strona główna > Recenzje > Jarosław Gibas ocenia > Captain Morgan Pub
autor: Jarosław Gibas
data publikacji: 2005-09-30
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
Są takie restauracje, o których się nie zapomina. Cóż takiego mają w sobie? Pewnie do końca nie wiadomo, chociaż akurat w tym przypadku na plan pierwszy wysuwa się wystrój wnętrza i jedno sztandarowe danie. Problem w tym, że to dość daleko - jakieś siedemset kilometrów od Katowic! Ale z drugiej strony, jak smutne byłoby życie, gdybyśmy czasem nie udawali się w podróż? Zdaje się w końcu, że od podróży się wszystko zaczęło, skoro najstarsze opowieści świata podróży właśnie dotyczą. A i sami piraci, do których restauracja ta się odwołuje, przecież na podróżowaniu znali się niezgorzej.
Captain Morgan Pub znajduje się na Helu, w którego nazwę nie mógł swego czasu uwierzyć pewien znajomy Amerykanin. Wziął w końcu i pojechał tam, żeby kumplom zdjęcie zrobić przy tabliczce z nazwą miejscowości. Angielskie „piekło” w naszej wersji przez jedno „l”, tak mu się spodobało, że potem o niczym innym nie mówił. Nie wiadomo zresztą, czy źródłosłów Helu ma coś wspólnego z piekłem, wiadomo za to, że sam półwysep piekielny jest niesłychanie. Z trzech stron woda, a z czwartej cienki przesmyk z asfaltową, dosyć wąską drogą. Łatwo sobie wyobrazić to miejsce podczas sztormu albo ciężkiej zimy. Wiemy przecież, jak pogoda zimnem potrafi zaciągnąć od wody. I w tym piekle całym znajduje się restauracja, do której, będąc w okolicy, zajrzeć trzeba koniecznie. Jest bowiem połączeniem dobrze nam znanych, śląskich knajp z wystrojem skombinowanym na targach staroci i marynistyczno - żeglarskiego wyszynku. Z tą różnicą, że tutejsza graciarnia wypełniająca tę małą przestrzeń po brzegi, ze statków i okrętów pochodzi. Jak tu nie odlecieć w wyobraźnię wśród tylu bulaji, kompasów, sekstansów, szekli, lin i sieci? Ale jest tu coś jeszcze, co marzeniom morskim dodaje animuszu, a mianowicie najlepsza zupa rybna na świecie - a przynajmniej w tej małej części świata. Zupa rybna z łososia (5 zł) jest tu lekko pikantna i delikatnie oleista, a aromat, jaki roztacza, przyprawia o zawrót głowy. Wziąłem jeszcze obowiązkowe piwo (0,5 l za 4,5) i półmisek łososia z krewetkami i borowikami (11 zł), pieczone ziemniaki z masłem czosnkowym (5 zł) i zestaw surówek (5 zł). Ryba znakomita, a połączenie jej smaku z borowikami z patelni... hm... co tu dużo gadać! Na szacunek zasługuje również surówka na słodko: z czerwonej kapusty z rodzynkami i suszonymi morelami. Znajomym, z którymi byłem, zamówione mięsne potrawy mniej przypadły do smaku, ale z drugiej strony, w Morganie z tak bogatą ofertą rybną zamówić „nie rybę”...
Szkoda tylko, że z Morgana nie widać znajdującego się kilkadziesiąt metrów dalej morza - można by od razu się rozpłynąć w morskich opowieściach. Chociażby przypomnieć sobie tę pierwszą, najstarszą morską opowieść, w której niejaki Jazon podstępnie pozbawiony królewskiego tronu wyrusza na wyprawę, by wywiązać się z niemożliwych do zrealizowania zadań wyznaczonych przez niegodziwego króla. Skrzykuje niezwykłą załogę, bo jeśli uda mu się odnaleźć i przywieść Złote Runo, będzie mógł odzyskać tron. I tu zaczyna się barwna opowieść o odwadze, przyjaźni i miłości, jak to w morskich opowieściach bywa. Jazon po drodze zdobywa miłość pięknej Medei, co więcej, musi się zmierzyć ze zderzającymi się skałami, smokiem, który nigdy nie śpi i chordą Amazonek - tak samo zdesperowanych, jak dzisiejsze feministki w tenisówkach! Ale to wszystko i tak się opłaci, bo upragnione Złote Runo, czymkolwiek by nie było, zostanie zdobyte. Warto zwrócić uwagę, jak opowieść ta bliska jest opowieściom o poszukiwaniu Świętego Gralla. I tam i tu mamy do czynienia z potrzebą odnalezienia czegoś bezcennego, tajemniczego przedmiotu obdarzonego wielką mocą. Posiadając zaś moc, można realizować swoje marzenia. I jednocześnie w tych dwóch opowieściach marzenia zaczynają się spełniać wraz z wyruszeniem na wyprawę. To tak, jak w Zen, kiedy mistrz zapytany przez ucznia, co będzie na końcu ścieżki odpowiada: „zaczniesz się o tym dowiadywać niebawem”. „Kiedy?” - dopytuje uczeń. „Wystarczy wkroczyć na ścieżkę!”
Captain Morgan jest jedną z licznych przystani na drodze podróżujących. Kimkolwiek by byli: argonautami, piratami z Karaibów, czy sanjasinem wędrującym ścieżką. Przystanią, którą, będąc w okolicy, koniecznie trzeba odwiedzić!
Captain Morgan Pub, Hel, ul. Wiejska 21
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
dodano: 18:30, 30.06.2010
Byłam,byłam.Pyszne dania,niezły wystrój,miły rejs .Tak fajnie że zaufałam im i zostawiłam na pokładzie kotka-sierotę z pobliskiej Kużnicy/też na Helu/.Jak przekonam się że dotrzymali słowa i kot został członkiem załogi lub myszołapem w knajpie będę wszyskim opowiadać . pozdrowienia z Krakowa
02.
04.
05.
06.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio