strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Grzesznicy w Niebie
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2006-03-31
Zobacz także...
Kiedy ostatni raz tam byłem, było świeżo po otwarciu i zapowiadało się na lokal kultowy. Potem, z biegiem lat, kultowość grzeszników znikała, jak powietrze uchodzące ze zbyt śmiało nadmuchanego balonu. Pojawiły się karty wejściowe dzielące świat na lepszych i gorszych, przy czym lepsi to ci, co mają karty nawet wówczas, kiedy na ich olbrzymie karki nie można dopasować żadnej koszuli, a gorsi to ci, którzy nie znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie, żeby upragnione karty nabyć. I tak, z biegiem czasu, tracił swój wdzięk, nabywając innych przymiotów.
Złośliwi twierdzą, że średnia wieku płci pięknej oscyluje wokół szesnastki tylko dlatego, że nieuczciwie ją podnoszą dwudziestoletnie kelnerki. Akurat te ostatnie to zdecydowanie najlepsza rzecz, jaka się Grzesznikom udała - są naprawdę wielce urodziwe. Są też faceci - w dwóch rodzajach - jedni mają koszulki pomarańczowe, drudzy czarne. Znaczy się obsługa i ochrona! trudno też ich zliczyć, bo kiedy wychodziłem o 22.00 wciąż było ich więcej, niż gości.
Goście zaś to w tym lokalu zdecydowany rarytas: przychodzą tu bowiem pary. I to nie takie, jak myślicie - chłopak z dziewczyną, czy para gejów to zdecydowana rzadkość. Tu przychodzą pary wygłodniałych facetów rozglądających się za parami chętnych do konsumpcji panien. I tak się to wszystko kręci w rytm tanecznych dźwięków podrzucanych przez DJ na postumencie. Jest jeszcze małe tajemnicze podium, z którego środka wystaje pnąca się ku sufitowi rura. Domyślam się, że rura wysuwa się na plan pierwszy podczas imprezy zwanej Erotycznymi Czwartkami. Ale zaraz, zaraz - patrzę na datownik w zegarku i... kurcze, przecież mamy czwartek! I teraz wiadomo, czemu oni wszyscy tak na mnie dziwnie patrzą. Przyszedłem bez pary! Ratunku!
Ale zacznijmy od początku, bo na szczęście w Grzesznikach w Niebie prócz piekła jest też niebo. Zacząłem więc od nieba, mając nadzieję, że niebiańskie będzie również menu. No cóż... raczej skromne i w żadnym razie nieba nie godne. W końcu przy pomocy kelnerki (wspominałem już o ich urodzie?) wybrałem tajemniczą potrawę nazywaną tutaj boską Jolą i pisaną "boscaiola", czyli polędwicę w sosie śmietankowym (24 zł). Polędwica i owszem niczego sobie - połączenie smaku grzybów i fasolki: lekkie, łatwe i przyjemne, ale niestety, nie boskie! Więc może boskość Joli bierze swój początek z innych, nieodkrytych jeszcze przeze mnie zalet? I znowu pojawia się nam przed oczami tajemnicza rura z piekła rodem.
Ale nic to - jesteśmy w niebie, więc zachowujmy się, jak na niebiosa przystało. Do polędwicy zamówiłem jedyne wino, którego popróbowanie nie wymagało zakupu całej butelki i które sprawiało wrażenie znośnego: Bordeaux Grande Reserve (100 ml za 8 zł). I tutaj moi Państwo dochodzimy do zasadniczego problemu - oto niebiosa też niewinne nie są. Z jednej strony widzimy w karcie wielką reservę i domyślamy się, że będzie nam dane popróbowanie czegoś, co na to miano zasługuje, a otrzymujemy prościutkie winko, kompletnie pozbawione wyrazu. Nie, że nie dobre, ale to przecież niebo, prawda?
I to była ta kropla goryczy, która uczyniła ze mnie grzesznika, skoro wyszedłem z nieba prosto do piekła, żeby przynajmniej piwem (8 zł) przepłukać swoje grzeszne trzewia. Tam, gdzie ta rura i te spojrzenia dziwne, które mi uświadomiły, że następnym razem trzeba się będzie przed wejściem tutaj jeszcze zastanowić. No więc usiadłem, pociągnąłem łyk piwa i zawiesiłem bezmyślne spojrzenie na wspominanej wcześniej rurze. Mijały minuty, przybywało publiczności (w parach), a liczba obsługi i ochrony również się systematycznie powiększała. W końcu to Erotyczny Czwartek - pomyślałem sobie, więc może się wreszcie coś wydarzy... Nic się nie wydarzyło. Więc poszedłem sobie, bo... szkoda mi było czwartku!
Restauracja, klub "Grzesznicy w Niebie", Katowice, ul. Sokolska 7
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 17:31, 16.10.2010
Zapraszam na nową odsłonę Grzeszników ,którą niektórzy błędnie odbierali i odbierają Club zawsze dbał o wysoką jakość i selekcja dotycząca np. obuwia jest słuszna ponieważ w wielu krajach europy strój wyjściowy do Clubu jest z góry wszystkim wiadomy a wiec sportowe rzeczy zostawiamy w szafie.. Gdyby nie pewne zasady i regulaminy ,które wszędzie obowiązują było by tak samo. Jak widać Club funkcjonuje już od kilkunastu lat więc chyba prowadził i prowadzi dobra politykę.. Pozdrawiam
02.
Blake (napisanych komentarzy: 1) 
dodano: 12:03, 23.01.2008
No ciekawa historia.... ale śmieszna nawet bardzo!!! Jak można zdawać relacje z jakiejkolwiek imprezy jak sie ją kończy o 22 kiedy wszyscy dopiero mają zamiar zacząć sie bawić ?? ( Widze że z ciebie niezły imprezowicz ) Tak na przyszłość na każdej dyskotece czy w klubie o 22 jest pusto ( ,,Znaczy się obsługa i ochrona! trudno też ich zliczyć " ) a szczególnie w czwartki :) Więc jak sie wybierzesz następnym razem to pomyśl zanim coś napiszesz:) Żalisz się na ( ,, pary wygłodniałych facetów rozglądających się za parami chętnych do konsumpcji panien. " ) A sam piszesz kilka razy jakie to barmanki są cudowne .....chyba wtedy kto inny był bardzo wygłodniały :)
Co do obsługi to wykonują tam kawał dobrej roboty i szacunek dla nich :) Na temat gości sie nie wypowiadam bo jak wszędzie są różni ludzie. Żal mi tylko ludzi których tam nie chcą wpuścić i oni tacy biedni muszą sie wyżalić na forum zamiast pójść gdzie indziej i sie równie dobrze bawić :)
03.
dodano: 11:32, 22.01.2008
Stały bywalcu tak sie sklada, że ja jestem jedną z byłych pracownic i mogę cię zapewnić że zawiedziona nie jestem pod żadnym względem...więc może następnym razem swoje wnioski wyciągaj mniej pochopnie.....swoją drogą autorzy tych prymitywnych wypowiedzi chyba powinni popatrzeć na siebie a potem komentować zachowania innych. Zamiast rzucać obelgi na temat innych wyleczcie swoje kompleksy!!!!!
04.
~stały bywalec (IP: 85.89.175.*) 
dodano: 19:49, 20.01.2008
Panie Jarku, był Pan tam chyba tylko chwilę, a impra zaczyna się od 00 00! Jeżeli chce Pan poznać prawdziwy obraz klubu zapraszam Pana- oczywiście ja stawiam!
Podzielam w 100% zdanie agi, to na pewno nie jest lokal dla wszystkich i dlatego selekcja.
Ciekawe, że najwięcej maja do powiedzenia Ci którzy tam nie byli lub byli przez chwilę i zabrakło kasy!
Nie komentuję prymitywnych wypowiedzi co do jednego z bardziej myślących bramkarzy i jednej z lepszych barmanek.
Chyba jest to komentarz jakiejś zawiedzionej byłej pracownicy Grzeszników. Pozdrawiam koleżankę A.
05.
dodano: 16:34, 20.01.2008
Domyslam sie że autorzy powyższych negatywnych komentarzy na temat lokalu to osoby ktorych nie wpuszczono, albo ci wszyscy ktorzy przyszli i mysleli że za 20 zł bedą pić całą noc..a tymczasem wystarczyło na piwo z sokiem i trzeba iść do domu spać. Skoro lokal jest taki paskudny, personel i imprezowicze też to po co tam w ogole przychodzicie? Lepiej ubrac sie jak cieć, wziąśc swoje nędzne 20zł i iść sie wyszaleć do jakiejś speluny na (...) poziomie A i tak zawsze bedziecie zazdrościć tym którzy mają kase i dobrze wyglądają...
06.
07.
monikabuczek (napisanych komentarzy: 1) 
dodano: 11:47, 14.01.2008
Sam lokal jeszcze jakos obleci ale obsługa tragedia nie wspomnę już o ochronie, która pozostawia wiele do życzenia w szczególności nie jaki pan "Ogór", który spija drinki ze stolików i tekstami na podryw to by mógł w dobranockach występować, wiem bo sam mnie nimi raczył. Barmanki to już wogóle inna historia (...).
08.
~klientka i znajomi (IP: 83.142.106.*) 
dodano: 23:45, 12.09.2007
Ja powiem tak ze bardzo polubiłam grzeszników .... klimat dobry,nie ma dzieciaków.... obsługa sympatyczna,bramkarze wiekszość pijana tylko jeden jest w porządku Jacuś tak chyba się nazywa;) miły skromny i .... natomiast muszę dodać ze jednego nie znoszę taki wybujany chyba Marcin OGÓR tego jak widzę to słabo mi sie robi!!! Większość moich znajomych się z niego nabija.. Myśli sobie ze jest fajny ale do fajnego bardzo dużo mu brakuje..hahaha... szefostwo w porządku także było by OK gdyby nie ten rudzielec Marcin z bramki ;-) ale to nic bo on myśli ze my go lubimy...a tu taka niespodzianka.Pozdrawiam tych normalnych ;););)
09.
dodano: 09:48, 06.08.2007
w sobotę byłam tam pierwszy i ostatni raz - tzn.byłam przed klubem,bo nie dane mi było,ani moim kilku koleżankom wejść do środka,ponieważ Pan Bramkarz z czołem myśleniem nieskalanym,nie pozwolił wejść,bo jedna z nas miała SPORTOWE obuwie :) no cóż,właścicielom "grzechow" gratuluję doboru kadry - to po pierwsze,a po drugie - jestem osobą,która będzie odradzała innym pójście do tego klubu...:) w życiu nie spotkałam tak nieuprzejmego,niegrzecznego,gburowatego bramkarza...
do Pana Bramkarza,który "pilnował" wejście 04.08.2007r. - koleżanka zmieni obuwie sportowe na inne,a Pan już zawsze będzie brzydki...hahaha...
10.
dodano: 15:25, 12.10.2006
Popieram Kathi.Burzuazja tam chodzi , ludzie uwazajacy sie za arystokratow za cos lepszego od innych mysla ze maja lepsza skore od innych ludzi. Ci ludzie to nieszczesnicy mlode laski tzw grilowy w obcasach usmazone po solariach i goscie po 30 albo 40 po 2 rozwodach z problemami z masa kompleksow i rozwalonym zyciem z mnostwem pieniedzy przyszli kupic sobie milosc.
11.
dodano: 14:39, 12.10.2006
zgadzam sie z recenzentem,choc nigdy niebylam .mieszkam w centrum K-CE i widze jacy "ludzie" tam chodza .SNOBY!!!!!!!!! BAEVERLY HILLS NA SLASKU BLLLE!!! sami "ladni" ludzie ida tam w wiadomym celu .ten pan kyory twirdzi ze ten klub wyznacza "horyzonty " chyba sam powinien poszezyc swoje.BEZ URAZY.napewn nigdy moja noga tam niepowstanie.
12.
13.
dodano: 10:37, 02.08.2006
Czytając opis wydaje mi się że ten ktoś ma małe doświadczenie w nocnym życiu miasta - proponuje ksiażkę do poduszki. Wstyd przyznać ale ten klub to jedyne miejsce gdzie można się dobrze zabawić - wstyd dla Katowic - jednak to on wyznacza horyzonty. Przede wszystkim wiele nieprawdy pojawiło się w recenzji - a to nie przystoi jakiemukolwiek recenzentowi.
14.
15.
strona 1 / 2 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio