strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Gospoda Polska
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2005-01-27
data aktualizacji: 2005-12-15
Zobacz także...
Gospoda Polska Soplica wygląda, wypisz wymaluj, jak góralska chata, więc albo po ukończeniu budowy ktoś uznał, że w górach chat góralskich już wystarczy, albo też taką miał fantazję, bo ze szkolnej ławy kilka wersów z „Pana Tadeusza” zapamiętał. Efekt jest taki, że pośrodku gór, przy głównej ulicy stanęła spora restauracja obliczona głównie na szybką konsumpcję. Całość zrobiona jest akuratnie: bydlęce dzwony zawieszone u powały, komin osmolony, wiechcie, sznurki, duperelki i koń z wikliny. Pomiędzy tym wszystkim uwijają się kelnerzy i kelnerki donosząc parujące talerze przed wygłodniałe turystyczne oczy. Siadam na dużych ławach i zaczynam szukać czegoś w menu co by do tego Soplicowa pasowało. No jest jedno: w dziale „polywki” - zupa Soplicy z polskich raków (11,8 zł) i na tym, niestety, kończą się nawiązania do epopei Mickiewicza. Domawiam jeszcze duże lane „po zbóju” (4 zł) i nagle wzrok dosięga działu o nazwie pięknie brzmiącej „z ptoka”, w którym znajduję cycki z indora na bocku (17,9 zł). Jakżesz mógłbym sobie tego nie zamówić? Radość mego zamówienia została skwitowana uśmiechem kelnerki, co znaczyło, że ona wie, że ja wiem, co dobre! Postanowiłem jednak nie ciągnąć tematu, bo kelnerka i owszem ładniutka, ale taka bardziej Janosikowa baba, co to nie wiadomo kiedy weźmie i przyleje, więc po co się narażać?
Zupka z raków niczego sobie, ze szczególnym uwzględnieniem rozmiarów i nawet znalazłem trochę tych miłych zwierzątek w środku. Natomiast cycki… Hm… właściwie nie wiem teraz, czy to czasem ich odważna nazwa mnie tak nie zaczarowała. W każdym bądź razie były one dość obfite, co jak wiadomo w przypadku tej części ciała nie jest bez znaczenia, a obłożone spływającym tłuszczykiem boczkiem zdawały się nabierać czegoś niezapomnianego. Spróbuję to na przykładzie wytłumaczyć: jest taka scena w jednym odcinku „Janosika”, w której nasz dzielny zbój gania po górskich zboczach za przebranym tajemniczym napastnikiem. Napastnik zwinny jest i co rusz się harnasiowi z rąk wyrywa, w pysk go wali i w wiadomo co kopie. Prawda dopiero na jaw wychodzi, kiedy Perepeczko napastnika za biust chwyta i organoleptycznie odkrywa, że ma do czynienia z płcią przeciwną, bo tym napastnikiem Maryna była. A jak wiadomo jej akurat niczego w żadnym miejscu nie brakowało. I boczek indorowym cyckom zrobił tę przyjemność, którą Janosik Marynie obiecywał. Po obietnicy bowiem Marynine wdzięki musiały przestać być jej jedynie, a zaczęły być również Janosikowe, bo jemu we władanie oddane. To sprawiło, że wartość ich zdecydowanie rosła. I tak się właśnie rzecz miała w Polskiej Gospodzie z opisywanym tu daniem!
- Smakowało? – wyrwało mnie z kontekstu pytanie kelnerki, na które natychmiast przytaknąłem, bowiem jestem pełen respektu do historii Janosika. W prawdzie to słowacka historia i słowacki zbójca, ale Soplicowo przecież też u nas nie leży. Z drugiej strony w Europie Regionów komuż by się chciało tak ściśle swych historii bronić? No chyba, że ich częścią byłyby Marynine, tudzież Zosine, jak w „Panu Tadeuszu”, wdzięki… Wtedy warto…
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
03.
dodano: 19:45, 27.04.2011
Miałam przyjemność być w Gospodzie Polskiej i ja dla mnie wszystko było ok. Kuchnia smaczna, obsługa miła i fajna. Akurat zdarzyło się, że mieli tam jakąś imprezę zorganizowaną i miałam okazję posłuchać góralskiej muzyki, pośmiać się z dowcipów górali - nie wiem czy ogólnie też jest kapela ale fajnie trafiłam. Ciekawie urządzone miejsce, w kominku tlił się ognień, super!!!!! POLECAM
04.
~magda z Wodzisławia (IP: 178.183.188.*) 
dodano: 10:21, 25.04.2011
Gospoda Polska to super miejsce na spotkanie ze znajomymi i imprezę. Gościliśmy tam w obu przypadkach i gorąco polecam. Z przyjaciółmi pobiesiadowaliśmy przy pysznościach - bardzo smaczne jedzenie, obsługa doradziła co do potraw - bo chciałoby się zjeść wszystko :-) w drugim przypadku ustalone menu, także dobrze dobrane przy pomocy Pani Kierownik, wszystko świeże, smaczne. My i inni goście byliśmy bardzo zadowoleni. Na pewno będziemy polecać i powracać.
05.
ilka1976 (napisanych komentarzy: 2) 
dodano: 15:09, 13.04.2011
Pragnę sprostować opinię o Gospodzie Polskiej, pisałam jako niezadowolona z Sylwestra 2010/2011
W chwili obecnej doszliśmy wspólnie razem z właścicielem Gospody Polskiej do polubownego załatwienia sprawy poprzez zwrot na moją rzecz połowy poniesionych przeze mnie kosztów za wspomnianą imprezę.
06.
~Niezadowolona (IP: 87.205.139.*) 
dodano: 15:44, 03.01.2011
Witam! Pisze tą opinię aby Państwa ostrzec!!! Gospoda Polska to lokal bardzo przereklamowany.
Niestety daliśmy się nabrać na ofertę udanego Balu Sylwestrowego 2010/2011 w Gospodzie Polskiej w Szczyrku.
Zaczęło się od tego, że nie było miejsca pozostawienia swojego ubrania wierzchniego, zaproponowano nam gwózdek na drzwiach wejściowych do lokalu przy czym poinformowano nas, że winniśmy zostawić swoje płaszcze w samochodzie bo w gospodzie nie ma miejsca. My przyjechaliśmy Taxi to nie wiem czy ta teoria by się sprawdziła? W ofercie Balu Sylwestrowego znajdującej się na stronie Gospody jak i zapewnieniu pani Menager mieliśmy się bawić po zbójnicku przy góralskiej muzyce zapewnionej przez DJ Radia Zet.Wszystkie te zapewnienia nie były prawdziwe, DJ okazał się Pan który następnego dnia razem z innymi kelnerami obsługiwał klientów lecz tym razem nie serwował im muzyki tylko jedzenie.Oprawa muzyczna naszego Sylwestra przypominała bardziej dyskotekę niż zabawę góralską w zbójnickim stylu, dlatego też Gospoda Polska została przez nas nazwana HAWANA CLUB gdyż z góralską atmosferą nie miała nic wspólnego. Zresztą na 200 osób na parkiecie bawiło się około 20 osób, reszta siedziała i ze zniecierpliwieniem spoglądała na zegarki aby jak najszybciej wybiła godzina 24.00.Wielokrotne interwencje u Pani Menager nie przyniosły żadnego rezultatu.
Na Balu tym w przeważającej większości obowiązywały kreacje bardziej odpowiadające spotkaniom rodzinnym (swetry, dżinsy) niż tak uroczystej nocy jakim jest Sylwester.Bardzo duże grono gości stanowiły dzieci w przedziale wiekowym od kilku miesięcy po +- 6 lat. Po pewnym czasie dzieci urządziły sobie zabawę zaraz za naszym stolikiem: śpiew, zabawa w berka itp.Sama posiadam dzieci i nie zabieram je ze sobą, gdyż nie chciałabym narażać zarówno dzieci (alkohol), jak i pozostałych gości na dyskomfort. Pani Menager o takiej sytuacji winna nas poinformować wcześniej, że nie jest to Bal Sylwestrowy tylko spotkania rodzinne. Gospodę Polską opuściliśmy około godziny 23.00 wściekli, że daliśmy się tak nabrać. Na szczęście znaleźliśmy inny lokal gdzie przywitaliśmy Nowy Rok 2011 i bawiliśmy się świetnie do białego rana bo jak było napisane w ofercie Gospody Polskiej "Od dawien dawna górale wierzą, że jaki Sylwester taki Nowy Rok" jak byśmy go spędzili w Gospodzie to na pewno byłby najgorszy w całym naszym życiu.
07.
08.
~stała bywalczyni (IP: 83.22.84.*) 
dodano: 10:44, 19.11.2009
bywam w Gospodzie Polskiej dość regularnie, czy to z rodziną czy znajomymi i zawsze jestem zadowolona z serwowanych potraw i obsługi. Znajomi którzy są pierwszy raz zachwyceni sa wysrtojem, specyfiką podawanych potraw. Panowie - zawsze goloneczka i z chęcią wzięli by kolejną ale gabaryty tej nie pozwalają na zmieszczenie w żołądku kolejnej :-) Panie jakiś kurczaczek typu "cycki z kury" czy "pirs z ptoka", a ja polecam gorąco polędwiczki w sosie borowikowym :-) Owszem czasami trzeba poczekać na danie ale to tylko wiąże się z tym, że jest duży ruch, a czas oczekiwania nie przekracza zdrowych granic. GORĄCO POLECAM GOSPODĘ POLSKĄ!!!
09.
10.
~Dawny Tubylec/ Teraz turysta z USA 
dodano: 21:33, 29.08.2006
Ciekawe miejsce , regionalne potrawy w cenie porownywalnej do McDonalds jakkolwiek o niebo wiekszy wybor i nieporownywalny smak tak wiec polecam po dniu meczacej jazdy na nartach smaczny posilek oraz regionalna kapele grajaca i zabawiajacom gosci. ( Hanysy juz nie czuja sie dobrze w szczyrku bo pokonczyly sie im talony gornicze musza czekac w kolejce do wyciagu z wszystkimi i nie moga poszpanowac swoimi dechami bo kazdy moze je kupic w normalnym sklepie ALE NIE WSZYSCY SA TACY SAMI a chodzi wlasnie o DOBRA ZABAWE). Ja posluchalem kapeli, innym dniem przysiadlem sie do naszego strong mena (Pudzian) a wieczorem na dyskotece zarwalem turystki z Warszawy i bylo COOL. .
A jesli ktos szuka taniej wyzerki to sciane obok jest przyjemna pizzeria mozna zjesc tanio, smacznie i szybko.Wracam za rok
11.
dodano: 23:19, 14.03.2005
witojcie:) Gospoda Polska to wielka ściema, na kelnera zbierającego zamówienie trzeba czekać 40 min., tak samo jeżeli chodzi o zakup piwa po które stoi się w kolejce ok. pół godziny (obsługuje jedna barmanka, także kelnerów) no i te ceny - kosmos!!! NIE POLECAMY!!!!
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio