strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Kuźnia Smaku
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2004-12-11
data aktualizacji: 2008-05-19
Zobacz także...
ÅšlÄ…sk peÅ‚en magii, taki trochÄ™ z „Angelusa” Majewskiego, gdzie rubaszność nie żenuje, dowcip Å›mieszy, a mistycyzm biega po haÅ‚dach na bosaka, zdaje siÄ™ umykać nam sprzed nosa. Tylko czasem jedziemy pokazać zadziwionym cudzoziemcom odjechany Szyb Wilson, jedyny w swoim rodzaju Nikiszowiec i pÅ‚awniowicki paÅ‚ac Balestremów. Pod warunkiem oczywiÅ›cie, że nam siÄ™ przypomni, że taki cud architektury tu w ogóle mamy. Ale zacznijmy od poczÄ…tku – najpierw zaprzyjaźniony kucharz pewnej eleganckiej restauracji doniósÅ‚ mi uprzejmie o powstaniu nowego miejsca, o którym siÄ™ mówi. Ba, maÅ‚o tego: mówi siÄ™ o niej wÅ›ród kucharzy, a to już naprawdÄ™ nieźle. OczywiÅ›cie nie chciaÅ‚ mi powiedzieć, co siÄ™ mówi, tylko przekonywaÅ‚ żebym sam ichniej kuchni popróbowaÅ‚. I tak oto trafiÅ‚em do Rudy ÅšlÄ…skiej, do nowej restauracji Kuźnia Smaku, gdzie od razu na ulicy mnie zatkaÅ‚o. Stoi tam otóż kolonia robotnicza „Ficinus” skÅ‚adajÄ…ca siÄ™ z szesnastu budynków wybudowanych z kamienia w 1860 r. dla robotników kopalni „Grotessegen” w Wirku, bÄ™dÄ…cej pierwotnie w rÄ™kach Donnesmarcków. ZresztÄ…, cóż to za lata byÅ‚y: ledwie pięć lat wczeÅ›niej francuscy kupcy winni na Wystawie Åšwiatowej w Paryżu ogÅ‚osili listy win oryginalnych, co daÅ‚o poczÄ…tek dzisiejszym apelacjom, zaledwie trzy lata później Juliusz Verne usiÄ…dzie do jednej z pierwszych swych powieÅ›ci: „Pięć tygodni w balonie”, a Å›wiat już zdaje siÄ™ być przygotowany na szaleÅ„stwo braci Wright.
Dzisiaj w jednym z domków Ficinusa mieÅ›ci siÄ™ trzypoziomowa restauracja: dwa górne to restauracja wÅ‚aÅ›ciwa, dolny to pub. I tam wÅ‚aÅ›nie postanowiÅ‚em spożyć maÅ‚e co nieco, w tych piÄ™knych okolicznoÅ›ciach przyrody, a raczej architektury zÅ‚ożonej z kamiennych murów, ceglanych portali i wielgachnej plazmy TV, na ekranie której kolejna Å›piewaczka nowoczesna usiÅ‚owaÅ‚a udowodnić, że Å‚adniejsza jest ci ona, niźli caÅ‚a reszta, wiÄ™c wiÅ‚a siÄ™ i mizdrzyÅ‚a. Na szczęście telewizor pozbawiono fonii stawiajÄ…c na muzykÄ™ lecÄ…cÄ… z wieży skrytej za barem. I tu maÅ‚a dygresja: rzadko kiedy zdarza mi siÄ™ wejść do pubu (w których telewizory znajdujÄ… siÄ™ już na porzÄ…dku dziennym) i usÅ‚yszeć z gÅ‚oÅ›ników w lokalu to, co w telewizorze pokazujÄ…. To tak jakby wÅ‚aÅ›ciciele zakÅ‚adali, że poruszanie ustami u Å›piewaczki nie musi siÄ™ zgadzać z tym, co sÅ‚yszymy w okoÅ‚o. CzÅ‚owiek zaÅ› popija pierwsze piwko (lane Tyskie za 4 zÅ‚) i siłą rzeczy wzrok wbija w Å›piewaczkÄ™, bo przecież kandydatka na gwiazdÄ™ pokazuje wdziÄ™ki swe… Na szczęście muzyka szybko cichnie, a na stole pojawia siÄ™ karta daÅ„, z której dowiadujemy siÄ™ o historii tego robotniczego osiedla.
W koÅ„cu zaÅ› nadchodzi czas na wypeÅ‚nienie wnÄ™trza: i tak na poczÄ…tek zamawiam talerz Å›wieżych grzybów z cebulÄ…, boczkiem i Å›wieżym koprem (18 zÅ‚). Mieszanka godna spróbowania, w której smaki rozkÅ‚adajÄ… siÄ™ w czasie. Najpierw czujemy grzyby, w smaku pomiÄ™dzy tymi na gÄ™sto, a tymi z patelni, potem pojawia siÄ™ podsmażony na ciemno boczek, by na samym koÅ„cu mógÅ‚ siÄ™ pojawić ledwie wyczuwalny posmak kopru w tle. To tak jak z hiszpaÅ„skÄ… gran reservÄ… po dwóch latach we francuskim dÄ™bie: najpierw nas kusi swojÄ… delikatnoÅ›ciÄ…, by prawdziwy ciężar smaku rozwinąć dopiero po chwili. Nieźle skomponowane trzeba przyznać i w sam raz na miÅ‚y poczÄ…tek. W nastÄ™pnej zaÅ› kolejnoÅ›ci postanowiÅ‚em zrównoważyć nieco smak grzybów kremem czosnkowym z boczkiem i grzankami (7 zÅ‚), bo coÅ› mi ten boczek owego wieczoru zdecydowanie dobrze wchodziÅ‚. Tutaj już bez rewelacji: krem jak krem – trochÄ™ za maÅ‚o czosnku i zdecydowanie za maÅ‚o boczku, którego kilka kawaÅ‚ków wiÄ™cej doskonale równoważyÅ‚oby dość delikatnÄ… resztÄ™. PrawdziwÄ… zaÅ› przyjemnoÅ›ciÄ… byÅ‚o skonsumowanie wieprzowej polÄ™dwicy w sosie z kurek z faszerowanym pomidorem i smażonym ziemniakiem (25 zÅ‚). SpodziewaÅ‚em siÄ™ przy tej okazji, że pomidor bÄ™dzie robiÅ‚ za saÅ‚atkÄ™, a ziemniak (w liczbie pojedynczej, jak wskazuje menu) za ozdobÄ™. ByÅ‚o odwrotnie, bo pomidor i owszem Å‚adnie wypchany marchewkÄ…, kalafiorem, brokułą i zalany serem raczej mizernych byÅ‚ rozmiarów, za to ziemniaków ze skórkÄ… w zioÅ‚ach byÅ‚o nawet, nawet. Nic jednak nie przebije polÄ™dwicy – miÄ™kka, puszysta i co tu dużo mówić, warta nadwagi jedzÄ…cego. Koniecznie spróbujcie.
I tak siedziaÅ‚em sobie w Kuźni Smaków, której odważna nazwa sugeruje nawet nie to, że smak trzeba mieć wyostrzony, ale to, że tutaj siÄ™ go wÅ‚aÅ›nie trenuje i myÅ›laÅ‚em o naszym smutnym padole. Smutnym, bo nie wiem jak wam, ale mnie robi siÄ™ smutno kiedy każdy kolejny krzykacz na kaczych nóżkach wyciera sobie ÅšlÄ…skiem gÄ™bÄ™ w celu zdobycia jakiegoÅ› wyborczego mandatu. A jak już zdobÄ™dzie, to na Nowym Åšwiecie wódÄ™ z cwaniakami chla, a jak z wizytÄ… na stare Å›miecie przyjedzie, to jest zdziwiony, że siÄ™ go z orkiestrÄ… nie wita. A mógÅ‚by przecież „wybraniec narodu” jeden z drugim przypomnieć sobie, że takich koloni robotniczych jak „Ficinus” mamy tu od groma, a każda szczególna i wszystkim można by funkcjonalność przywrócić. PamiÄ™tacie scenÄ™ z „Psów” w której Gajos mówi: „Na pohybel wszystkim! To jest Å‚adny toast” – jakoÅ› zawsze w takich chwilach mi siÄ™ zÅ‚oÅ›liwie przypomina. Toast wiÄ™c w Kuźni Smaków należy wypić, za tych, którzy majÄ… na uwadze perÅ‚y Å›lÄ…skiej architektury i… na pohybel wszystkim pozostaÅ‚ym.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
dodano: 13:52, 27.01.2006
Restauracja caÅ‚kiem niezÅ‚a, natomiast obsÅ‚uga jest sÅ‚aba - szczegolnie w pizzerii. MiaÅ‚em to nieszczęście przebywać tam z dzieckiem gdy pewnego razu zabrakÅ‚o zasilania, a że wejÅ›cie do rozdzielni jest obok huÅ›tawki to niestety sÅ‚yszaÅ‚em rozmowÄ™ personelu.BrylowaÅ‚a w tym jedna blond kelnereczka, której "wiÄ…zank" byÅ‚y dosyć oklepane,Pozatym nawet jeżeli w pizzerii jest jedna osoba to i tak na najprostsze danie przyjdzie nam czekać okoÅ‚o 40 min.
04.
dodano: 23:16, 12.05.2006
Kuźnie odwiedzam dość regularnie, co do obsługi to, czasami jest ona niezbyt miła (pani,która kazała mi się przesiąsć z powodu rezerwacji mojego stolika,chociaż żadnej stosownej plakietki na nim nie było)co do oczekiwanaia na zamówienie zgodze sie z Aro, ostatnio na sałtakę grecką czekałam 30 minut ( sama potrafię zrobić jak w nieco krótkim czasmie) co lepsze, w menu wypisano,ze zasałtka jest podawana z sosem vinegre, i nie wiem czy to moje nieobycie w takich lokalach, czy też kucharz coś pomylił ale mój sos vinegret był....słodkiJedząc pieczarki z patelni, dostałam do nich jasne pieczywo,chociaż w menu wyraźnie przeczytałam,ze są podawane z ciemnym pieczywem.Co do reszty potraw które miałam okazje zjeść nie mam zastrzerzeń.(polecam deskę swojskich wędlin,półmisek śledzi,bagietki na ciepło)
Bardzo podba mi się dbałość o szczególy:np. wykrochmalone białe lniane serwetki w koszykach z pieczywem, wypolerowane sztućce bez zacieków.Krzesłą i stoły trochę zbyt cięzkie i zbyt masywne.Ogromnym plusem ejst kominek, szczególnie przy jesienno-zimowej aurze.Miałam okazję odwiedzić Kuźnie w pokresie przedświatecznym i ten wesoło trzaskajacy w kominku ogień plus choinka tworzyły bardzo ciepły sympatyczny nastrój.Szkoda tylko,że choinka nie była prawdziwa.
05.
dodano: 14:47, 21.02.2007
Nie przepadam za komentowaniem, ale ze w Kuzni Smaku kilka razy juz bylam...a i o dobrej kuchni i gastronomii nieco pojecia mam...wiec postanowilam napisac...aczkolwiek wiadomo- kazda opinia jest wzgledna i subiektywna...jedzenie zarowno w restauracji, jak i pizzerii niezle, mozna drugi i trzeci raz i jeszcze jeden do lokalu wrocic...gdyby nie personel...naprawde brak jakiejkolwiek wiedzy o obsludze klienta...przede wszystkim kelnerki w pubie pod restauracja...jak maja humor tak traktuja gosci...ostatnim razem przyjaciolce w ciazy, proszacej o karte z pizzerii (zawsze na dole jadalismy dotychczas pizze bez problemu) kelnerka z pelna arogancja i luzactwem panujacym w tandetnej dyskotece odpowiedziala, ze moze zamowic z pamieci, bo tu jest pub- pizzeria znajduje sie przeciez w tylnej czesci no i co? pierwszy raz tu jestesmy czy jak...nie pozostalo nam nic innego jak ruszyc w poszukiwaniu przyjazniejszego lokalu...i poczekania na przebudzenie wlascicieli, ze nie tylko dobre jedzenie ale i fachowa obsluga tworza istote lokalu....
06.
dodano: 22:08, 21.03.2007
Miałem dziś "przyjemność" zjedzenia pizzy w tym lokalu.
Pizza była smaczna, szybko przygotowana i podana. Jednak to jedyny plus tego lokalu !!
Nikomu nie polecam picia kawy, podobno była z ekspresu ale smakiem przypominała rozpuszczalną Inkę... W gorszych miejscach piłem lepszą kawę !
Niestety profesjonalizm obsługi również dalece odbiega od normy. Nawet pracownicy budek z zapiekanką wypadają znacznie lepiej. Głośna "muzyka" rodem z wiejskiej dyskoteki i zachowanie obsługi nie zachęcają do ponownego odwiedzenia tej pizzerii.
07.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematykÄ… wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierajÄ…cych wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszÄ…
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć


Restauracja, bistro, bar. Kuchnia polska, specjalność – pierogi.
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio