strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Plackarnia Babuni
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2005-10-28
data aktualizacji: 2005-12-05
Zobacz także...
To zupełnie niezwykły przykład na to, jak niewiele trzeba, żeby z restauracji Kaukaskiej zrobić mekkę placków. Właściwie „niewiele” to zbyt duże słowo, bo w istocie nic nie trzeba było zrobić: ot we wnętrzach mających się kojarzyć Kaukazem nagle pojawia się zupełnie inna kuchnia i teraz… No właśnie, co teraz? Prawdę powiedziawszy kaukaskiej kuchni wielce mi szkoda i szkoda też, że katowiczanie się na niej nie poznali. Z drugiej zaś strony, placki w Plackarni Babunii naprawdę są niczego sobie.
Zawitałem tam po raz pierwszy niecałe dwa lata temu i muszę powiedzieć, że bytność restauracji serwującej jesiotra z orzechami, czy duszoną baraninę po dagestańsku wielce mnie ucieszyła. Co więcej, przewidywałem restauracji świetlaną przyszłość, mniemając, że takie rarytasy muszą się tu dobrze sprzedawać. Cóż… mylenie się jest rzeczą ludzką, bo jak się okazuje najlepiej sprzedają się u nas placki – o ile oczywiście nowo otwarty przybytek utrzyma się na rynku dłużej, niż nieodżałowany Kaukaz. Kiedyś już zaglądnąłem do Plackarni Babuni przy ul. Złotej, w olbrzymim, zimnym i niechlujnym sportowym obiekcie, ale ledwo wszedłem – otulił mnie biały dymek z przypalonych fryt i zapach stęchłego oleju, więc wykonałem zwrot na pięcie postanowiwszy pominąć to nieszczęsne miejsce milczeniem. Czym robią karierę? Marketingiem i to wcale niezłym. Raz - że dowożą placki słusznie wychodząc z założenia, że całe mnóstwo pracowników przeróżnych firm może mieć już dosyć ściepywania się na dowożoną pizzę i zjedliby wreszcie coś dobrego. A dwa - to umiejętna moderacja internetowymi forami dyskusyjnymi i cały szereg postów: „ach jakie pyszne placki”, „zjadłam tam tak dobrze, razem z Anką, co nie Anka?” i tak dalej i tak dalej. Myślicie, że nie działa?
Działa i to znakomicie, bo o Plackarni Babuni mówi się od jakiegoś czasu. Aż tu nagle „ciach” i mamy ją w centrum miasta. Jak pisałem wcześniej, wystrój został właściwie cały po Kaukazie, a zmiana dotyczy głownie menu i kelnerskich strojów. W karcie zaś roi się od naleśników i placków. Wybrałem placek bawarski z mięsno - kiełbasianym farszem (16,9 zł) plus sałatka babuni 10,9 i piwo (0,5 L za 5 zł). Dobre, całkiem dobre, ale oczywiście żadnej tam rewelacji. Co oznacza, że powstał kolejny całkiem przyjemny lokal, w którym można przebierać w plackach. I tym sposobem restauracja ustąpiła miejsca jadłodajni – czy z korzyścią dla podniebienia, katowiczanie ocenią sami. Są bowiem takie restauracje – a w mieście mamy ich ładnych kilka, które pojawiają się i znikają zawsze w tych samych miejscach, świadcząc o tym, że przyzwyczajenie klienteli do tego, że pod danym adresem znajduje się restauracja to jeszcze nie wszystko. Trzymam kciuki za Babunię, chociaż wiem jak podobne pomysły w centrum paliły na panewce – chociażby naleśnikarnia Kwadrans przy Wawelskiej.
Hm… jeszcze jedno. Otóż Plackarnia Babuni ma jedną znakomitą cechę, dającą niezły handicap na starcie. Ma otóż bardzo dobra nazwę – po pierwsze polską, po drugie ciepło i domowo się kojarzącą. Kto bowiem nie pamięta babcinej kuchni i nie kojarzy takowej bardzo pozytywnie? W naszej kulturze babcia to przecież jedna z najbardziej pozytywnych postaci. To ona przygarnia w ramiona niezrozumianych przez rodziców wnuków, to ona tłoczy do rozwartych paszczęk pyszne domowe ciasto, nawet wówczas, kiedy właściciele paszczęk są już dorośli i brzuchy zwisają im po kolana. I to w końcu ona swoim niezmierzonym sercem dzieli się z całym światem. Zwróćcie uwagę, że starsze kobiety na przykład w filmach pokazywane są w dwóch zasadniczo różnych kontekstach: jeśli ciepło i domowo, to prawie zawsze babcia, jeśli zrzędliwie i wścibsko, to zawsze sąsiadka. To dowodzi, jak wielką nasze babcie darzymy uwielbieniem. A babcia, jak to babcia – w świadomości kulturowej – nie ma co robić, wiec cały czas gotuje dla wnusiów. Jakże więc z tego nie ma wyjść coś dobrego? Ten schemat działa marketingowo, identycznie jak przy trunku Nalewka babuni – wiadomo było, że w któryś z jesiennych wieczorów trzeba spróbować czegoś takiego.
Dla mnie najlepszą powieściową babcią, była ta wspaniała roztargniona kobieta z „Osobliwych przypadków Cymeona Maksymalnego” Niziurskiego, która dodając ziółka do ciasta, dla siebie zostawiła koniak i… szkoda psuć świetnej lektury – sprawdźcie sami.
Restauracja "Plackarnia Babuni", Katowice, ul.Kilińskiego 16
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 13:16, 22.11.2009
Witam byłem w ten weekend z żona na obiedzie w tej restauracji w punkcie na ul J.Kilińskiego i byłem mile zaskoczony. Znaczna poprawa w jakości jedzenia, restauracja jest bardzo czysta i przytulna . Zmiany są znaczne bo z tego co powiedział mi kelner jest nowy właściciel i bardziej sie przykłada do jakości jedzenia. Obsługa promieniuje radością i są bardzo uprzejmi .Ja osobiscie zjadłem karczek z grila zapiekanymi ziemniaczkami pyszne zona zas sałatke babuni była zachwycona .Ceny są świetne jak na taki posiłek szczerze polecam lokal i widac zmiany przynajmnije w punkcie na Kilińskiego
02.
03.
dodano: 16:40, 08.03.2009
Pierwszy raz byiśmy w M1 gdzieś w listopadzie 2008. Obiad był taki sobie, ale po kilkugodzinnych zakupach trzeba bylo czymś się posilić. Z racji małego wyboru odwiedziiśmy ten lokal w lutym 2009...NIGDY WIĘCEJ. Ich kucharz zaopatruje się chyba hurtowo w olej, w którym pływa całe jedzenie. W dodatku placek w środku niedosmazony... pieniądze wyrzucone w błoto:(
nie polecam!!!
04.
dodano: 17:33, 13.01.2009
Restaracji nie wroze sukcesow. Jedzenie tluste a w dodatku niezbyt schludnie podane. Placek (miejscami niedosmazony) plywajacy w soku z surowki a salatka cesarska z zimnym kurczakiem, pachnacym dlugim okresem przechowywania w lodowce. W dodatku zadnych dolewek do napoi, i brak klimatu restauracji w markecie M1.
05.
06.
07.
08.
dodano: 01:44, 25.01.2008
Niestety nie podzielam Pańskiej opinii. Zaserwowaną nam kolację długo zapamiętam, ale niestey nie będzie to miłe wspomnienie. Trzeba mieć super zdrowie aby nie odczuć skutków potraw smażonych na starym oleju. Pominę milczeniem względy smakowe i estetyczne. Nazwa lokalu tego nie zrekompensuje.
09.
dodano: 15:52, 05.10.2006
Heja.Akurat nalesniki maja tam dobre za nieduzo kwote mozna sie najesc natomiast to spaghetti to faktycznie tragedia.Ale to nie przebilo kelnera(niski ciemne wlosy) zjadlem obiad ze swoja dziewczyna i siedzialem nad sokiem i rozmawialem a on przychodzil jak jakis natret co 15 minut i pytal "idziecie juz?" szkoda slow..
10.
11.
12.
13.
14.
15.
strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio