strona główna > katalog restauracji > Dąbrowa Górnicza > Catamaran
Kategorie lokalu: restauracja
Dąbrowa Górnicza
Żeglarska 30
telefon: (032) 260 62 37
Otwarte od: 11.00 do 23.00
Piwo od: 7 pln
Ilość miejsc: 100
Restauracja, klub. W ośrodku wypoczynkowym nad jeziorem.
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 3 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | 3 | następna | ostatnia >
01.
02.
dodano: 20:02, 13.11.2011
catamaran nie polecam pracowała tam mama mojej koleżanki i to co opowiadała to katastrofa! nigdy bym się nie odważyła tam coś zjeść mały ruch więc produkty stare przeterminowane menager i szefostwo można by było o mobing podać cóż wiecej pisać omijajcie catamaran szerokim łukiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
03.
~Jola-Jolanta (IP: 83.11.142.*) 
dodano: 00:04, 06.10.2011
Byłam ostatnio z mężem na obiedzie. Lokal ładny, jedzenie smaczne, ale co do obsługi tragedia. Obsługiwała nas jakaś wysoka blondynka, która w ogóle nie miała pojęcia o karcie, nie wiedziała co i jak a gdy mąż zadał jej jakieś pytanie to z Wielką łaską odpowiedziała. Ogólnie lokal polecam ale co do obsługi jest wiele do życzenia.
04.
dodano: 15:55, 22.09.2011
Jedzenie kiepskie, daleka lokalizacja, malo profesjonalna obsluga. Lokal swieci pustkami, bylem tam kilka razy z zona i nie widziales tlumów. Ryby nie swieze jak dla mnie, drozyzna. nie polecam. znajomy robil wesele i tez mial przeboje - czegos braklo, czegos bylo za duzo, brak profesjonalizmu, nerwówka.
05.
dodano: 22:14, 16.06.2011
Mieliśmy tam przyjęcie i powiem tak.W pewnym momencie zabrakło ziemniaków więc poprosiłem o dokładkę i jakież było moje zdziwienie jak usłyszałem od Pani przy gościach no przecież mamy wyliczone(komentarz jakbym conajmniej wieprza chciał:)) , zobaczę co się da zrobić i po 5 minutach przyniosła 4 ziemniaki żenada!!.Z mięsem już się nie wygłupiałem ale porcji też było za mało. A samo jedzenie szczególnie mięso twarde ciężko było pokroić. No i na koniec ten deser podany śmiesznie bo do tej pory myślałem, że deser podaje się po objedzie a tymczasem musiałem się upomnieć żeby został podany na 16.Polecam szarlotkę akurat była dobra. Nie jest to pierwsza moja impreza tam bo wcześniej naprawdę nie było źle ale teraz wiem, że był to ostatni raz.
06.
dodano: 11:56, 02.04.2011
MIEJSCE MOZE LADNE, MOZE ROMANTYCZNE, DANIA MOZE SMACZNE I KOLOROWO PODANE, MOZE DUZY WYBOR WINA I MENU ALE NA TYM KONIEC ZALET TEJ KNAJPY... GDYZ RESTAURACJA TEGO NIE NAZWE.
ZALOGA NA KUCHNI NIE ZGRANA, DWULICOWOSC I PODKLADANIE SWINI.
SZMATKĄ DO TOALETY WYCIERA SIE TALERZE, RECE NIE ZAWSZE UMYTE PRZY SZYKOWANIU DAN GOSCIOM
NA KUCHNI MIMO ZAKAZU REGULARNIE PALI SIĘ PAPIEROSY
SZEFOSTWO NIE SYMPATYCZNE, NACIĄGACZE, CENY DAN KOSMICZNE (ROSOL Z MAKARONEM 10 ZL), PODKRESLANIE SWOJEJ WYŻSZOCI WZGLĘDEM PRACOWNIKÓW I PRAKTYKANTÓW.
POSCIEL W CAMPINGACH NIE ZAWSZE CZYSTA...
LEGALNY WYZYSK PRACOWNIKA I KLIENTA.
ZA PIEKNYM WIDOKIEM POGORII TOCZY SIE DRAMAT NIE DOCENIEONYCH I SLABO OPLACANYCH PRACOWNIKOW KTORZY DESPERACKO WYŁADOWUJĄ NA SOBIE FRUSTRACJE.
PRZYGOTOWANIE IMPREZY I ORGANIZACJA IMPREZY TO CAŁODOBOWY MARATON LUDZI Z NADMIAREM OBOWIĄZKÓW I JEDNĄ PENSJĄ.
PYTANIE WIĘC JAK TĘ IMPREZĘ PRZYGOTUJĄ? JA BYM NIE RYZYKOWAŁ
POLECAM KONKURENCYJNE LOKALE W TEJ SAMEJ, PIEKNEJ OKOLICY I NAPEWNO LEPSZEJ ATMOSFERZE.
POZDRAWIAM
CARAMARNOWI MÓWIĘ ZDECYDOWANE N I E!!!!!!!!!!!!!!!!!
07.
dodano: 17:58, 18.07.2010
12.VI.2010 mieliśmy nasze wesele w Catamaranie i jesteśmy zachwyceni, a goście wręcz nie chcieli stamtąd wyjeżdżać! Wesele przeszło nasze najśmielsze oczekiwania i do dziś słyszymy od uczestników mnóstwo pochwał i miłych słów.
Menager bardzo miły, ze wszystkim szedł nam a rękę - a trochę życzeń mieliśmy (włącznie z przemeblowaniem tarasu). Zawsze był do dyspozycji, służył radą, pozwalał na wszelkie własne pomysły, dorzucił pare gratisów (do i tak już wypasionego zestawu), przedłużył nam dobę hotelową dla gości i załatwił dodatkowe miejsca w Shumie, a nawet zaproponował, że możemy zapłacić za mniejszą liczbę gości niż ta potwierdzona, (np. o 2 pary mniej, gdyby ktoś z powodów losowych jednak nie dojechał), a jeśli 100% będzie to dopłacimy za te pary po weselu.
Jedzonka było mnóstwo i przepyszne! Mieliśmy menu 255zł/os - w tym obiad i trzy gorące kolacje, stół wiejski, w którym również przez całe wesele były dostępne ciepłe posiłki: żurek, bigos, pierogi. Alkohol (wódka, dwa rodzaje wina, piwo beczkowe i wyśmienity poncz alkoholowy) bez ograniczeń, napoje zimne i gorące bez ograniczeń, deser, ciasta i owoce bez ograniczeń. A ciasta też wyśmienite, więc naprawdę nie było się do czego przyczepić, choćby człowiek bardzo chciał.
Jedzenia było tyle, że jedną z kolacji (prosiak pieczony w całości) przenieśliśmy na drugi dzień, bo nikt by już nie dał rady nic więcej zjeść, a jeszcze mnóstwo mięska zapakowaliśmy do domu. Fakt, że ślub mieliśmy dopiero o 16:00 i jeszcze musieliśmy dojechać z Katowic, więc obiad był ok. 18:00, ale i tak do 5:00 rano było cały czas coś donoszone - nawet nie dało się wszystkiego spróbować! Na weselu były 82 osoby i miejsca było w sam raz - ani za ciasno, ani wrażniea "pustego hangaru". Restauracja wprawdzie robi wesela na 100 osób, jednak wówczas salka do tańczenia mogłaby być za mała (będzie jednak powiększana chyba za rok). Domki są wyremontowane i w pełni wyposażone - po prostu cudo! Można sobie wcześniej obejrzeć. Noclegi 300zł/domek (domki 6-8 osobowe). Zarówno domki jak i restauracja są klimatyzowane, jednak w samej restauracji nie ma co wymagać super efektu, bo nie da rady żeby 80 osób zamykało za sobą drzwi My jednak mieliśmy wesele 12 czerwca - był upał 31 stopni i uważam, że przewiew, który powstawał przy otworzeniu drzwi wejściowych i na taras był znacznie przyjemniejszy i pasujący do restauracji nad wodą niż jakaś tam klima. Z resztą wszyscy całą noc się bawili i nikt nie narzekał.
Samo umiejscowienie - tu chyba nie muszę nikogo przekonywać - urocze... Mnóstwo zieleni, drzewek, trawnik usiany kwitnącymi stokrotkami, woda, plaża, altanka nad samą wodą przy plaży, huśtawka i ławeczki tuż obok - to wszystko umożliwiło nam zorganizowanie super przyjęcia w plenerze drugiego dnia - był prosiak w całości, piwko i napoje bezalkoholowe, kawka, herbatka i poczęstunek na słodko, leniuchowanie na świeżym powietrzu, a oprócz tego takie położenie umożliwiło nam wynajęcie żaglowca z pobliskiego ośrodka TRAMP - pierwszego dnia dla nas do zdjęć (fotograf był na motorówce, my na jachcie), drugiego dnia jacht zabierał w rejscy po Pogorii wszystkich gości, co było bardzo miłą atrakcją w tak piękną pogodę.
Dobrym rozwiązaniem jest taras, który biegnie niejako dookoła restauracji - nie tylko fajny przy zabawach typu wężyk i z powodu pięknego > widoku na jezioro, ale też goście w razie deszczu czy chęci przewietrzenia się - nie rozłażą się po całym lesie, tylko cały czas są "pod ręką" i sami też mają pod kontrolą co się dzieje w środku - nikogo nie trzeba szukać ani uskuteczniać pościgów za fanami tytoniu.
Kelnerki i kelnerzy bardzo mili, uśmiechnięci i pracowici - nikogo nie trzeba było poganiać czy o coś się prosić, sami chodzili i pilnowali żeby niczego nie zabrakło.
No nie umiemy powiedzieć złego słowa, a wspomnienia mamy przepiękne i gdybyśmy mogli cofnąć się w czasie to chętnie przeżylibyśmy to wszystko jeszcze raz i na 200% wybralibyśmy znów Catamaran! Było bosko!!!
A, no i zapomniałam dodać, że w Catamaranie nie ma żadnego problemu jeśli chodzi o diety specjalne. Na moim weselu były trzy: jedna wegetariańska, jedna cukrzycowa i jedna zupełnie specjalistyczna wg zaleceń onkologa (bardzo specyficzna i bardzo rygorystyczna). Nie tylko nie było sytuacji, że ktoś kręcił nosem, że mamy jakieś udziwnienia na naszym weselu, ale wręcz zapewniano nas żeby o nic się nie martwić, bo wszystkim się zajmą. I naprawdę tak było. Osoby będące na powyższych dietach były wręcz zaskoczone i bardzo zadowolone, bo nie było sytuacji, że jakiś posiłek czy poczęstunek ich omijał bądź musieli z czegoś rezygnować - wszystko dostawali w swojej wersji i mówili, że bardzo smaczne.
Może wydawałoby się, że to normalne i że tak przecież wszędzie powinno być, ale z doświadczenia znajomych wiemy, że nie każda restauracja idzie na takie udogodnienia (robią tylko to co jest w menu) lub każą za takie specjalne życzenia dopłacać. U nas zero problemu.
08.
faces1 (napisanych komentarzy: 1) 
dodano: 17:34, 27.10.2009
"catamaran"...................
jeszcze dwa trzy lata temu zasługiwał na miano restauracji,teraz to tylko "naciągalnia" kasy.przede wszystkim idąc tam zjeść trzeba zapytać kto jest na kuchni.(...).jest tam przemiła kelnerka pani MAJA (niziutka ,milutka ,sprytna z super humorem),ale nawet to nie zmienia faktu ze brak tej "restauracji" miłej i profesjonalnej obsługi ,atmosfery z przed paru lat gdzie chętnie zapraszałem swoich gości na obiady często i kolacje.
ostatnio trafiłem na jednego z pracowników tego "stareego catamaranu" i muszę powiedzieć że stara szkoła kelnerów nie ma sobie równych a i restauracja w której pracuje spełnia moje oczekiwania.
nie polecam "catamaranu" a wręcz odradzam.
gdzie się spotkać na biznesowym obiedzie z zapewnioną dyskrecją ze strony obsługi? -wyślij maila faces1@interia.pl-doradzę.
09.
dodano: 01:22, 24.01.2009
Witam,miałem tam wesele i....
-odradzam od czerwca do wrzesnia-brak klimy,ciepłota i duchota wygania ludzi na taras i impreza leży.ps.proszę zabrać przynajmniej dwa komplety do przebrania
-proszę nie zamawiać opcji z wódką bo robi się wiocha,kelnerki chodzą i pilnują butelek!wstyd gdy trzeba prosić o dołożenie butelek
-obsługa sprawna i szybka....za szybka,sprzatają z stołów że nawet zjeść nie zdązysz jesli sobie talerza nie przypilnujesz
-nic z jedzenia które zostało nie można zbrać,wstęp do kuchni wzbroniony-powiedziano nam że trzeba było w trakcie wesela pakować do pojemników
-normalnie rozpacz
płacimy w catamaranie za ładną okolice
imij@vp.pl
pozdrawiam
10.
dodano: 10:31, 18.10.2008
urocze miejsce, w ciągu dnia nie ma takiego uroku jaki jest na wieczor i przy przystrojeniu sali, oczywiscie to jest kwestia gustu ja wole romantyczne i przytulne miejsca niz wesela w remizie z pelna iloscia balonow bleee w catamaranie glowna role graly swieczki i to one stwarzaly przytulna atmosfere. jesli chodzi o jedzenie to jest go bardzoooooo duzo u nas ostatniej kolacji juz nikt nie dal rady zjesc ale oczywiscie wszystko tez zalezy od menu za jaka cene sie wybierze no i od godzin podania poszczegolnych dan tak czy siak jak na moj gust jedzenia az za duzo. kolejna sprawa to miejsce do tanczenia, no wiec parkiet jest wystarczajacy ale na wesele takie gora do 70 osob nie wiecej bo bedzie juz za ciasno!!! no i co najwazniejsze, zeby impreza byla udana liczy sie dobra oprawa muzyczna - u nas byl dj i bylo rewelacyjnie wszyscy sie bawili i nie bylo sytuacji zeby ktos siedzial przy stole, nawet babcia po 80 tanczyla, a no wlasnie wazne tez jest towarzystwo czy potrafi sie bawic, ale dobry wodzirej wyciagnie kazdego do zabawy- my takiego mielismy. no i jeszcze jedno, czytalam o jakis zlapmany szpilkach... najwidoczniej kolezanki nudzily sie na weselu i chodzily po tarasie zamiast sie bawic... ja mialam 10 cm szpilki i to lakierki i ani jednej ryski na nich nie mialam, wiec mzoe u kolezanek to byla kwestia alkoholu? nie wnikam :) mam nadzieje ze pomoglam osobiscie bardzo ale to bardzo polecam tylko tak jak juz wczesniej zaznaczylam nie nadaje sie to miejsce na duza ilosc osob- pozdrawiam
strona 1 / 3 | < pierwsza | poprzednia | 1 | 2 | 3 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć

Fanklub viagry w Sydney (Australia) domaga się wprowadzenia zakazu stosowania tego leku do innych celow. Okazuje się, że australijskie gospodynie dodają niebieskie tabletki do wody w wazonach, co o tydzień przedłuża żywot ciętych kwiatów. (www.ciekawostka.pl)
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio