Stara Karczma

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2006-01-06

data aktualizacji: 2008-06-07

 



Zobacz także...

"Na zdarowie" powiedział do mnie miły pan siedzący po drugiej stronie góralskiej ławy i pociągający z piersiówki. Dookoła padał śnieg, szusowali narciarze, a ja odpoczywałem po pierwszym w tym sezonie zjeździe. Grzane wino pomagało mi w tym odpoczynku wielce, więc wzniosłem kubeczek w górę i przepiłem do biesiadnego sąsiada. Wtedy przy okienku, przy którym zamawia się coś dobrego, odezwał się również miły głos: "Ein bier bitte" Hm... Zrobiło się międzynarodowo, by nie rzec: światowo. Przetarłem oczy - na wszelki wypadek, żeby sprawdzić, czy nie jestem czasem gdzieś na alpejskim lodowcu. Nie, Szczyrk jak się patrzy, kolejka z tymi samymi drewnianymi siedziskami, góralska buda z góralami grzejącymi niemiłosiernie słodkie wino i te same bramki na magnetyczne karty oblężone przez amatorów narciarstwa. Signum temporis - pomyślałem zapinając dechy, żeby zjechać na sam dół. Gdzie? Oczywiście do Starej Karczmy na austriacki poncz!

Jest tam wszystko, czego człowiekowi po takiej śnieżnej mordędze trzeba: lekko rzęzi w tle góralska muzyczka, ogień wesoło trzaska w kominku, a nad głową straszą stare wypchane ptaszyska. No i oczywiście góralka w kierpcach z uśmiechem od ucha do ucha: "Ale koniecznie musi pan tego ponczu spróbować", po czym odwraca się do innego stolika w celu uzyskania aprobaty dla swojego pomysłu: "No, nie?". "No pewnie"- odpowiada towarzystwo przy sąsiednim stole już akuratnie ponczem nakarmione! "No to może polewkę czosnkową?" brnę dalej w dyskurs kulinarny. "O! Polewkę bardzo dobrą mamy!" Nie zgadniecie co zrobiła w tej właśnie chwili? Oczywiście odwróciła się do tego samego, co przedtem stolika z pytaniem "No, nie?". "No jasne" - odpowiedziało towarzycho "my tu specjalnie na nią przyjeżdżamy". Kurczę, myślę sobie, zmówili się czy co? A może jestem w ukrytej kamerze i potem mnie będą pokazywać w jakimś koszmarnym "Śmiechu warte"? Wśród wymiotujących niemowlaków i przewracających się panien młodych? Nic z tych rzeczy - po prostu słodkiej góralce nie odmawia się odpowiedzi, bo przecież jak się zdenerwuje to jeszcze sztachetą przez plecy przejedzie i będzie bolało. Atmosfera, jak za starych, dobrych czasów. Do tego jeszcze przekładaniec gaździny z czosnkiem, szynką i serem (18 zł), cała masa surówek (4 zł) i zasmażana kapusta (4 zł). No i jeszcze ten austriacki poncz (10 zł). Czasy się zmieniają, podobnie jak obyczaje. Na stoku mówi się po rosyjsku, w góralskiej karczmie pije się austriackie poncze i po co tu w ogóle daleko wyjeżdżać? Coraz bardziej rozumiem Woodego Allena, który słynie z tego, że nie wyściubia nosa poza swój ukochany Nowy York. Wprawdzie Śląsk z Nowym Jorkiem trudno porównać, ale poczucie niechęci do jego opuszczania może być przecież takie samo. Bo w sumie na co tu narzekać - mamy pod dostatkiem rozlewisk wodnych latem i gór zimą. Przydałby się jeszcze dostęp do morza, ale podobno Ruch Autonomii Śląska już nad tym pracuje!

Zabrałem się wreszcie za przekładaniec gaździny - panierowany zawijaniec wypełniony szynką i suto obsypany parmezanem. Dobre, ale czy aby na pewno góralskie? Już ten poncz cały jakoś mi tak na góralski nie wyglądał, a pyszny krem czosnkowy to już w ogóle... Ale z drugiej strony cóż w tym złego? Bo na przykład czemu akurat w góralskiej chacie nie moglibyśmy zamówić sushi? To by dopiero było krzyku! A gdzie kulturowa tożsamość? A gdzie tradycja? Jak się ma w tym wszystkim młodzież odnaleźć? Obawiam się, że już dawno się sama odnalazła - wystarczy wsłuchać się w język, którym mówią, a będzie od razu wiadomo, jak pięknie tożsamość całą szlag trafił.

Zawsze jednak zostaje nam odrobina wyobraźni, by zajrzeć na hale i dostrzec tam stojącego pod wiatr bacę. W kierpcach, z ciupaską i najnowszym I-podem na uszach. Patrzy w dal skupiony, piękny niczym słowacki Janosik i w dali tej widzi całego swego świata pamiętanie. Tradycję ojców, kwaśnicę gaździn i dziecków kole chałpy kupę. I myśli sobie: "Eh, durnowate te kiepry, durnowate, ale dyć dutki dają..." I tym optymistycznym akcentem...

Restauracja góralska "Stara Karczma", Szczyrk, ul. Myśliwska 2

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Sylwia  (IP: 87.205.43.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:56, 30.10.2011


Restauracja zadbana, góralski wystrój. Obsługa bardzo miła, doświadczona w fachu potrafi polecić jakąś potrawę, kelnerzy nie narzucają się i są uśmiechnięci. Świeże i smaczne regionalne jedzenie, kwaśnica pierwsza klasa, warto spróbować Mioduli Szczyrkowskiej. Polecam

02.

~Kaszubi  (IP: 79.191.98.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:21, 28.11.2010


Może mój wpis odbiega od poprzednich, ale byliśmy z rodziną w ubiegłym tygodniu w Szczyrku na weekend i jedynie w Starej Karczmie jedzenie i klimat nam odpowiadało. Swojska atmosfera z grajkiem, który rozbawiał towarzystwo. Mogłem zamówić sobie baranine której jestem smakoszem i zaspokoiła ona w zupełności moje kulinarne zachcianki. Problem miała tylko żona zobligowana do spożycia porcji ponad jej możliwości - ale ze smakiem. Byliśmy 2 razy i jesteśmy przekonani że wrócimy - polecamy...

03.

~d&g  (IP: 81.190.120.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:33, 20.11.2010


Podobnie jak poprzednicy nie polecam.Ceny nie adekwatne do jakości- a jakość to mrożone placki ziemniaczane- "gotowce" które można kupić w byle markecie,mięso tragiczne z wyglądu i smaku.O surówce nie wspominam ponieważ ciężko było ją dostrzec na talerzu.Zapachy z pseudo-kuchni powodują śmierdzenie ubrań.Generalnie żenada - pani Gessler powinna ich odwiedzić.

04.

~julek  (IP: 87.105.190.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:36, 21.09.2010


to, że kwaśnica niebyła wkawaśna, że odrobina żurawiny do scypka kosztuje tyle co jej słoik (o czym oczywiście kelner nie poinformował) jakoś zniosę, ale palenie papierosów w kuchni... tego nie zniosę. pierwsza sytuacja: iedziałam z mężem blisko drzwi, które prowadziły do kuchi. na nieszczęście pracowników ( w oczekiwaniu na kelnera) zagapiłam się na te drzwi - które w pewnym momencie otworzyły się - tu (na moje nieszczęście)... to co zobaczyłam - prawie mnie zatkało - w środku stała sobie panienka (kelnerka, może kucharka) i paliła papierosa - tak to było wejście do kuchni!!! sytuacja nr 2 - ta sama wizyta. skończyliśmy z mężem konsumować, poszliśmy zapłacić do baru (by było szybciej). mąż płacił, kelner coś tam grzebał w kasie, aż tu nagle słyszę: "widziałaś!" pytam się: "co?", a mąż wzrokiem pokazał mi okienko, z którego bezpośrednio z kuchni również podawane są zamawiane danie. widok był obrzydliwy! co przykuwało uwagę??? nie kuchenne stoły, nie talerze, mięsa, jarzyny (których tam nie brakowało), a... ludzie, którzy tam pracowali, którzy w jednej ręce trzymali narzędzia kuchenne, a w drugiej zapalone papierosy!!! to, że tutaj o tym piszę to za mało!!! postaram się by tą sprawą zajął się sanepid!

05.

~allegoś Częstochowa  (IP: 94.251.203.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:08, 29.05.2010


GENERALNIE NIE POLECAM!!!Byłem tam na majówkę i miejscowi wskazali mi tę Karczmę, jako miejsce gdzie jest najlepszy pstrąg. PORAŻKA!Pstrąga podano zimnego,do tego zamiast masła,które i tak nie chciało się roztopić na rybie(ZIMNA),podano jakąś margarynę,a wraz z tym zwiędłą pietruszkę,stare wyschnięte kawałki pomarańczy i tylko frytki były dobre,bo ciepłe. NIKOMU NIE POLECAM,cho obsługa kelnerska OK

06.

~gośc  (IP: 83.30.209.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:05, 25.03.2010


nie polecam!!!!! niemiła obsługa, pierogi z suchym farszem, kwaśnica nie kwaśna:/ jeszcze ilości jak dla ptaszka

07.

~Ela  (IP: 89.74.115.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 07:27, 29.09.2009


Dodam jeszcze, że płlaciłam kartą, a kelner do mnie: Czy przewduję napiwek i czy z karty, czy osobno....Mimo dobrego jedzenia juz tam mnie nie zobaczą....Chamstwo!!!

08.

~Ela  (IP: 89.74.115.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 20:01, 28.09.2009


Jedzenie smaczne. Kelner miły do momentu kiedy upomniał się o napiwek. Zatkało mnie, poczułam niesmak. Ja na miejscu tego pana wolałabym nie dostać napiwku niż postąpić tak prostacko i bez klasy!

09.

~dżaga  (IP: 83.30.228.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 12:11, 27.11.2007


nie polecam!
(...)
jedzenie w miarę smaczne, ale nie za te pieniądze
wszędzie kamery - big brother
polecam Kroćpoka
Tam (...) i gra kapela góralska

10.

~VIKI  (IP: 85.229.72.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:14, 20.11.2007


Bylam ,swietnie sie bawilam jedzenie przepyszne[udziec barani goraco polecam].Obslugo przyjemna i szef jeszcze przyjemniejszy.Uwazam ze jest to najlepsze miejsce w Szczyrku

11.

~Ostrowiec ŚW>  (IP: 83.238.240.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:23, 10.09.2007


JESLI KTOS CHCE SIE ZABAWIC TO NIE POLECAM! NIE WOLNO TAŃCZYC NA GÓRZE BO PODOBNO MOZNA SPAŚĆ W DÓŁ! HE HE GŁOŚNA MUZYKA TEZ NIEWSKAZANA BO PRZSZKADZA INNYM! KELNERKI OWSZEM MIŁE< ALE WŁASCICIEL JUZ MNIEJ! POJECHALISMY NA WYCIECZKE I OKAZAŁO SIE W OSTATECZNOSCVI ZE SIE NIE POBAWIMY TAM! NIE MOGLISMY SIE DOGADAC Z WŁASCICIELEM! OSOBIŚCIE NIE POLECAM TYM BARDZIEJ ZE OPINIE MIESZKAŃCÓW NIE SĄ POCHLEBNE! NIE POLECAM! TYLKO WYSTRÓJ ŁADNY

12.

~kazek z melbourne zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:01, 30.11.2006


dobre jedzenie,ladne kelnerki zwlaszcza taka jedna....POZDRAWIAM!!!

13.

~Bartek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:56, 01.04.2006


Dobre jedzenie, niezłe ceny i ładne kelnerki :) POLECAM

14.

~andre zgłoś naruszenie zasad

dodano: 16:34, 06.01.2006


czyli sezon narciarski został smacznie ropoczęty!

15.

~lilka zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:00, 06.01.2006


rzeczywiscie wygląda jakoś staro.... :) ważne, ze dobrze jeść dają

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Zamkowa

Restauracja. Kuchnia polska, staropolska, mieszana, międzynarodowa.

czytaj dalej


nasi partnerzy:


Bogaty wybór ofert Szczyrk noclegi tanie

copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio