Dworek pod lipami

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Jarosław Gibas

data publikacji: 2006-11-10

data aktualizacji: 2007-01-22

 



Zobacz także...

Historia tego miejsca budzi szacunek: z jednej strony symbol śląskiej kuchni, z drugiej można by tu spokojnie nakręcić niezłą kinową epopeję ze współczesnym Śląskiem w tle. Mamy tu bowiem wszystko - tradycję górniczego osiedla, jednej z nielicznych architektonicznych perełek z całym anturażem niedzielnych rodzinnych spotkań przy piwie i żywym muzykowaniu  przy akompaniamencie wrzeszczącej dziatwy i sztrykujących śląskich matron. Mamy też historię ostatnią, kiedy Karczma Śląska na Giszowcu (a tak się to kiedyś nazywało) szukała swojej tożsamości: od piwnego pubu spod ciemnej gwiazdy, po burdel, który swego czasu przyciągał tutaj amatorów damskich krągłości wystawionych na sprzedaż.

Potem było trochę gangsterki, jak z filmów Pasikowskiego przy huku strzałów z pistoletu i wreszcie nastała cisza, przerywana jedynie raz po raz odwiedzinami tych wszystkich, którzy nie mogli uwierzyć, że słynna karczma jest już zamknięta. Tak trwało to lat kilka, aż wreszcie coś drgnęło - przy karczmie pojawiły się rusztowania i zaczęli się krzątać robotnicy. Wszystkie śląskie gazety odnotowały ten fakt, prześcigając się w wyjaśnianiu co też tam będzie. Oczywiście karczma, kiedy zaś - tego oczywiście nie wiadomo. Kiedy w końcu skończył się remont, natychmiast tam pojechałem na przeszpiegi - karczmy nie było, był za to giszowiecki Dom Kultury - dobre i to pomyślałem, mimo iż nie należę do entuzjastów skata w oparach dymu z papierosów. I dopiero teraz, jakoś tak kilka dni temu, dowiedziałem się, że karczma działa! Nie było wyjścia - sami rozumiecie - pojechałem tam na kolację.

Teraz nazywa się Dworek pod Lipami - wyremontowany, odpowiednio podświetlony - słowem, jak nowy. Wchodzi się wprost do sali z barem całkiem nieźle wyposażonym. Zaraz potem mamy jeszcze dwie sale - całe w przyciemnionym pomarańczu. Do tego stoliki z pełną zastawą i krzesła przykryte czerwonym płótnem. Staje się jasne, że to restauracja pełną gębą, a nie kolejny kuflolot. Wszystko nowiusieńkie i tylko nieliczne małe zdjęcia na ścianach przypominają o historii tego miejsca.

Zabrałem się za menu. Na szczęście mają w nim spory udział dania kuchni śląskiej, co od razu cieszy, bo przecież wbrew pozorom to jednak na Śląsku rzadkość. Zacząłem od ślimaków z czosnkowym masłem (15 zł). Idealne na rozochocenie podniebienia, szczególnie jak się po ślimakach wychyli skorupki z roztopionym masłem. Potem koniecznie Obiad Fatra (13 zł), czyli jaja sadzone na bekonie plus małe, ciemne kluski z cebulką. Od samego zapachu można było zwariować. Wprawdzie jaja na bekonie bardziej kojarzą mi się z angielskim śniadaniem, ale przyjmijmy to jako urozmaicenie śląskiej kuchni. I to wielce przyjemne urozmaicenie. Nie byłbym sobą, gdybym na tym poprzestał - zatem wziąłem na warsztat jeszcze stek drwalski (35 zł) - znakomicie przyprawiony i rozpływający się w ustach oraz nóżki kurczęcia w kołderce orzechowej (18 zł). Te ostatnie ciekawie przyrządzone, bo efekcie otrzymujemy dość grubą orzechową skórkę skrywającą w środku kurze udko. W sam raz, żeby przyzwoicie po Śląsku utyć, przestać się ruszać, za wyjątkiem tego drobnego zaangażowania, którego wymaga wlanie w siebie kufla piwa (0,5 L za 5 zł).

A jak już tak siedziałem z wydętym brzuchem, rozejrzałem się dookoła w poszukiwaniu (złośliwym, a jakże) czegoś do wytknięcia. Hm… ciężko będzie: potrawy dostałem w niecałe 15 min, muzyka nie przeszkadza, kuchnia rewelacyjna i może trochę za dużo światła. Ale to ostatnie stwierdzenie, przyznam szczerze, lekko naciągane. Zatem witamy ponownie starego, dobrego przyjaciela na śląskim kulinarnym rynku, bo historie, nawet te najdziwniejsze, mają to do siebie, że lubią mieć ciąg dalszy!

Restauracja "Dworek pod lipami", Katowice, pl. Pod lipami 1


Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Giszowiak zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:12, 11.11.2006


no proszę otwarli! a ja niewiedziałem, musimy z rodzinką czym predzej tu zawitać, a zwłaszcza po takiej recenzji, dzięki!

02.

~katowiczanin zgłoś naruszenie zasad

dodano: 21:32, 24.11.2006


warto sprobowac rowniez wspanialych win , szczegolnie Coyama

03.

~gość  (IP: 83.16.112.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:06, 18.06.2007


byłem na obiedzie z rodziną, średnie jedzenie, posiłki które został podane nie były ciepłe, do tego należy dodać złą i opryskliwą obsługę,- stosunek usługi do ceny- marny- nie polecam

04.

~gość2  (IP: 195.128.180.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 22:47, 03.09.2007


Wspaniałe jedzenie. Dania kuchni śląskiej są pyszne. Ciepłe. Obsługa miła i przyjazna. Panie kelnerki przeurocze, choć niektórym przeszkadza, że za bardzo wygadane. Dla mnie to prawdziwa przyjemność obcować z każdą inteligentną osobą. Poza tym zawsze czymś zaskakują. Polecam wszystkim z rodzinami i bez. Dodam, iż swego czasu zorganizowali mi znakomitą imprezę.

05.

~ann-ta  (IP: 89.25.234.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:55, 11.07.2010


Byłam na przyjęciu ślubnym. Piękny dworek, wspaniałe otoczenie i architektura. Jednak OBSŁUGA OPRYSKLIWA, niesympatyczna. Panie kelnerki zachowaniem przypominały obrażone księżniczki, patrzące z góry na gości weselnych.
Nie do pomyślenia, że właściciel pozwala sobie na tak nieprofesjonalny personel.
Jedzenie dobre, lecz ze względu na klimat NIE POLECAM!

06.

~Ola  (IP: 83.238.76.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 10:09, 19.10.2010


Mialam tam wesele, a wczesniej bylam na obeidzie z rodzicami. I wszystko bylo super - profesjonalnie i milo w kwestiu obslugi, jedzenie pyszne. Jak ktos trafil na niemila obsluge to moze dostal to na co zasluzyl. Kelenr tez czlowiek a Klient to nie pan

07.

~Obiektywna  (IP: 212.244.185.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:29, 22.08.2011


Robiłam w tej Restauracji Komunię i nie byłam do końca zadowolona.
*Dworek w środku i na zewnątrz super, lokalizacj, parking też.
Obsługa niby miła , ale tylko w obsłudze podstawowej, bo gdy chciałam coś więcej niż to co musieli, to były niezbyt miłe uwagi.
Brakowało mi na stole przystawek, które powinny być cały czas, a były dopiero po posiłku. Goście, którym nie do końca smakował obiad, byli głodni.
Rolada przypalona, kurczak z "wczorajszego wesela", sałatki były wstrętne. Nikomu nie smakowały, mi również.
Jedzenie drogie i nie warte tej ceny.
Nie polecam. Jest dużo lepszych lokali.

08.

~wikusia  (IP: 109.243.247.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 09:32, 11.10.2011


Popieram Obiektywną. Robiłam tam wesele i nie jestem zadowolona. Nie polecam.

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Gościniec Staropolski

Restauracja hotelowa, kuchnia tradycyjna, staropolska.

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio