Zalatani

drukuj

|

A A A

|

RSS

|

dodajdo.com

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2007-12-02

data aktualizacji: 2007-12-04

 



Zobacz także...

Kelner był tak zabiegany, że nie miał czasu podejść do mojego stolika. Potem, gdy już w końcu przyjął zamówienie, był tak zagoniony, że nie miał czasu mi go dostarczyć. Ale to nic, bo za chwilę przyszedł (spóźniony) mój kumpel - ten, to dopiero był zalatany...

Cześć, co dobrego u ciebie słychać? - zagaiłem i ciekawy byłem odpowiedzi, bo dawno się nie widzieliśmy. - A... - jęknął, i to była cała jego reakcja. Zanim usiadł chwycił za łokieć przelatującego obok kelnera - kawa z mlekiem, dla mnie! No, to jest sposób! - pomyślałem z uznaniem. - Co, zalatany jesteś? - ...Tak! - odparł po dłuższej chwili. - Przepraszam! - dodał i sięgnął po komórkę, po czym przez 5 minut opieprzał kogoś za coś. - Aha, muszę zadzwonić w jeszcze jedno miejsce, sorry! Tym razem spokojnie cedził do słuchawki. Przyjrzałem się mu bliżej: błękitna koszula, dobrze dobrany krawat, granatowy, świetnej jakości i skrojony na miarę garnitur - wygnieciony na plecach od samochodowego i biurowego fotela. Twarz - dokładnie wygolona, lekko nabrzmiała i bez emocji, bardziej zmęczona niż zamyślona... Powiedziałem żart i zrobiło mi się głupio, bo w ogóle nie zareagował - chyba nie zauważył. Zagadałem o „kosza" - kiedyś często grywaliśmy razem. - Zazdroszczę ci, ja nie pamiętam kiedy ostatnio miałem okazję poodbijać piłkę, zupełnie nie mam czasu... A właśnie, muszę uciekać - dodał i spojrzał nerwowo za kelnerem. - Zostaw, ja zapłacę! - stwierdziłem. - No to cześć! - rzucił, a w jego tonie wyczuć można było ulgę. Był już w swoim świecie - pomyślałem - ale czy w ogóle go opuścił?...

Fantastycznie sobie pogadaliśmy! Wpadłem w stan refleksji - właściwie nic konkretnego nie powiedział i ani razu nie spytał co u mnie słychać. Facetowi można by pozazdrościć: ma wielki, nowoczesny dom, co chwilę zmienia samochody, wczasy w krajach, do których samolotem leci się cały dzień, wszystkie nowe, dopiero co pojawiające się na rynku gadżety - po prostu wszystko, tylko brak mu... czasu! Jakiż ten czas musi być cenny?! - zamyśliłem się. Teraz, za każdy razem, gdy idę pograć w „kosza", ta myśl wraca...

Przypomniał mi się pewien równie zalatany biznesmen, który chwalił się przed towarzystwem na imprezie, że odwiózł niedawno syna do szkoły, a ten nie chce wysiadać z auta i mówi, że już do podstawówki nie chodzi, lecz do gimnazjum! Bardzo śmieszne...

 

 

 

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Ala  (IP: 83.18.138.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 13:09, 03.12.2007


Pewnie ważne jest, aby zastanowić się, co jest w życiu ważne i temu włąśnie poświęcić czas.

02.

~Baran  (IP: 83.3.98.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 11:36, 03.12.2007


No i co to za życie, obojętnie ile by tej kasy nie zarobić to czasu się nie kupi, przemija nieubłaganie, a my nie możemy na to poradzić. Potem w kwiecie wieku kończymy z zawałem i tyle jest z tej kasy. Umiaru brak, umiaru. No bo ja rozumiem że są dni kiedy można być zalatanym, ale tak non stop to chyba już choroba, i brak jasnych perspektyw, wszystko za mgłą, byle do przodu, byle więcej, byle lepiej. Mnie to już się znudziło :)

03.

~Marek  (IP: 83.5.114.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 18:54, 02.12.2007


Trzeba dojrzeć Aby dojrzeć...

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:

copyright © 2004 - 2007 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio