strona główna > Piórem o widelcu > Napisali o nas > Koneser powinien się znać nie tylko na alkoholu
autor: JSZ
data publikacji: 2005-02-10
data aktualizacji: 2006-07-09
Zobacz także...
W niedzielny wieczór katowicka Winiarnia Burgundia wypełniła się kilkudziesięcioma osobami, które przyciągnęło tu pierwsze spotkanie Klubu Konesera. Na jego pomysł wpadł Jarosław Gibas, tu w roli recenzenta kulinrnego i Wiktor Żelazny, właściciel Winiarni.
- Klub nie mawniczym przypominać, działających już akademii win czy degustacji — zapewnią Jarosław Gibas. - Koneser, to ktoś ciekawy świata, nie tylko alkoholu. Dlatego planujemy, by poza degustacjami win, można było zawsze spróbować czegoś nowego i podelektować się opowieściami o regionie, z którego pochodzą wina.
Na pierwszym spotkaniu klubowicze próbowali win z największego francuskiego regionu winiarskiego, Langwedocji. Główne jego szczepy, to m.in. Gairette, Picpoul, Mauzac (wina białe) oraz Grenache, Syrah, Carignan i Aramon (wina czerwone). Charakterystyczny dla win langwedockich jest zapach ziół - szafranu, wawrzynu, anyżku i jałowca. Przewodnikiem po ichbukiede, barwie i smaku był Wiktor Żelazny. Drugi z panów ujawniał gościom mroczne tajemnice z historii Langwedocji. Były zamki, skradzione i odnalezione skarby, Katarzy i ich mordercy. Bez tej części spotkanie wiele by straciło, stając się jedną z wielu, organizowanych dziś winnych degustacji. Poza winami można było skosztować bardzo dobrych serów. Każde spotkanie klubowe kończyć się będzie wręczeniem uczestnikom Certyfikatów Konesera. Następne za dwa miesiące.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio