Raz na wozie

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2006-12-22

data aktualizacji: 2008-06-07

 



Zobacz także...

Nie ma to, jak dobrze nazywać lokal! Zanim się do takiego miejsca człowiek wybierze, od razu zaczyna kombinować, jak też może wyglądać tamtejsze menu. W końcu nazwa "Raz na wozie" pobudza wyobraźnię. Bo skoro coś raz jest na wozie, musi być też co najmniej raz być pod wozem.
A zatem mamy do czynienia z sinusoidą szczęść i nieszczęść, dokładnie taką samą, za pomocą której w podstawówce próbowano nam wytłumaczyć różnicę pomiędzy poszczególnymi okresami w historii. A skoro działa wyobraźnia, to już mały kroczek do tego, by kombinować z wszelkimi określeniami na przeplatające się dobro ze złem. Przecież stek mógłby się nazywać „siedem lat tłustych”, a wodzianka - „siedem lat chudych”. I tak można brnąć w to wymyślanie dopóty..., dopóki się w końcu do takiego miejsca nie zajrzy.

Nie powiem, że rozczarowuje. Bo byłaby to nieprawda. To miejsce rozczarowuje w sposób dramatyczny! Zamiast czegoś nie wiadomo jak fajnego (sprytnie wykonane zdjęcia potrafią zwieść najwytrawniejsze oko), trafiamy do smutnego wnętrza przypominającego dawną miejską łaźnię. Pomiędzy tandetnym, gipsowym, podwieszanym sufitem, a jeszcze bardziej tandetną podłogą wyłożoną starymi "łaźniowymi kafelkami" ktoś poustawiał drewniane ławy, wiechcie, gałęzie i pozawieszał na ścianach końskie chomąta. I wychodzi na to, że całość udaje rustykalną karczmę, którą tak naprawdę nie jest nią w ani jednym calu. A do tego barek z  ryczącym telewizorem, które to ustrojstwo ryczało nie wiadomo po co, skoro we wnętrzu byłem tylko jak i barman.

I nad tym smutnym telewizyjnym faktem muszę się na chwilę zatrzymać. Bo kiedy spożywałem zamówione dania (o nich za chwilę) musiałem jakoś przeżyć telewizyjną audycję Polsatu 2 dotyczącą zdrowia, a ściślej mówiąc wirusowej infekcji jąder! Wyobraźcie sobie, ile trzeba samozaparcia, żeby zjeść ze smakiem obiad w takich „okolicznościach przyrody”. Patrzymy na łakocie na talerzu w akompaniamencie smutnego wywodu jeszcze smutniejszego lekarza o tym, jak się łapie taką infekcję jąder i jak jej unikać. Oczywiście ze szczegółami... No cóż... byłem wytrwały. Wiedziałem, że muszę z tego napisać tekst i wytrzymałem do końca.

Na całe szczęście karczma „Raz na wozie” ma jeden, słownie: jeden, nie dający się przecenić pozytyw. A mianowicie naprawdę znakomitą kuchnię. Już nie pamiętam, kiedy jadłem w restauracji tak dobry barszcz z uszkami (5,9 zł), w którym uszka mają wielkość średniego czołgu, co nie przeszkadza im być naprawdę doskonałymi. Do tego pierogi z kapustą i grzybami (8 zł), które zamawia się na sztuki i które naprawdę są grzechu warte (nie tylko przed świętami). Były tak dobre, że zamówiłem jeszcze samą kapustę z grzybami (3,5 zł)  słusznie polecaną przez barmana. To nie wszystko - chcąc koniecznie jakoś uczcić ten przedświąteczny okres, zapragnąłem ryby.

Niestety, karpia nie mieli, za to znalazła się panga w panierce (6,9 zł). I tutaj kończą się zachwyty, bo panierka wydawała się zrobiona z kauczuku. Mogłaby spokojnie służyć do zrobienia procy lub gumowców. Ale przecież nie jestem masochistą, więc wydłubałem rybę z panierki i muszę przyznać, że w tej (jakby
pozbawionej odzienia) postaci zrobiła się naprawdę znakomita.

Cokolwiek by nie powiedzieć, karczma „Raz na wozie” dysponuje znakomitą nazwą i jeszcze lepszą kuchnią. Natomiast karczmą nie jest... I nawet przy karczmie nie stała!

Karczma "Raz na wozie", Łódź, ul. Rewolucji 1905 roku, 11.

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Rihana  (IP: 83.5.96.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:26, 19.02.2012


Tak jak nazwa mówi raz na wozie raz pod wozem.Killka razy nawet fajnie sie tam bawiłyśmy,ale trzy ostatnie razy to tylko pod wozem a nasz zupełnie ostatni raz w Karczmie był poprostu porażka.Ciasnota to raz,dym od papierochów to dwa,strasznie nie miły pan w barze to trzyduchota taka ze oddechu nie można złapać,sami pijani ludzie w około,te zapijaczone twarze.Boże po co Ci ludzie tak się upijają.Zgroza!Wystrój rzeczywiście jest ok,ale ta palarnia to podobno jak w remizie na wsiach,mówię podobno bo nie palę na szczęście i nie muszę tam przebywać,mimo wszystko śmierdzą mi ubrania i włosy jak i tym palacym,gdzie tu sprawiedliwośc? Obawiam się ze i kierownictwo nie rozczula się zbytnio nad tym aby zapewnic swoim klientom dobrą obsugę,smiem tak przypuszczac iż barman obraził naszą koleżankę,my chcą o tym powiadomić kierowniczkę dowiedziałyśmy się ze Pani owa nie ma czasu wyjść do nas z zaplecza.To naprawdę bardzo przykre.Bardzo.A Karczma ta straciła na swojej wartości bardzo wiele.kiedy byłam tam po raz pierwszy dwa lata temu mozna uznac ze lokal byl jeszcze całkiem w porządku,teraz więcej pijaków niz ten lokal jest w stanie pomieścić.Ostatnia zabawa tam tj.karnawałowa to poprostu Okropieństwo,lepiej szybko zapomnieć ze sie tam było,całe szczęście ze nie dałyśmy sobie cykać fotek,żenada.Niech ktoś sie za to weżmie i przywróci lokalowi troche godności.

02.

~andrzej  (IP: 212.160.197.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:11, 03.12.2010


Kiedyś to był fajny lokal. Teraz to speluna z ochroną mięśniaków.
A goście szefowej to pan i bóg - reszta to plebs.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio