strona główna > Felietony > Zjeżone myśli > Sposób na papierochy

Sposób na papierochy

drukuj

|

A A A

|

RSS

autor: Marian Jeżewski

data publikacji: 2008-06-26

data aktualizacji: 2008-06-27

 



Zobacz także...

Hasło "truj się sam" jest bez sensu. To tak, jakby nakazać dziecku zjeść paczkę czipsów samemu. Widać, kurzenie papierochów nie jest sprawą świadomości. Zanim myśl w swoim czystym kształcie dotrze do odpowiednich neuronów, świństwo wynikłe z efektu spalania papierocha oblepia ją szczelnie i skutecznie, i w popaprany, przebiegły sposób zmienia.

To ścierwo przejmuje funkcję filtra przetwarzającego realny osąd. Robi to bardzo chytrze, bo wyłącznie w wąsko wyspecjalizowanej działce związanej z paleniem. W innych dziedzinach życia konsument papierochów potrafi zachować jasność umysłu. W innych sprawach, nie dotyczących palenia, palacz wykazuje tradycyjne, zdroworozsądkowe odruchy samozachowawcze. Nie wkłada ręki do wrzątku, nie pije benzyny, nie skacze w przepaść, a nawet nie spożywa majonezu, bo zawiera zbyt dużo cholesterolu. Mało tego, palacz papierochów uprawia sporty, biega, pływa, gra w ping-ponga i szachy. Myje ręce przed jedzeniem i przynajmniej dwa razy dziennie myje zęby. Jeśli jest kobietą, często odwiedza kosmetyczkę. Nie głosuje na anarchistów, bywa wegetarianinem, ewentualnie kardiologiem odradzającym swoim pacjentom palenie.

Wszystko byłoby dobrze i pięknie, gdyby wymyślono papierochy, podczas palenia których dym nie oddalałby się od papierochocholika nie więcej, niż na odległość pół centymetra. Ale nie wymyślono! (Jeśli palisz i doczytałeś/aś aż do tego miejsca, to przestań, bo dalej będzie jeszcze gorzej. Ostrzegałem!) Ten perfidny pasożyt, ścierwo-filtr umysłowy, każe (niestety) swoim ofiarom-palaczom myśleć inaczej. Dym poza ich ubranie nie przedostaje się. A do sąsiedniego stolika, to już nieosiągalne, absurd! Nie wspomnę więc, że na prośby o niepalenie w miejscach publicznych podsuwa im argumenty o zamachu na ich wolność osobistą (jak ktoś lubi strzelać z procy do szyb i ludzi, też ma prawo sobie postrzelać gdzie i ile chce!). Już nie będę ogólnie znanych racji powtarzać, bo i po co? Pisałem wcześniej. Na działanie najlepsze jest działanie. Otwieram więc bank pomysłów. By dać dobry przykład, oto pierwszy.

Siadasz w kawiarni, zamawiasz espresso i torcik czekoladowy. Masz pół godziny na przyjemny relaks. Gość obok robi podobnie, z tą różnicą, że po pierwszym łyku kawy zapala papierocha. Wiesz, że jest święcie przekonany, że dym go nie opuszcza, poza tym ma prawo itd., więc nie podejmujesz rozmowy. Podejmujesz działanie, jak on. Wyciągasz z kieszeni przygotowany na taką okazję dezodorant do WC. Jeden papieroch - jeden dezodorant. Gdyby nawiązała się z jego inicjatywy wymiana zdań - używaj znanej ci retoryki, że lubisz, że co mu do tego, że to gwałt na twojej wolności, że nikomu nic złego nie robisz, że jak chce, to może się przesiąść lub nawet iść do innego lokalu, że...

 

Na górze pokaż: najstarszy | najnowszy

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

01.

~Darek  (IP: 83.27.193.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 02:07, 15.12.2008


Doczytałem, choć palę. Palę bo muszę? Palę bo lubię? Palę niewolniczo. Człowiek czasami podejmuje decyzje, których konsekwencje ponosi wiele dłużej. A jednym z objawów, jest (niestety) uciemiężanie niepalących. Świadome czy mniej - nieistotne. W każdym razie, artykuł dość ciekawy. Przekorny.

Pozdrawiam

02.

~Katarzynka:)  (IP: 195.39.217.*)  zgłoś naruszenie zasad

dodano: 15:35, 15.09.2008


Ot i cała prawda o egoistycznym podejściu do życia wszystkich palaczy. Ale nikłe szanse, że którykolwiek z nałogowców doczyta do końca ten artykuł, nie mówiąc już o tym, że choć wysili się na tyle by zrozumieć treść... A szkoda. Co do pomysłu z dezodorantem -- rewelka... może być skuteczny gdy palacz/ka zaczną konsumować zamówione danie :), zamiast dezodorantu proponuję jakiś cięzki pefrumik albo po prostu głośne pierdzenie.... Tyle, ze to drugie nie zawsze jest do zrobienia na zawołanie;):):)

strona 1 / 1 | < pierwsza | poprzednia | 1 | następna | ostatnia >

 

Twórcy serwisu zastrzegają sobie prawa do usunięcia wpisów:
- niezgodnych z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub naruszających dobra osobiste osób trzecich;
- niezgodnych z tematyką wortalu;
- nie związanych z komentowaną treścią;
- obraźliwych dla redakcji wortalu oraz pod adresem konkretnej restauracji, jej właściciela i pracowników, a także innych członków społeczności wortalu;
- spamu, linków do innych stron internetowych w tym również konkurencyjnych, jak również jakichkolwiek innych treści w każdej formie, nie związanych z tematyką wortalu;
- zawierających wulgaryzmy.

Wszelkie komentarze i opinie użytkowników wortalu zamieszczone na stronie wortalu www.nawidlecu.pl stanowią własność ich autorów i właściciel wortalu www.nawidlecu.pl nie ponosi odpowiedzialności za te komentarze i opnie, a także nie może być z nimi utożsamiany. W związku z powyższym wszelkie roszczenia związane z zamieszczonymi komentarzami lub opiniami mogą być kierowane wyłącznie i bezpośrednio do użytkownika wortalu, który zamieścił dany komentarz lub opinię.

 

nasi partnerzy:


copyright © 2004 - 2010 nawidelcu.pl. wszystkie prawa zastrzeżone. all rights reserved.
portale internetowe | cms | pozycjonowanie
projekt i wykonanie portalu: cyberstudio