strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Świat się śmieje
autor: Marian Jeżewski
data publikacji: 2005-11-20
data aktualizacji: 2005-12-18
Zobacz także...
Niewielki, przytulny lokal. Siedzimy centralnie. „Na dziesiątej” - dwie blondynki żywo plotkują. „Na trzynastej” – grupka studentów przy piwku. „Na osiemnastej” – yuppies z dyskusją o wielkim świecie. Co rusz, to z jednej, to z drugiej, wybucha gromki śmiech. U nas zresztą też. O, blondyna właśnie płacze ze śmiechu. Jej psiapsiółka dostała trzęsawki i ratuje brzuch przed rozpadnięciem. Student zastygł w momencie przełykania. Pojawił mu się zimny pot na czole, oczy znieruchomiały w wytrzeszczu. Reszta ekipy rechocze, a on biedak, trzyma piwo w jamie gębowej i ani w te, ani we w te... Okazywanie radości w lokalu nikogo nie dziwi. Śmiech jest nieodłącznym kompanem towarzystwa.
Znacie to? Kobieta zwierza się barmanowi. - Chcę rozwieść się z mężem. – Dlaczego? – Nie sądzę, aby był zbyt wierny. Nawet nie wiem, czy moja córka też jest jego!... A wiecie dlaczego w Wąchocku, w barze, wiszą złamane grabie i stara skarpeta?... Albo: przychodzi baba do lekarza z książką kucharską... A kto słyszał dlaczego blondynka widząc Kaczyńskiego śpiewa kolędy?...
Zwykle znajduje się dusza spotkania, wodzirej, opowiadacz kawałów, który rozwesela pozostałych. Albo jest ich kilku i licytują się. Mogą tak bez końca. Normalny człowiek nie jest w stanie spamiętać małej cząstki tych opowieści. Po przyjściu do domu chce coś powtórzyć, zabłysnąć, a tu pustka. Jak to, kurczę, było z tą żabą?...
Spotykamy się w barze czy pubie, by miło wspólnie spędzić czas. Nic tak nie rozbawia, nie podnosi atmosfery, jak wymiana nowych dowcipów. Lepsze to niż obgadywanie nieobecnych. Bo jest w nas jakaś skłonność do rozweselania się nawzajem.
Był późny wieczór, szedłem na wprost grupy wyrostków, takich, którym lepiej schodzić z drogi. Co chwilę ciszę przerywała eksplozja śmiechu. Widać, jak wszyscy go potrzebują.
Odkryto prymitywne plemię, które nie miało dotychczas kontaktu z inną społecznością. Ciekawym faktem jest, że wyrażali radość za pomocą mimiki i gestów identycznych z naszymi!
Uczeni wydzielili związek zwany serotoniną czyli tzw. hormon szczęścia. Udowodnili, że każdy sam może świadomie go wytwarzać – wprowadzać siebie lub innych w dobre samopoczucie. Ja stosuję np. Ellę Fitzgerald do śniadania, Aerosmith na obiad i Claptona do kolacji. W międzyczasie Mumio...
Chętniej rozmawiamy z człowiekiem pogodnym i skorym do uśmiechu. Powiedzenie mówi, że do miodu przyleci więcej pszczół niż do octu. Śmiech łatwo emigruje, przenosi się z jednej osoby na drugą, jest zaraźliwy. Mamy też śmiech przez łzy, szyderczy, pusty, tryumfalny lub oczyszczający. Intryguje kobieta z tajemniczym uśmiechem. O bezradności świadczy śmiech nerwowy. Długo w uszach brzmi śmiech głupca. Czasem ktoś śmieje się bez powodu...
Na śmianiu się można zrobić interes. Stąd komedie, kabarety, maratony uśmiechu, humory do kupienia w kioskach ruchu itp. Są więc produkty, pigułki na poprawę nastroju. Czasem nie mogę pojąć, dlaczego nie rozumie tego kelner. Uśmiechnięty szybciej dostanie napiwek niż smutas. A już w ogóle nie wiem jak to możliwe, że ja obdarzam go uśmiechem, a on nie jest w stanie odwzajemnić się tym samym!?
Często rezerwujemy swój uśmiech tylko dla znajomych. Rzadko uśmiechamy się do obcych. Na ulicy nie ma żartów. Jest walka o przetrwanie, podchody i podkopy. Radość jest niepewna. Okazja do pośmiania jest wtedy, gdy ktoś się przewróci. Boki zrywać. Przecież wiemy, że śmiech to zdrowie. Kto śmieje się, ten żyje dłużej. Z drugiej strony, ciągłe uśmiechanie się do całego świata, prowadzi do podejrzenia o brak piątej klepki. Ale człowiek uśmiechnięty jest ładniejszy. Najlepszym kosmetykiem kobiety jest jej świetny nastrój. Wiemy też, że śmiech kosztuje mniej od elektryczności i daje więcej światła. Anglicy i Amerykanie często, mimo wszystko, „trzymają uśmiech”. My często, mimo wszystko narzekamy. Wiemy swoje. Ten się śmieje ostatni, kto nie ma zębów!
Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
02.
03.
dodano: 09:31, 21.11.2005
Zgadzamy się chyba wszyscy z tym, że śmiech to zdrowie a nasze życie składa się tylko z epizodów. Niektóre są bardziej, inne mniej ważne, ale... wciąż pozostają tylko epizodami. Dlatego może warto spojrzeć inaczej na fragmenty naszego życia i uśmiechnąć się... Kolejny bardzo dobry pana felieton. p.s. Gdzie takie piękne uśmiechnięte kobiety jak na zdjęciu można spotkać?:)
04.
strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >
Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych
członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w
każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.
Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl
stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie,
a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami
lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

Alkohole
Czytelnicy piszą
Dla ciekawych świata
Dookoła stołu
Działo się
Felietony
In vino veritas
Książka kucharska
Recenzje
Rozmowy przy stole
To ci historia!
Vademecum smakosza
W kuchni i na stole
Warto wiedzieć
nasi partnerzy:
copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl.
wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio