strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Enklawa
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2006-03-03
Zobacz także...
Tuż przy wejściu znajduje się tabliczka informująca, iż lokal ten wygląda tak ładnie, bo wykorzystano w tym celu środki Unii Europejskiej. Teraz przynajmniej wiadomo, za co tej całej Unii powinniśmy być wdzięczni - m. in. za lokal w Czułowie. W jego środku różowawo, jak na filmach o amerykańskich nastolatkach. Obrusiki, serweteczki i barek. Kiedy zaś grzeczna obsługa wymieniła mi brudny widelec na czysty, mogłem zajrzeć w menu. Tu, niestety, też o żadnej kulinarnej enklawie nie może być mowy - kuchnia mało skomplikowana, by nie rzec, znana z większości przydrożnych restauracji, gdzie królują żurki, buliony i kotlety. Miałem ochotę na carppaccio - niestety nie serwują tu tego specjału. Na przystawkę więc wziąłem łososia wędzonego z jajkiem i sosem serowym (10 zł) - całkiem przyjemny, szczególnie ta serowa skorupka na wierzchu. Potem zapragnąłem wina – niestety, pod tym względem Enklawa jest lokalem dziewiczym. Win do wyboru jest tyle, co kot napłakał i w większości marne. Wygląda to tak, jakby ktoś te wina za barem poustawiał za karę. Kazali, to wstawił, ale żeby jeszcze sprawdzić jakość, to już zbyt wielkie wyzwanie. Trudno się mówi - pozostaje piwo (4,50). I tutaj czysty odjazd, bowiem Tyskie jest tylko w butelce. I to w miejscu, od którego do wielkich browarów można się dostać w trzy minuty. Wstyd i rozpacz. Zadowoliłem się więc Heinekenem bez pianki, do tego sola z patelni w migdałach (100g za 10 zł) i już. Dobra, ale na enklawę to trochę mało.
Pamiętam jeden z filmów Chaplina, na którym zuch z wąsikiem w pojedynkę bierze do niewoli cały oddział wroga. Zapytany przez sierżanta, jak tego dokonał, odpowiada hardo: "Otoczyłem ich!" Drugi raz ten manewr (ale w drugą stronę) powtórzyli twórcy kultowego Klossa. W jednym z pierwszych odcinków przedstawiciel Gestapo krzyczy przez szczekaczkę do zabarykadowanego w opuszczonym domu agenta: "Kloss, poddaj się, jesteś cały otoczony!"
Te dwie "otoczone" filmowe historie przypomniały mi się właśnie wtedy, kiedy postanowiłem odwiedzić nowootwartą Enklawę. Właśnie w celu takiego "otoczenia", na co przecież nazwa stanowczo wskazuje. Są przecież takie restauracje, które otacza świat cały i nie przeszkadza im to w byciu enklawami dobrego smaku, gustu i wyciszenia. Tyskiej Enklawie to się nie może udać, dopóki nie wyłączy radia i nie zastanowi się, czy czasem nie warto pogrzebać w kulinarnych przepisach, by swych gości odpowiednio i przyjemnie zaskoczyć. Pierwsze koty za płoty: potencjał już jest - bo jeśli miejscowy kucharz tak zgrabnie kombinuje z przystawkami, jak zrobił to z moim łososiem, to znaczy, że z większymi wyzwaniami też sobie doskonale poradzi. Czego Państwu, a i sobie, z całego serca życzę!
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
02.
03.
04.
dodano: 12:31, 30.03.2006
Powiem krótko - super lokal , zrobiłem tam imprezę firmową. Szukałem na tym portalu lokalu na takie spotkania w okolicach Katowic, wybrałem Enklawę i się nie zawiodłem. Dodatkowym atutem są pokoje noclegowe i pub, napewno tam jeszcze nie jedną imprezą zrobimy. Odnosząc sie do recenzji Pana Jarosława mam inne zdanie po tym co tam zobaczyłem no i oczywiście zjadłem, może kwestia gustów. Pozdrawiam
07.
08.
dodano: 13:26, 08.03.2006
Byłem w niedzielę z rodziną w Enklawie. Bardzo elegancki lokal, pyszne jedzenie, miła obsługa, przystępne ceny i chyba coś co najbardziej mi sie podobało - wspaniały stosunek do dzieci - rzadko sie zdarza że na wyposażeniu lokalu było krzesełko dla dzieci. Moja ocena 5+, na 100% tam wrócę. Wszystkim polecam Enklawę.
Panie Jarosławie rzeczywiście ten łosoś na przystawkę wyśmienity.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio