strona główna > In vino veritas > Wino > Wino - historia i teraźniejszość
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2007-07-10
data aktualizacji: 2008-06-07
Zobacz także...
Odkrycia i ekspansja
Najstarsza znaleziona skamielina winorośli liczy ok. 50-60 mln lat. Przypuszcza się, że wtedy jeszcze nie nadawała się ona na wino. Dzisiaj też rozróżniamy winogrona do jedzenia i na ten wyborny trunek. Ziemię „zamieszkuje" ok. 10.000 winnych szczepów, a zaledwie 50 z nich stanowi 95% światowej produkcji. Człowiek zaczął robić wino ok. 7 tys. lat przed narodzeniem Chrystusa. Świadczą o tym najstarsze odkrycia archeologiczne na Kaukazie, na terenie obecnej Gruzji. Są przypuszczenia, że jeszcze wcześniej produkowano je w Chinach. A jednym z pierwszych winogrodników mógł być sam Noe. Najpopularniejsze czerwone odmiany to: Cabernet Sauvignon, Merlot i Pinot Noir, a białe: Chardonnay, Riesling i Sauvignon Blanc.
Wino znane było w Egipcie już w czasach faraonów. W grobowcach znaleziono amfory z tak zwanym winem pogrzebowym. Tabliczki gliniane z Mezopotamii mówią o winie sprzed ok. 3000 lat p.n.e. W Europie prawdopodobnie pierwsi winiarze to Kreteńczycy z roku 1600 p.n.e. Słynne stało się wino z Kany Galilejskiej. Greckie święto boga Dionizosa na przełomie er trafiło do Italii, gdzie stało się świętem Bachusa. Ekspansja rzymskiego Imperium przeniosła uprawy i produkcję dalej, na północ kontynentu europejskiego, między innymi do Bordeaux i hiszpańskiego Rioja. W XVI wieku winorośla dotarły do Ameryki Północnej, w następnym do Południowej i na południe Afryki, a pod koniec XVIII wieku do Australii.
Postęp
Razem z rozwojem chrześcijaństwa i zapotrzebowaniem na wino mszalne, rośnie produkcja tego trunku. W klasztorach cysterskich i benedyktyńskich mnisi pracują nad ulepszaniem technologii i poznawaniem tajników sztuki winiarskiej. Ich zasług nie da się przecenić. Wspomnę tylko słynnego benedyktyna z Szampanii Dom Pérignona. W ciągu 50. lat cierpliwych prób i błędów opracował metody produkcji musującego wina, które w dużej mierze do dzisiaj pozostają nie zmienione.
To, co w winie zmieniło się najbardziej na przestrzeni wieków, to jego jakość. Wino starożytnych Rzymian w swojej „czystej" postaci nie nadawało się zbytnio do picia. Pełne więc było różnych ulepszaczy, takich jak przyprawy korzenne, miód, żywica, absynt i inne dziwne dodatki. Najczęściej rozcieńczano je jeszcze wodą. Takie pito w ilości nawet kilku litrów dziennie. Było ono zdecydowanie bezpieczniejsze od niezbyt krystalicznej wody.
Nowoczesność
Obecnie w celu uzyskania wina najlepszej możliwej jakości, zatrudnia się wykształconych na wyższych uczelniach enologów i korzysta z nowoczesnych osiągnięć techniki. Elektroniczna sonda w winogronowym krzewie analizuje wilgotność i zapotrzebowanie w wodę - czujnik określa i uruchamia jej dozowanie. Olbrzymie wentylatory potrafią wydmuchać zbyt ciepłe powietrze, a nagrzewnice podnieść temperaturę w winnicy. W kadziach ze szlachetnej stali dokładnie steruje się temperaturą fermentacji. Laboratoria chemiczne pozwalają na precyzyjne określenie zawartości i składu w procesie dojrzewania. Rygorystyczne przepisy mają zapewnić optymalne warunki na każdym poziomie powstawania wina.
Rozsądek
Ważne, że w pogoni za nowoczesnością czerpie się także całymi garściami z tego, co cenne w tradycji. Ogranicza sztuczne środki do minimum. Powstają tak zwane wina ekologiczne (organiczne). Zdobycze techniki wykorzystywane są do kontroli, a nie do samej produkcji. Moda na wszystko, co naturalne, zdaje się temu sprzyjać. Zabiegi te mają skłonić nas do sięgnięcia po butelkę tego, a nie innego producenta. Konkurencja jest duża. Bardzo dynamicznie atakują rynek firmy winiarskie z tzw. Nowego Świata: chilijskie, argentyńskie, południowoafrykańskie, kalifornijskie, australijskie czy nowozelandzkie. Są to często trunki nie tak ambitne, łatwiejsze w piciu, nastawione na szerszego, mniej wymagającego odbiorcę. Za to z atrakcyjniejszą ceną. Ale ich jakość poprawia się z roku na rok.
Tradycjonaliści i tak będą pić wyłącznie wina francuskie, hiszpańskie lub włoskie. Myślę, że nie ma co ograniczać się tylko do jednego regionu. Gdzie by nie było produkowane - z konsumpcji wina mamy przecież czerpać przyjemność - cytując Biblię: „a wino rozweseliło człowieka". Jasne, że jak we wszystkim i tu wskazany jest rozsądek. Pamiętajmy jednakże, że Pan Bóg dał ludziom wino, nie po to, by podziwiali je z daleka...
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
01.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
copyright © 2004 - 2007 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio