwijać żagle, w drugiej zaś o dekadę wcześniej sam pobierałem nauki i to w równie nieudany sposób.

Te dawne Miechowice są trochę, jak miasto z piosenki Strachów na Lachy „Piła tango” — też byłem ganiany po szkolnym podwórzu przez pewnego bandziora z cegłówką. Nie powiem przez kogo, bo jeszcze mu przyjdzie ochota znowu mnie pogonić. Pamiętam też, że w czasach głębokiej komunistycznej gospodarczej zapaści, w której stanie w kolejce było chlebem powszednim umilaliśmy sobie i rodzicom czas stojąc w kolejkach do piekarni. Bo bułki wtedy były naprawdę znakomite, a nasze młode zęby bez problemu stawiały im czoła.

Pamiętacie jeszcze ten zapach o szóstej rano w pogodny, jesienny dzień? I ten bieg do domu z siatką pełną bułek? Jakoś żyć się chciało bardziej, niż teraz. Chociaż prawdę powiedziawszy, teraz też nie jest najgorzej, skoro wreszcie po latach Miechowice doczekały się pubu z prawdziwego zdarzenia. Do tej bowiem pory możliwość spędzenia paru chwil nad kuflem piwa ograniczała się do kilku piwnych ogródków i to takich, w których spojrzenie komuś prosto w oczy odbywa się tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Pub zaś został przygotowany w pomieszczeniach po starej piekarni — nie ma już zapachu bułek, ale są jeszcze gdzieniegdzie jakieś stare piekarnicze urządzenia obrotowe, a na jednym z nich postawiono blat i tym sposobem miałem od razu przy czym usiąść. Czerwień ścian, industrialny bar, plus pufy, dobra, cicha muzyczka i... czujemy się jak u siebie. Do tego olbrzymi wybrukowany ogródek z osobnym barem, rozłożyste parasolki plus podświetlana grota na beczki. Żyć, nie umierać! A właściwie pić, nie umierać.

Wziąłem piwo (5 zł) i zacząłem przeglądać raczej skromne, przekąskowe menu. Uwagę moją zwróciło kilka rzeczy i bez pardonu wszystkie je zamówiłem. Trudno przecież zakładać, że nie dam rady jakimś tam piwnym przekąskom. Najpierw więc ruskie pierogi (6 zł), podobnoż w tym przybytku własnoręcznie przyrządzane, co łatwo akurat poznać, bo są naprawdę rewelacyjne. A do piwa wchodzą dokładnie tak samo dobrze, jak śliwki w boczku (5 zł).  Te ostatnie również zamówiłem, a co mi tam! Były malutkie, za to idealnie wysmażone — ten kto wymyślił to połączenie smaku zasługuje co najmniej na następne piwo. Nie ja je wymyśliłem, ale skoro o tym mowa, to następnego piwa też sobie nie odmówiłem. Potem były jeszcze naleśniki z pieczarkami (7 zł) — zbyt olbrzymie, jak na przekąskę. Zostawiłem ich połowę z trudem przyznając, że w obecnej sytuacji nic już nie zjem, po czym, dokładnie po trzech minuatach skubnąłem z talerza mojej żony jedną bułeczkę zapiekaną na ostro (4 zł) i tu muszę powiedzieć, że warto było. Co więcej, danie to jest absolutnie do podpatrzenia, szczególnie jak przychodzą kumple na piwo w celu obejrzenia meczu. Wiadomo, że po ostatnich wyczynach naszej jedenastki nie ma na co patrzeć, ale za to będzie się na czym koncentrować. Bułki krojone na pół, połówki są wydrążone, wypełnione mięsno – pieczarkowym farszem i przykryte grubą warstwą sera. Zapieczony ser oblewa ładnie bułeczkę i nasze szczęście gotowe.

Pub Stara Piekarnia jest moim zdaniem skazany na sukces — dokładnie taki sam, jakbyście po środku pustyni postawili saturator. Tyle tysięcy miechowiczan ma wreszcie gdzie odpocząć po codziennym znoju i rozpamiętywaniu swych szczenięcych, lekko chmurnych i absolutnie durnych przygód podstawówkowych. Com i ja w tym miejscu uczynił...

Pub "Stara Piekarnia", Bytom, ul. Reptowska 4.

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >

01.

~Jo  (IP: 89.25.159.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:20, 21.02.2011


Miałem okazję gościć w Starej Piekarniw Miechowicach w ostatnią niedzielę. Było nas 7 osób, stolik zarezerwowany z tygodniowym wyprzedzeniem, okazja ważna, restauracja wybrana z rozmysłem, i co? Wieeeeelkie rozczarowanie. Obsługa niemiła, na posiłek czekaliśmy PÓŁTOREJ! godziny (90 min.), dania nie do końca zgadzały się z zamówieniem (wszędzie frytki choć zamawialiśmy pure) i żadnego słowa komentarza ze stony obsługi. Nasze narzekanie na czas oczekiwania skwitowano wzruszeniem ramion. Jedzenie żadna rewelacja, wspomniane pure bez grama soli, mięso twardawe. Pierwszy i ostatni raz byłem w tym przybytku.

02.

~oNNa  (IP: 85.198.202.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:07, 16.02.2010


Byłam w Starej Piekarni w zeszłym roku, na przyjęciu zamkniętym w salce bankietowej na górze, było super, swobodnie się czuliśmy , obsługa dobra, jedzonko też, polecam na kameralne przyjęcia.

03.

~Nata  (IP: 89.174.119.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:04, 06.02.2009


Jeśli chodzi o wystój to lokal pierwsza klasa , jedzenie też bardzo dobre, jeśli jednak mowa o obsłudze to niestety nie stanęli na wysokości zadania. Nie wywiązują się z umów imprez rezerwowanych, są nieelastyczni a kelnerzy grubiańscy i na pewno po przyjęciu całe Miechowice będą wiedziały co, kto i z kim :-((((((

04.

~sylwia.b  (IP: 82.7.109.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:12, 28.01.2009


RECENZJE TA NAPISAL NAJLEPSZY WYCHOWAWCA JAKIEGO MIALAM,POZDRAWIAM PANA PANIE JARKU I ZAWSZE BARDZO SENTYMENTALNIE WSPOMINAM 7 KLASE SZKOLY PODSTAWOWEJ!!!!!!!!!

05.

~salusienka zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:36, 18.04.2007


wlasnie mamy spotkanie po 10 latach z ludzmi z podstawowki w starej piekarni, na pewno bedzie supcio

06.

~alice zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:45, 10.12.2006


Nie rozumiem jednego - przecież określenie "mejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc" nie oznacza miejsca niebezpieznego - ale takiego, na "końcu świata", z dala od wielkomiejskiego centrum, od dużych skupisk. To miejsce na uboczu, takie, gdzie mało kto dociera. Znam Miechowice - i zgadzam się z recenzentem - okolice "Starej Piekarni" są odludziem. Spokojnym, ale odludziem. Więc o co te pretensje?

07.

~Cube zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:23, 10.12.2006


1. Z recenzja się zgadzam w 100%
2. Z opisem Miechowic to chyba trochę przesadzasz, jest wiele innych bardziej niebezpiecznych dzielnic. Ja mieszkam tu 20 lat i jakoś żyje. A jak ma się dostać z cegłówki to dostanie się w każdym miejscu :P

08.

~kriss zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:56, 27.10.2006


Ja jeszcze tam nie byłem -ale mak ok 40 czy wypada mi przyjść z żona? pozdarawiam właścicieli i winzsuje dobrego pomysłu.

09.

~konrad zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:29, 26.10.2006


ja Stara Piekarnia jestem zachwycony!!!!nigdzie w obrebie 40km nie ma lepszej knajpy i oplaca sie do niej przyjechac nawet z centrum katowic....nisamowity klimat i (...) wyposazony bar!!!!!maja tam chyba wszytko:)

10.

~miechowiczanka zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:50, 26.09.2006


bardzo ladnie sobie poczytac o miechowicach ,ajeszcze jak sie mieszkalo w tej kamienicy .W przyszlym roku bede w Miechowicach chetnie pujdziemy z mezem na Piwkoi co smacznego zjesc Dziskujemy za polecenia Pozdrowienia zNiemiec

11.

~MILO zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:20, 23.09.2006


Mieszkam na Miechowicach (nowych), ale myślę, że z początkiem artykulu Pan przesadził. Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka można by tak powiedzieć, ale są miejsca, gdzie nie ma nic strasznego. Wypowieź mojego znajomego, który mieszka kilkanaście metrów od Starej Piekarnii: "z tym poczatkiem to troche przesadzili ja tam mieszkam i jakos zyje ".
Co do pubu to owszem, pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Ciekawe wnętrze, bardzo orginalne wyposażenie, wspaniała obsługa... Na początku bywałem tam co weekend, po czym wraz ze znajomymi zrezygnowaliśmy z tego pubu, ponieważ z weekendu na weekend bywało tam (i dalej bywa) coraz więcej starszych ludzi w wieku 40-60 lat. Większość młodych ludzie woli puby, gdzie jest puszczana znana, komercyjna muzyka.
Podsumowując, wydaje mi się, że pub ten jest idealny dla wszystkich zakochanych ludzi! Na prawdę świetna sprawa, przyjść z dziewczyną w takie miejsce. Polecam :)
Pozdrawiam!

12.

~Kate zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:58, 16.09.2006


Panu J.Gibasowi dziękujemy za fantastyczne przedstawienie pubu ;-) ale ... panu J.Gibasowi dziękujemy także za nasze wspomnienia ze szkoly podstawowej kiedy to nas uczył wtedy jeszcze szkoła podst. nr26 ;-)) o zgrozo! dziękujemy.
Stara Piekarnia to naprawdę świetne miejsce a klimat rewelacyjny! W pubie jest jeszcze jeden bardzo przyjazny "Ktoś" mowa o kocie który powoduje że czujemy się jak u siebie ;-D i doczekałam się fantastycznej knajpy pod nosem i nie muszę jechać do centrum Bytomia, zresztą tam i tak nie ma po co. pozdrawiam. tak trzymać!!! gratulacje dla właścieciela

13.

~alice zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:34, 30.08.2006


bardzo przyjemne miejsce, w szczególności ikea'owskie sofy , miło sympatycznie warto zaglądać częściej :)

14.

~Bosman zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:01, 30.08.2006


Jak będę na Mechtalu to na pewno tam wpadnę, Pozdrowienia z Gdyni.

15.

~Jarosław Gibas zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:36, 28.08.2006


No prosze, autor jest moim imiennikiem i ma moje nazwisko:D

strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio