strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Oberża Podkowa
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2006-01-13
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
Struthio camelus - duże afrykańskie ptaszysko z doskonałym wzrokiem, potrafiące wypatrzeć co się dookoła niego dzieje na odległość 5 km. Niezły biegacz - w sprincie potrafi osiągnąć nawet 70 km/h. Aż zastanawia po co komuś, kto potrafi tak szybko uciekać chowanie głowy w piasek. Żywi się całkiem wykwintnie - wtranżala między innymi ślimaki, żółwie, młode pędy traw i oczywiście jaja innych ptaków. Jego wyrafinowane podniebienie łatwo sprawdzić, bo z powodu braku wola, można mu włożyć do gardzieli rękę aż po łokieć! Chociaż taka zabawa nie jest jego ulubioną formą spędzania wolnego czasu. Potrafi ważyć 150 kg, mierzyć 2,5 metra i żyć ponad 70 lat! Do tego ma jeszcze jedną cechę - dobrze przyprawiony wyśmienicie smakuje!
W Oberży Podkowa chyba w ogóle lubią zwierzęta - już od progu rzuca się w oczy ukryte w ścianie okno, za którym latają papugi. Ba... latają. Drą się w niebogłosy, tocząc między sobą wielkie boje. Od razu pomyślałem, że gra idzie o to, którego ptaszka kucharz każe przyrządzić w pierwszej kolejności. Taka papuga w pomarańczach też przecież mogłaby być niczego sobie... Ale wróćmy do karczmy - stoi przy drodze ze Szczyrku do Bielska i czatuje na tych wszystkich amatorów białego szaleństwa, którzy czując ból w kolanach i lędźwiach, zechcą wypełnić pustkę w żołądkach. Zajeżdżają więc na parking cali szczęśliwi, że znajdą tu ceny o połowę mniejsze, niż w naszej narciarskiej stolicy. No cóż - ceny niestety nie są najmniejsze, ale warto tu zapłacić za odrobinę kulinarnego szaleństwa. Oczywiście zamówiłem stek ze strusia w borowikach z (38 zł) plus duże piwko (0,5 L za 5 zł). Prawdę powiedziawszy spodziewałem się mikroskopijnej porcji - strusiątka raczej, niźli okazałego strusia, a w końcu okazało się, że ledwo tę porcję zmieściłem. Mięso ciemne, choć po strusiu występującym zazwyczaj w kartach menu pod pozycją drobiu, spodziewalibyśmy się czegoś jaśniejszego. Trochę kruche i wielce pyszne. Do tego borowiki, które skomponowały się z całością nadzwyczaj akuratnie. Aż do teraz ślinka mi cieknie.
Do teraz przypominają mi się również wszelkie kulturowe wzorce nałożone na to piękne zwierzę. Jak tu przecież nie wspomnieć Pędziwiatra, który z kojota i grawitacji szydzi, i który tak szybko przebiera odnóżami, że ich nie widać? I kto by pomyślał lata temu, kiedy w wieku szczenięcym zasiadałem przed telewizorem i zaśmiewałem się z kojota – niedorajdy do łez, że po latach będę mógł spróbować jego przebiegłego oprawcy na talerzu. Wprawdzie bez przybrania w laski dynamitu, ale zawsze. Struś zagościł też w naszej serii dowcipów ze szczytami w tytule: szczyt chamstwa - przestraszyć strusia na betonie! I ostatnio w jednej z moich ulubionych reklam już nie tak ulubionego piwa. Dwa orły z reklamy jako żywo przypominają pewien koleżeński duet ze średniej - tak samo zadziwieni spoglądali na wszystko wokół i tak samo człapali wspólnie przez szkolne korytarze. Jeśli do tego dodać przygodowe kino ze słynnym diamentem Gwiazdą Południa spoczywającym w strusinym brzuchu, to właściwie mamy komplet.
Na szczęście coraz więcej przybytków kulinarnych oferuje pełny zestaw strusiowych możliwości - w Podkowie zjemy również trzy zupy ze strusia! I dobrze, bo to naprawdę znakomita kuchnia, pod warunkiem, że się ją dobrze zrobi. A poza tym porcje ogromne, piwko świeże i atmosfera przyjemna. Można sobie na dokładkę samemu nad kominkiem kiełbaskę czy pstrąga zmajstrować. Cóż więcej nam do szczęścia potrzeba? No, chyba tylko tych papug, co to za oknem harce odstawiają i budzą moje kulinarne zainteresowanie!
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio