Zośki

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2005-11-06

data aktualizacji: 2005-12-18

 



Zobacz także...

Czy zawsze sprzedawca chce zachęcić kupującego do zakupu?  To pytanie może wydawać się na pierwszy rzut oka bez sensu. Przecież wszelkie promocje, reklamy itp. są właśnie po to. Mają wzbudzić w nas potrzebę, chęć posiadania. Nawet, a może zwłaszcza, gdy takiej potrzeby nie ma.
Przechodząc niedawno obok sex shopu dostrzegłem napis: „u nas największy wybór filmów z polską wersją językową”. Tylko co oni tam dubbingują?! – pomyślałem. Ale przynajmniej widać, że starają się, zabiegają o klienta, że jest dla nich ważny.

Poszedłem z gronem przyjaciół do knajpki na Giszowcu. Panowie zamówili piwo, panie chciały napić się wina. Czerwonego, wytrawnego. Nie było dużego wyboru. Właściwie w ogóle nie było wyboru. Było tylko jedno czerwone, wytrawne wino. Była tylko Sophia. (Tu widzę uśmiech Jarka Gibasa!) No, jeśli nie ma co się lubi...  Wiemy, że ta popularna marka do szczególnie udanych nie należy. Ale cóż, kiedy kobieta się uprze i jeszcze wcześniej nastawi...
Wieczorem, przy nastrojowym oświetleniu, lampka czerwonej Sophii prezentuje się całkiem przyzwoicie. Niestety, nie wpływa to także na jej walory smakowe. Panie jednakże dzielnie, solidarnie nie narzekały. Tymczasem, okazało się, że mieszek wrażeń nie był jeszcze pusty. Lekko nas „zatkało”, gdy poznaliśmy cenę bułgarskiego trunku.  Lampka – 7 złotych. To dopiero „przebitka”!  A żeby było ciekawiej, przy barze widniała cena 3,50 - co już zdawało się nam trochę przesadzone. Okazało się , że była to cena za 50ml, a nie za 100 ml, czyli tyle ile mierzy lampka wina! Kelnerka tłumaczyła, że u nich podaje się ceny za 50 ml wszystkich alkoholi. Szczęśliwym trafem napatoczył się właściciel lokalu. Pytamy o stan rzeczy. I tu emocje sięgają zenitu: cena „Zośki” (pieszczotliwa nazwa tego wina) jest taka, bo klienci koniecznie chcą, aby było tu wino, a my (proponuję wziąć głęboki oddech), nie chcemy go sprzedawać (!?). Żadnego wina. Jest wino, żeby ktoś nie powiedział, że nie ma. Aby poprzeć swój wywód, dodał, że jest świeżo po szkoleniu marketingowym. (Zastanawiam się, czy jakość i cena tego szkolenia, były na poziomie serwowanego wina?) Pan właściciel był w każdym razie zadowolony z siebie.
Skoro, patrząc na wyborczą frekwencję, mniejszość decyduje o losach większości, to dlaczego w lokalu gastronomicznym miałoby być inaczej?

W sympatycznej, z dobrą kuchnią i miłą obsługą, katowickiej restauracji, poprosiłem o kartę win. Kelner przyniósł trzy butelki do wyboru, po ok. sto złotych każda. A coś za trzydzieści? Nie ma! Szkoda, bo przecież mogłoby być. I to całkiem przyzwoite. Skąd brak średniej klasy win za niewygórowane pieniądze? Czyli, po obiedzie w restauracji, na winko – do sklepu.  Potem na ławeczkę i z gwinta... A i w sklepach też bywa różnie. Zwłaszcza w tzw. sklepach osiedlowych. Kiedyś, po długich poszukiwaniach między winami słodkimi i półsłodkimi, pani sklepowa znalazła zakurzoną wprawdzie, ale butelkę wytrawnego. Kasując, spojrzała mi głęboko w oczy, „przecież to jest kwaśne!” – powiedziała w końcu. Było bardzo dobre. Pojechałem więc nazajutrz po jeszcze jedną, dwie na zapas. Niestety, wczorajsza była ostatnią...

Krzysztof Kieślowski, odbierając nagrodę na którymś z większych festiwali europejskich, powątpiewał, czy aby Polska leży w Europie. W kwestii kultury spożywania lżejszych trunków, opinia ta ciągle, niestety, pokutuje.  Dlaczego? Czy musimy zawsze tłumaczyć się brakiem tradycji? Czy właściciele lokali nie mogliby ową tradycję nam zaszczepić i propagować?! Czy ciągle, na każdym kroku, w sklepie, restauracji, urzędzie, będą prześladować nas przeróżne „Zośki” ludzkiej bezmyślności i ignorancji?... Jak na razie „ Zośki” mają się wcale nieźle. A jak trafi się kwaśna, to można dosłodzić cukrem!

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Małgorzata zgłoś naruszenie zasad

dodano: 19:40, 04.04.2006


Gdyby Mistrz Krzysztof Kieślowski dożył w naszych czasach to już by nie powątpiewał czy Polska leży w Europie blżej nam do Białorusi i Korei niż do Europy! p.s. Panowie politycy a szcególnie (pan Tusk i bracia Kaczyńscy) znięchęciliście mnie skutecznie do wyborów!!!

02.

~piotr-ek zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:13, 09.11.2005


dlatego własnie takie lokale, jak ten opisany, nalezy omijac szerokim łukiem :)

03.

~Informatyk zgłoś naruszenie zasad

dodano: 17:34, 09.11.2005


Tylko jak pan wytłumaczy fakt, że lampka czerwonego wina w restauracji kosztuje 7zł przy wartości całej butelki 7 zł? czy nie jest o przesadzona marża? myślę , że tak.

04.

~Piotr zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:41, 09.11.2005


O gustach nie powinno się dyskutować - jak pani Ela lubi Sophię to jej życiowa tragedia, ale po tak długiej tu obecności i lekturze tutejszej zawartości najwyźszy czas zacząć zdobywać jakąś o winach wiedzę. Ale jak widać, pani Ela, najbardziej lubi komentować artykuły i chyba najmniej je czytać:-)

05.

~piotr zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:41, 09.11.2005


Drogi Panie, dobre wina, jak wszystko, co dobre i markowe, sporo kosztują - i to nie z powodu marży. Zresztą można kupić wyśmienite wina za bardzo dobrą cenę - trzeba tylko trochę poszukać

06.

~Informatyk zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:35, 09.11.2005


Nigdy nie potrafiłem zrozumieć marży narzuconej na wino w restauracjach! to jest chore!
Apel do restauratorów! obniżcie ceny a na pewno więcej wina będziecie sprzedawać!

07.

~ela zgłoś naruszenie zasad

dodano: 14:17, 09.11.2005


Widelec ma jakąś obsesję na punkcie Sophi! wino czy jak chcecie napój wino podobny nie jednemu z nas odkrył świat wina!

08.

~Ala zgłoś naruszenie zasad

dodano: 23:21, 07.11.2005


Rzeczywiscie, wybór w dowolnej dziedzinie życia mamy żaden... Ale za to nazwa "Zośka" jeka sympatyczna :)

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 



katalog lokali

Spiż

Mini browar, restauracja, klub muzyczny.Recenzja

czytaj dalej


nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio