strona główna > katalog restauracji > Wrocław > Casa de la Musica

Casa de la Musica
Wrocław

drukuj

|

A A A

|

RSS

Kategorie lokalu: restauracja, klub muzyczny


 

GDZIE JEST TEN LOKAL?

JAK DOJECHAĆ DO TEGO LOKALU?

wpisz ulicę i miasto startu:
np: Długa 2, Sopot:

 


Lokalizacja

Wrocław

Rynek 11/12

telefon: (071) 343 72 62

Otwarte od: 14.00 do ostatniego klienta

Piwo od: 8.00 zł pln

Ilość miejsc: b.d.

Informacje o lokalu



Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy


strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~klientkasucasy  (IP: 95.40.187.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:52, 12.12.2010


zostalam zmuszona do wyslania tego maila dzisiaj do tegoż właśnie niecnego lokalu:
Witam,

Piszę w sprawie Państwa klubu i żenad które tam się dzieją. Otóż Państwa tzw. DJ, czyli Wiesław jest tak żenujący, że nie wiadomo czy śmiać się dalej czy już płakać. Przynosi ze sobą tzw "bardzo drogi sprzęt", jak sam go nazwał, czyli starego laptopinę i stary adapter. Z adapteru nie korzysta, jakaś płyta tam ciągle leży, wczoraj podpatrzyłam, że to bajka "Złota Kaczka", aż mi się łezka zakręciła, bo sama tej bajki w dzieciństwie słuchałam. Ale Wiesiu ostro "Didżejuje", to nic, że poziom znajomości muzyki latynoskiej równy jest zeru. Potrafi przez 2h puszczać bachatę a twierdzi, że to merengue. Kiedyś był klub na pl Wróblewskiego, czy Wieś się chwalił, że go stamtąd usuneli za samowolkę? Puszczał "scyzoryk scyzoryk tak na mnie wołają" jak tylko właścicielki nie było. Twierdził, że przypomina mu to dzieciństwo, czy pisał to w swoim cv? Cóż, też mogę być dj, mam stary laptop i winampa, dużo płyt latynoskich które mogę z tegoż winampa puszczać w kółko. A i złotą kaczkę też mogę dokupić, żeby się kreciła przy moim starym laptopie, nawet paznokciami mogę po niej drapać, a Wiesiu nie drapie, znaczy że będę lepsza. Może Wiesiu nie ma paznokci do drapania? Ja mam tipsy więc problemu nie będzie. Proszę dać znać to prześlę cv i swoje didżejowskie referencje (zdjęcie tipsów, płyty latynoskie oryginalne z hologramami, bo wiesiu to mp3 puszcza, ciekawe czy ma legalne oryginaly, hehe).
Druga sprawa, mogę być też "menażerką" czy "ochraniaczką" kimkolwiek pani W. nie jest. Nudzi się dziewuszysko śmiertelnie, patrzy kogo by wyprosić z klubu, najchętniej by wszystkich wyprosiła i poszłą do domu na kolację kołdun napchać, a widać że lubi. Z głodu pewnie taka nerwowa wczoraj była. Miejcie litość i dokarmiajcie ją tam Państwo, bo wyprosi wsystkich gości Wam niedługo. Może jak napcha kołdun to sama sobie poradzi na przyszłośc, nie będzie musiała "chłopaków" ściągać do jednej dziewczyny, chyba z pięciu ich było, a dziewczyna ważyłą 55 kg i nie wyglądałą na atletkę. No ale przezorny zawsze ubezpieczony. Wyrzuciła ją z klubu, bo zahaczyła o "bardzo drogi wiesiowy sprzęt ze złotą kaczką", który stoi na samym środku w przejsciu do toalety. Strach tańczyć na tym podeściku, bo jak zahaczę nie daj boże to przyjdą po mnie "wieczorkiem" chłopaki. I znowu będzie musiała interweniować policja, jak wczoraj, bo może znowu sobie na za dużo pozwolą, gratulacje dla wychowanej ochrony, bardziej lubieżnych się nie dało znaleźć? Najlepszy był jeden, z klubu 54, pewnie jeden właściciel tych klubów jest, który mam nadzieję przeczyta tego maila. Wieeeeeelki menażeeeeer który jak wypraszali tą dziewczynę to stał z nogami jakby szpagat miał zaraz zrobić, albo jakby w majtkach miał 2 kg ziemniaków co najmniej. A potem jak zobaczył funkcjonariusza policji to chciał trzmychnąć do klubu cichuteńko, ale się nie udało biduli i musiał się gęsto tłumaczyć, ze jest wielkim menażerem, ale nie pracuje dzisiaj (chyba chłopina nie ma życia osobistego, bardzo proszę w jego imieniu, niech pracuje 24 h, pewnie nawet za darmo będzie robił, bo się z klubem nie może rozstać. dajcie mu tylko jakąś polówkę w bramie, lubi tam z kolegami przebywać i zaciągać dziewczyny, jak to wczoraj z kolegami stwierdził.) No ale chociaż podał imię i nazwisko policjantowi, bo tak to się nie chciał przedstawić i uważał, że może anonimowo ludzi obrażać, no ale niestety dla niego okazało się że nie. I podobno nie wolno, zdziwił się chłopaczyna. acha, już chyba wyjął ze spodni 2 kg ziemniaków, bo jak rozmawiał z policją, to nogi miał już razem, niczym baletnica w "jeziorze łabędzim". Dlaczego każecie swoim ochroniarzom nosic takie ciężary na jajkach? Nie wyglądają groźniej przecież jak szpagaty robią. a może to od tego im tak wali na łeb i chcą po bramach za dziewczynami chodzić? No nie wiem jak Państwu w tej kwestii pomóc, ale myślę, że jak będą stać normalnie i normalnie nogi trzymać koło siebie to może im przejdzie.
Pozdrawiam też wszystkich przeuroczych barmanów i barmanki, które nie obsłuża choćby mieli z nudów trupem paść, jak się nie stanie w odpowiednim miejscu i pozycji. Kiedyś głupia nie wiedziałam i 20 min stałam, a okazało się, że źle, że tam się nie stoi, chociaż bar tam jest. To bym prosiła jakieś X zrobić czy napisać, żebyśmy se stali do usranej bo tu nie ma obsługi gości. Albo żeby może barmani mówili, bo zacięcie milczą i tylko przechodzą obok ignorując totalnie, nawet znaku oczami nie dają że tu nie obsłuża, pewnie mają zabronione przez Państwa, nie rozumiem tylko czemu. A jak już dojdzie do obsługi gościa, to robią taką cudowną minę, przeuroczą, jakby kupsko miało im wyjść twarzą. czasami się trochę boję, że ta kupa im naprawdę wyjdzie i będę brudna, ale ogólnie to jak się na nich patrzy to cieplutko na serduchu się robi i czuję się jakby właśnie dziś był dzień serdeczności dla klientów. Czasami też w odpowiedzi na "poproszę piwo" miło warkną cenę. Ale czasami, o godzinie strasznie późnej, bo aż 24, piwa już zamówić nie można :( Ale za to inne alkohole można :) Bo klient szybko wypije i se pójdzie do domu, ewentualnie zaśnie, a wtedy to wiadomo... W. i "chłopacy"! Strach się bać. A powracając do godziny późnej, nie zawsze jest to 24, czami wcześniej a czasami później, zależy od humoru barmanów, może też od W. i poziomu jej głodu. Ale poza tym to bardzo cudowny klub, do tańca i różańca, czasem się tylko zastanawiam nieśmiało, czy klienci nie są w nim zbędni? I wtedy wychodzę...

Pozdrawiam, buziaki dla obsługi, trzymajcie tak dalej, uściski dla właściciela i dla pracowników, którzy rekrutują (cały czas liczę na posadę DJ-jki!!)
Super i najbardziej na świecie zadowolona klientka cudownego klubu jakim jest La Casa De La Musica! Chociaż jak dla mnie nazwa powinna brzmieć: La casa para los trabajadores, los clientes fueran!! (żebyście nie musieli lecieć do empiku po słownik to tłumaczenie: dom dla pracowników, klienci won!).

02.

brontożarł  (napisanych komentarzy: 3) zgłoś naruszenie zasad

dodano: 03:49, 10.09.2009


Zgadzam się. Ale nie jest to raczej lokal gastronomiczny - o ile wiem, wiele się tam zjeść nie da. Nie mniej jednak klimat jest bardzo fajny na popołudniowe posiedzonko przy drinkach czy cygarze. jak kto lubi.

03.

~Ramzes  (IP: 89.74.111.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 23:23, 20.08.2009


Bardzo przyjemne miejsce na popołudniowo-wieczorne spotkanie ze znajomymi. Czasem ciężko o miejsca, ale warto o nie powalczyć, bo klimat wewnątrz jest super. Nie jestem miłośnikiem salsy, ale mimo tego bardzo cenię ten lokal za styl, mega wybór drinków i fajną obsługę

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



Sfrustrowani klienci mogą bić pracowników baru. Kierownictwo pewnego baru w Chinach zezwala zdenerowowanym klientom na… bicie personelu dla rozładowania agresji. (www.wiadomosci.onet.pl)


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio